Czy to możliwe, żeby wykształcenie i dorobek zawodowy najlepiej, obok wójt, opłacanego urzędnika były skrywane przed radnymi i opinią publiczną? Sytuację taką mamy właśnie w gminie Świętajno.

JA TO PRZEMYŚLĘ
Serialu o Krzysztofie Kolczyńskim, wysoko opłacanym urzędniku, zatrudnionym na stanowisku asystenta wójt gminy Świętajno ds. kreowania przedsiębiorczości, ciąg dalszy. Chociaż od 1,5 roku pełni bardzo odpowiedzialne stanowisko w samorządzie, radni nie mogą się dowiedzieć jakie ma wykształcenie, ani jaki jest przebieg jego kariery zawodowej.
Ich ciekawość podsycana jest tym, że efekty pracy asystenta, czyli ściąganie do gminy inwestorów są mizerne. Kolejną próbę uzyskania informacji o przeszłości Kołczyńskiego podjęli w minionym tygodniu na posiedzeniu wspólnym komisji.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Dociekania samorządowców natrafiły na opór wójt Alicji Kołakowskiej. Ta nie zamierzała bowiem udzielić odpowiedzi na interesujące ich pytania. – Wójt może sobie dobierać asystenta takiego, jakiego chce – mówiła Kołakowska, dodając, że taka gmina jak Świętajno według przepisów prawa może sobie pozwolić na trzech asystentów.
Radny Bełcikowski zacytował wójt treść jej ulotki wyborczej, w której ta zobowiązywała się do służenia ogółowi mieszkańców, a nie wybranej grupie bliskich znajomych.
- Co pani na to teraz, przy tych działaniach z panem Kolczyńskim? – dociekał Bełcikowski. - Jedyne kwalifikacje, z jakich jest znany, to bliski znajomy pani wójt – dodawała radna Ewa Helman-Szczerbic, domagając się ujawnienia jego świadectwa pracy, zamiast serwowanej do tej pory na ten temat „literatury”. Za ujawnieniem kariery zawodowej asystenta był nawet radny Sebastian Cudnoch, największy do tej pory jego obrońca. - Ja to przemyślę – tak zareagowała na, wydawałoby się oczywiste, postulaty radnych wójt Alicja Kołakowska.
Redakcja „Kurka” zwróciła się do niej o udzielenie odpowiedzi na temat wykształcenia i dorobku zawodowego jej asystenta. Z docierających do nas z kilku źródeł sygnałów wynika, że Kolczyński spędził 20 lat w olsztyńskiej firmie Michelin, pracując na stanowisku brakarza opon samochodów osobowych i w ochronie. Chcieliśmy, aby wójt potwierdziła bądź zaprzeczyła tym informacjom, ale do chwili oddania gazety do druku, nie otrzymaliśmy od niej odpowiedzi.
NIE OBNIŻY POBORÓW ASYSTENTOWI
Podczas posiedzenia komisji radni dowiedzieli się, że wójt nie ma także zamiaru przychylić się do ich wniosku o obniżenie asystentowi poborów. - Prosiłabym, żebyście państwo byli bardziej cierpliwi, jeśli chodzi o efekty jego pracy, bo nie jest to rzeczą prostą – argumentowała swoje stanowisko Kołakowska. Tłumaczyła, że przeszkodą w pozyskiwaniu inwestorów jest brak terenów inwestycyjnych, będących w posiadaniu gminy. - Tak naprawdę dokonujemy cudów – zapewniała. Sensacyjnie, w tym kontekście, zabrzmiała jej zapowiedź, że Kolczyński nie dotrwa na swoim stanowisku do końca kadencji. Nie chciała jednak, mimo dociekań radnej Julity Dziczek zdradzić, kiedy ma zamiar się z nim pożegnać.
Wójt zapewniła radnych, że ma częsty kontakt z mieszkańcami gminy, którzy zwierzają się jej z wielu spraw, w tym także osobistych i intymnych. Negatywnych opinii o pracy asystenta jednak nie usłyszała.
Argumenty wójt, jak zauważał przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk, nie przekonały radnych. Ci nie kryli rozczarowania odmową spełnienia ich postulatów. Andrzej Bełcikowski zapowiedział, że w tej sytuacji radni rozważą skorzystanie z przysługujących im uprawnień. W grę może wchodzić obniżenie wójt poborów.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
