Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią na scenie Miejskiego Dom Kultury w Szczytnie zagościły Kaziuki-Wilniuki. W czasie koncertu nie zabrakło wątków związanych z najazdem wojsk rosyjskich na sąsiednią Ukrainę.

Koncert kresowych wspomnień
Najstarszy polski zespół na Litwie „Willia” po raz kolejny już zachwycał i wzruszał szczycieńską publiczność

Przybyłej w sobotę publiczności jako pierwszy zaprezentował się Zespół Pieśni i Tańca „Wilia”, który w 2020 r. obchodził jubileusz 65-lecia. Tym razem zespół pod kierunkiem Renaty Brasel postanowił uczcić niedawną, setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, stąd znaczna część repertuaru poświęcona była muzyce góralskiej, którą papież był zafascynowany. Wątków patriotycznych i ludowych nie zabrakło też w dynamicznie wykonanych utworach w wykonaniu Kapelą Świętojańską z Sużan, kierowaną przez Zygmunta Żdanowicza, dziennikarza, redaktora „Kuriera Wileńskiego”. Tradycyjnie już imprezie towarzyszył jarmark wileński z rękodziełem oraz wydawnictwami kresowymi. Były także serca kaziukowe, obwarzanki smorgońskie, chleb wileński, wędliny i palmy wielkanocne.

Wśród publiczności nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Starosta Jarosław Matłach dziękował Janinie Surgał, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wileńsko – Nowogródzkiej w Szczytnie, organizatorce kresowych spotkań za pielęgnowanie pięknej tradycji. Sylwia Jaskulska, członek Zarządu Województwa zwracała z kolei uwagę, że Kaziuki-Wilniuki to nie tylko wydarzenie kulturalne, ale również niezwykle istotny element utrwalania pamięci o rodowodzie mieszkańców Warmii i Mazur, którzy z dumą przyznają się do korzeni wileńskich. - Stamtąd pochodzili ci, którzy tu po wojnie budowali szpitale, szkoły, instytucje kultury, organizowali życie miast i miasteczek – mówiła Sylwia Jaskulska. - Z drugiej strony mamy mieszkańców Wilna, którzy pamiętają i pielęgnują to, że są Polakami. Dbają o język i tradycję, utrwalają wiedzę historyczną, miłość, szacunek do Polski i w tym duchu wychowują swoje dzieci i wnuki.

Wątków patriotycznych i ludowych nie zabrakło też w utworach wykonywanych przez Kapelę Świętojańską z Sużan, kierowaną przez Zygmunta Żdanowicza

- Nie zapominamy o swoich korzeniach. Nasze pochodzenie pielęgnowane jest od urodzenia. Młodzież garnie się do wszystkiego, co wiąże się z polskością, zapisuje się do zespołów utrwalających polską tradycję – potwierdzała Agnieszka Skinder, artystka występująca w „Wilii”.

W finale na stojąco artyści i publiczność odśpiewali ulubiony utwór św. Jana Pawła II „Barkę”

Tegoroczne święto kultury kresowej przypadło w dniach najazdu wojsk rosyjskich na sąsiednią Ukrainę. - Nasza radość nie może być pełna, gdyż w każdym polskim sercu w tych dniach leży troska o losy Ukrainy, a nawet całej Europy. Solidaryzujemy się z walczącymi i mocno ich wspieramy – mówiła prezes Jadwiga Surgał. W podobnym tonie wypowiadała się Anna Adamowicz, popularna „ciotka Franukowa” prowadząca koncert z nieodłącznie towarzyszącym jej Dominikiem Kuźniewiczem – „Wincukiem”. - W najstraszniejszych snach nie mogliśmy przewidzieć, że znów usłyszymy straszne słowo „wojna” i zobaczymy jej okropną twarz, pokaleczone dzieci, zrozpaczone matki, zdesperowanych mężczyzn, którzy odprowadziwszy swoje rodziny do granicy wracają, żeby walczyć o ojczyznę – mówiła Anna Adamowicz.

Sobotni koncert zwieńczył ulubiony utwór świętego Jana Pawła II – „Barka”, wykonany wspólnie przez artystów i publiczność.

(o)

Oprócz strawy muzycznej na uczestników koncertu czekały przysmaki wileńskie …
…okazałe palmy wielkanocne ...
… i książki poety i publicysty Romualda Mieczkowskiego{/akeebasubs}