W poprzednim wydaniu „Kurka” opublikowaliśmy artykuł „Odrzucona skarga” odnoszący się do sytuacji w gminie Jedwabno. Dziś jeden z jego bohaterów Włodzimierz Budny, były wójt, zamieszcza swój polemiczny głos na temat sprawy, która znalazła swój finał na posiedzeniu Rady Gminy.
Piszę, ponieważ znajomi pytają mnie, czy coś się zmieniło, że ja niby pod rękę z przedstawicielem parafii walczę z Wójtem, Radą Gminy i grabarzem. Nic bardziej mylnego. Ja trzymam swoją linię. Dla mnie złodziejstwo jest złodziejstwem, głupota - głupotą, a łamanie prawa - łamaniem prawa, bez względu na to, czy organ gminy uchwali inaczej. Rada Gminy Jedwabno, w obecnym składzie, zwykłą większością głosów może nawet uchwalić, że Mieszko I, który podobno wprowadził Polskę do cywilizacji europejskiej, dziś jeszcze żyje, ma się dobrze i uprawia wspinaczkę wysokogórską w Himalajach, jeżeli tak oświadczy wójt i zapewni, że jest to zgodne z jego wiedzą historyczną.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podstawą do odrzucenia skargi było oświadczenie wójta, że „przyłącza wodociągowego nie ma, a opłaty wnoszone są systematycznie. Wychodzi na to, że woda donoszona jest wiadrami, a wpłaty są wnoszone dobrowolnie jako opłaty za szczególne korzystanie ze środowiska naturalnego. Koń by się uśmiał.
Włodzimierz Budny{/akeebasubs}
