Gmina Jedwabno na razie nie musi zwracać do budżetu państwa ponad 7 mln zł dotacji wydatkowanych przez stowarzyszenie Helper na prowadzenie Środowiskowego Domu Samopomocy. Tak postanowił sąd, wstrzymując decyzje wojewody i ministra finansów do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy w pierwszej i drugiej instancji.

Komornik na razie do nich nie zapuka
Okres, w którym ŚDS w Jedwabnie prowadzony był przez stowarzyszenie „Helper”, długo jeszcze będzie odbijał się gminie czkawką

Władze gminy Jedwabno mogą odetchnąć z ulgą. Widmo zwrotu do budżetu państwa ponad 7 mln zł dotacji wraz z odsetkami, wydatkowanych niezgodnie z przeznaczeniem przez stowarzyszenie Helper, oddaliło się, przynajmniej na jakiś czas. Samorząd, decyzją wojewody a potem również ministra finansów, miał te środki oddać, bo to za jego pośrednictwem trafiały one do stowarzyszenia. Gmina decyzje te zaskarżyła i wystąpiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o ich wstrzymanie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy w pierwszej i drugiej instancji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} WSA wydał postanowienie korzystne dla samorządu. - To oznacza, że do tego czasu żaden komornik w imieniu państwa nie wejdzie nam na konto, żeby przejąć te środki – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak.

Wnioski o zwrot dotacji dotyczą trzech lat: za rok 2012 to 1,6 mln zł, za 2013 – 2,3 mln zł oraz za 2014 – ok. 160 tys. złotych. Do tego dochodzą jeszcze pokaźne odsetki. Według szacunków wójta, stanowi to 1/3 budżetu gminy. - Można powiedzieć, że odnieśliśmy jakiś sukces. Dzięki wstrzymaniu wypłaty tych środków w najbliższych latach gmina będzie mogła w miarę normalnie funkcjonować – cieszy się Ambroziak. Rozstrzygnięcie spraw zwrotowych nie nastąpi zapewne prędko. Zdaniem wójta, może to potrwać nawet do 5 lat.

(ew){/akeebasubs}