Zamiast się kurować – zajmujemy się remontem domu, pracami w polu albo przedłużamy sobie urlop. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyjrzał się zwolnieniom lekarskim mieszkańców naszego województwa. Sprawdzał je pod kątem prawidłowości wykorzystania jak i orzekania o czasowej niezdolności do pracy.
To wydaje się oczywiste: chory, który na L4 ma zalecenie „powinien leżeć” - musi przebywać w domu. Ewentualne wyjścia mogą być związane jedynie z leczeniem. Jeśli zgodnie z zaleceniem lekarza pacjent może chodzić, wówczas wolno mu wykonywać czynności, które nie spowodują pogorszenia jego stanu zdrowia. Okazuje się, że w rzeczywistości jest inaczej. Olsztyński oddział ZUS przeprowadził w pierwszym półroczu 2017 roku kontrole prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. Jaki jest ich efekt? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Pozbawienie prawa do zasiłku chorobowego w związku z niewłaściwym wykorzystaniem zwolnienia lekarskiego od pracy może nastąpić nie tylko w wyniku przeprowadzonej kontroli. Dotyczy to także sytuacji, gdy pracodawca uzyska informacje o niewłaściwym wykorzystaniu zwolnienia lekarskiego od pracy, np. uzyska wiadomość o wykonywaniu pracy zarobkowej u innego pracodawcy – mówi Monika Górecka, regionalny rzecznik prasowy ZUS.
KONTROLA DECYZJI LEKARSKICH
Podczas kontroli sprawdzano też czy osobom, którym wystawiono zwolnienie lekarskie faktycznie ono się należy. Skontrolowano ponad 2000 orzeczeń lekarskich. Z tego aż 192 osoby uznano za zdolne do pracy.
Monika Górecka tłumaczy jak wyglądają kontrole: - Lekarz orzecznik ZUS może przeprowadzić badanie ubezpieczonego wyznaczonym miejscu lub w miejscu jego pobytu, może też skierować go na badania specjalistyczne. Może równ ież zażądać od lekarza, który wystawił zaświadczenie, udostępnienia dokumentacji medycznej czy też udzielenia wyjaśnień czy informacji.
COFNIĘTE ZASIŁKI
Od stycznia do końca czerwca 2017 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadził 265,2 tys. kontroli osób posiadających zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy. W konsekwencji wydano 10,6 tys. decyzji wstrzymujących dalszą wypłatę zasiłków chorobowych. Kwota zwróconych środków do funduszu chorobowego sięgnęła blisko 7 mln zł.
(pul)
POSZŁAM DO APTEKI
W przypadku przeprowadzania kontroli i stwierdzenia nieobecności ubezpieczonego w miejscu pobytu wszczyna się postępowanie. Wzywa się go do stawienia w placówce ZUS lub kieruje na kontrolę do lekarza orzecznika. Do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności wypłata zasiłku zostaje wstrzymana. Najczęstszym tłumaczeniem powodu nieobecności są wizyty kontrolne u lekarza, realizacja recepty w aptece czy też odbywanie rehabilitacji.
DOBRZE, ŻE ZUS SPRAWDZA NASZE ZWOLNIENIA
Rozmowa z Włodzimierzem Tarasiukiem, lekarzem rodzinnym przychodni Vitamed
- Lekarze niezasadnie wystawiają zwolnienia lekarskie. Tak wynika z kontroli przeprowadzonej przez ZUS. Panu też to się zdarza?
- Według Światowej Organizacji Zdrowia WHO, definicja zdrowia to stan pełnego błogostanu psychicznego, fizycznego i społecznego. Stosując się do tego zapisu można śmiało stwierdzić, że większość ludzi jest chora, a na pewno wszyscy ci, którzy przychodzą do lekarza. Poza tym mamy epidemię chorób cywilizacyjnych. Często pacjenci oświadczają, że nie mają siły żyć i pracować, i proszą o zwolnienie lekarskie. Ocena ciężkości zgłaszanych dolegliwości i kwalifikacji do zwolnienia nie jest łatwa.
- Nie ma w tej sprawie żadnych odgórnych zaleceń?
- Jako lekarze nie mamy ścisłych wytycznych, kiedy zwolnienie należy wystawić, a kiedy nie. Jest to kwestia naszej wiedzy, interpretacji wyników, czy też intuicji lekarskiej. Ja stosuję zasadę, że zdrowie pacjenta i jego dobro są najważniejsze. Są jednak osoby, które taką sytuację wykorzystują. Mamy pacjentów, którzy są hipochondrykami, przekonanymi, że są chorzy i powinni być na zwolnieniu, czy też zwyczajnych leni, którzy najmniejszą dolegliwość wykorzystują jako pretekst do zrobienia sobie wolnego.
- Co w takich sytuacjach pan robi ?
- Jeśli powiem pacjentowi, że powinien przestać udawać, że jest chory i wziąć się do roboty, to raczej nie będzie zadowolony. Zdenerwuje się i będzie szargał moją opinię wśród znajomych i na forach internetowych. Dla lekarza rodzinnego to bardzo trudna sytuacja, bo cała istota reformy zdrowia sprawiła, że musimy zabiegać o to, żeby pacjent był zadowolony z naszych usług, a Przychodnia cieszyła się dobra opinią.
- Jaka jest więc pana reakcja?
- Pacjenta, który twierdzi, że jest chory i domaga się zwolnienia a ja uważam, że wyolbrzymia swoje dolegliwości i powinien iść do pracy, informuję, że będąc na zwolnieniu może zostać wezwany przez ZUS na kontrolę. Dla niektórych jest to rodzaj ostrzeżenia. Dlatego cieszę się, że ZUS sprawdza zwolnienia lekarskie. To dla nas lekarzy rodzinnych wielka pomoc.
Rozmawiał:Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
