Kościół ewangelicko – augsburski w Pasymiu, najcenniejsza budowla sakralna powiatu szczycieńskiego, został zwycięzcą w kategorii specjalnej ogólnopolskiego konkursu „Zabytek zadbany” organizowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Był to jedyny obiekt z województwa warmińsko – mazurskiego zakwalifikowany do tegorocznej edycji.

Kościół ewangelicki ze specjalną nagrodą
Kościół ewangelicko – augsburski w Pasymiu otrzymał nagrodę specjalną za właściwe użytkowanie i stałą opiekę nad zabytkiem

PRESTIŻOWE WYRÓŻNIENIE

Ogólnopolski konkurs Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Generalnego Konserwatora Zabytków „Zabytek zadbany” jest adresowany do właścicieli i zarządców zabytkowych obiektów na terenie całego kraju. Na celu ma promocję opieki nad zabytkami poprzez propagowanie najlepszych wzorów konserwatorskiego utrzymania i zagospodarowania cennych budowli. Obiekty można zgłaszać w sześciu kategoriach. Jedną z nich jest kategoria specjalna za właściwe użytkowanie i stałą opiekę nad zabytkiem. W tym roku jej laureatem został kościół ewangelicko – augsburski w Pasymiu. Do pierwszego etapu formalnego tegorocznej edycji zakwalifikowano 45 obiektów z 15 województw. Warmię i Mazury reprezentował jedynie pasymski kościół. W jego rekomendacji do konkursu, wojewódzki konserwator zabytków podkreślił, że prowadzone w nim prace były ukierunkowane na „zachowanie autentyzmu substancji obiektu, a każdy z zaplanowanych etapów został poprzedzony właściwym rozpoznaniem historycznym, ikonograficznym i badawczym obiektu”. Gala podsumowująca konkurs odbędzie się 18 kwietnia w Zamościu.

Prestiżowe wyróżnienie to wyraz uznania dla wieloletnich starań proboszcza Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Pasymiu, ks. Witolda Twardzika.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- Na pewno nie byłoby tej nagrody, gdyby nie ksiądz Witold – podkreśla burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. - W urzędzie nieraz się śmiejemy, że trzeba by go zwerbować do nas do pracy, bo ma wielką wiedzę i doświadczenie jeśli chodzi o pisanie wniosków oraz pozyskiwanie środków na realizowane przez parafię inwestycje – dodaje Cezary Łachmański.

MAZURSKA PEREŁKA

Dzięki staraniom ks. Witolda Twardzika, prace konserwatorskie w kościele są prowadzone już od ponad 20 lat

Pasymski zabytek to najstarszy na Mazurach i jeden z najstarszych w Polsce kościołów ewangelickich. Został wybudowany w 1391 r. Do dziś zachowało się w nim wiele cennych elementów wyposażenia, w tym gotyckiego, sprzed reformacji. Jednym z nich jest pochodzący z ok. 1490 r. krucyfiks. We wnętrzu świątyni można także podziwiać m.in. barokowy ołtarz z przedstawieniem Świętej Trójcy (1673 r.), barokową ambonę, a także organy wykonane przez królewieckiego organmistrza Johana Josuego Mosengela w prospekcie z 1705 r. Budowla została wpisana do rejestru zabytków w 1956 r. Kompleksowe prace konserwatorskie w kościele rozpoczęły się w 1996 r. Polegały m.in. na osuszeniu i wzmocnieniu silnie zawilgoconych ścian, remoncie dachu oraz wieży, elewacji, a także konserwacji wyposażenia – ołtarza, ambony, krucyfiksu, chrzcielnicy, prospektu organowego i późnogotyckich ław. Niedawno renowacji doczekały się również cenne starodruki z parafialnego archiwum.

KSIĄDZ, KTÓRY ŁĄCZY LUDZI

W tym roku mija trzydzieści lat od momentu, gdy ks. Witold Twardzik rozpoczął pracę w pasymskiej parafii. Urodził się w 1964 r. w Świdnicy na Dolnym Śląsku. Ukończył teologię ewangelicką na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Na Mazury przybył jeszcze jako praktykant w marcu 1988 r. Ordynowany został jesienią tego samego roku w Mikołajkach. Następnie objął funkcję wikariusza w Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Pasymiu. Z początkiem kwietnia 1992 r. mianowany ordynariuszem parafii, a w 1996 r. wybrany na jej proboszcza. Jak wspomina, kiedy tu przyjechał, od razu zorientował się, jak wiele trudu będzie wymagała opieka nad niszczejącym zabytkiem.

- W kościele były miejsca, do których osoby postronne w ogóle nie miały dostępu ze względu na ich zły stan. Po prostu wstydziłem się wprowadzać tam ludzi. Najbardziej zniszczona była jedna z zakrystii i północna elewacja od strony szkoły – mówi proboszcz. Dodaje, że wiele prac prowadził wspólnie z parafianami, ale dotyczyły one tylko doraźnych remontów, np. dachu, żeby do środka nie dostawała się woda. Troska o zabytkowy obiekt to nie jedyna jego pasja. Jako miłośnik muzyki organowej (sam gra na tym instrumencie), zajął się renowacją zabytkowych organów. W 1998 r. zainicjował coroczne cykle koncertów muzyki organowej i kameralnej. Za swoją działalność otrzymał wiele nagród i wyróżnień, przyznanych m.in. przez ministra kultury oraz władze województwa warmińsko - mazurskiego. W 2012 r. został uhonorowany statuetką Juranda. Żonaty, ma dwoje dzieci – córkę Klaudię Camillę oraz syna Adama. Oboje odziedziczyli po tacie miłość do muzyki. W pasymskim, i nie tylko, środowisku ksiądz jest powszechnie lubiany. Poprzez swoją działalność w dziedzinie kultury oraz ochrony zabytków, łączy ludzi różnych kultur i wyznań, a drzwi zabytkowego kościoła, którym od lat się opiekuje, są zawsze otwarte dla każdego, bez względu na światopogląd, wyznawane wartości czy przekonania polityczne.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}