Mieszkańcy Szczytna – nie tylko kobiety, ale też mężczyźni - przyłączyli się do ogólnopolskich protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. W poniedziałkowe popołudnie przez około dwie godziny blokowali ronda przy pl. Juranda i na ul. Kościuszki.
NIE ŻYJEMY W ŚREDNIOWIECZU
Ogólnopolskie protesty wyrażające sprzeciw wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego, dotarły do Szczytna. W poniedziałek o godzinie 16.00 rozpoczęła się blokada głównego ronda. Uczestnicy w maseczkach, z zachowaniem dystansu, przechadzali się wolno wokół niego, tamując dość duży o tej porze dnia ruch. Wśród uczestników liczną grupę stanowiły młode kobiety i dziewczyny, wyposażone w transparenty z hasłami wymierzonymi w partię rządzącą oraz nawołujące do poszanowania praw kobiet. Były też rodziny z małymi dziećmi w wózkach oraz mężczyźni popierający swoje żony, partnerki i córki. Nie zabrakło również osób w starszym wieku, w tym emerytowanych nauczycielek. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ROBIMY TO DLA WSZYSTKICH CÓREK
Na „spacer” wokół ronda wybrały się również emerytowana nauczycielka Grażyna Kozińska i jej koleżanka Justyna Dach. Obie panie podkreślały, że robią to z myślą o swoich córkach. - A właściwie o wszystkich córkach i wnuczkach – precyzuje pani Grażyna, babcia trzech dziewczynek. - Nie godzę się z tym, co zafundował nam Trybunał Konstytucyjny. Nie może być tak, że panowi e i panie w togach, i panowie w sutannach decydują o takich rzeczach – nie kryje oburzenia nasza rozmówczyni. Bulwersuje ją też to, że trybunał wydał swoje orzeczenie w momencie, gdy cały kraj zmaga się z pandemią koronawirusa. - Uważam, że to nieodpowiednia pora – mówi pani Grażyna. Wierzy, że przetaczające się przez Polskę protesty odniosą skutek. Czego oczekuje? - Że tą sprawą zajmą się sejm i rząd – odpowiada, dodając, że jest za utrzymaniem dotychczas obowiązującego prawa dopuszczającego aborcję w przypadku gwałtu, zagrożenia zdrowia i życia matki oraz nieodwracalnych wad płodu.
SPOKOJNY PRZEBIEG
Protest w Szczytnie miał spokojny przebieg. Uczestnicy, po ponad godzinie blokowania głównego ronda, przenieśli się jeszcze na drugie, przy ul. Kościuszki. Część stojących w korkach kierowców wyrażała wsparcie dla protestujących, używając do tego klaksonów. Byli też jednak niezadowoleni. Zabezpieczająca blokadę policja nie miała wielu okazji do interwencji. - Doszło do dwóch „gorących” sytuacji, kiedy kierowcy niezadowoleni z zatamowania ruchu wyszli ze swoich pojazdów. Pouczyliśmy też jednego z protestujących, który naruszył przepisy dotyczące pieszych – informuje st. sierż. Izabela Cyganiuk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie. Uczestnicy zapowiadali, że to nie koniec protestów w Szczytnie. Rzecznik policji kieruje do nich apel. - Nie traktujcie nas jak najgorszego zła. My po prostu wykonujemy swoje obowiązki i czuwamy nad tym, aby nikomu nic się nie stało – mówi Izabela Cyganiuk.
(ew){/akeebasubs}
