Trzy należące do Lasów Państwowych działki, na których znajduje się między innymi droga dojazdowa do Lipnik, staną się własnością gminy Jedwabno. W zamian za nie przekaże ona nadleśnictwu swoją nieruchomość w Czarnym Piecu. Sprawa wywołuje kontrowersje, bo negatywną opinię w tej sprawie wyraziła Rada Sołecka tej miejscowości.

Kontrowersyjna zamiana
Sołtys Czarnego Pieca Jan Białoszewski: - Na całej tej transakcji skorzystają Lipniki i Jedwabno, a nam nie zabezpieczono gruntu na ujęcie wody

WRESZCIE BĘDĄ MIELI DROGĘ

W Lipnikach radość, a w Czarnym Piecu - gorycz. Wszystko przez decyzję, którą podjęli podczas niedawnej sesji radni gminy Jedwabno. Wyrazili oni zgodę na zamianę gminnej nieruchomości w Czarnym Piecu na trzy działki będące w zarządzie Lasów Państwowych. Na jednej z nich obecnie znajduje wyłożona betonowymi płytami droga dojazdowa do Lipnik. Jej stan od wielu już lat jest opłakany.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W ubiegłym roku gmina rozpoczęła budowę drogi, ale tylko na odcinku biegnącym przez wieś, stanowiącym już własność samorządu. Dalsze prace były uzależnione od tego, czy uda się przejąć grunty od lasów. Tak też się stało. - Zwykle takie postępowania trwają dwa, trzy lata, a nam udało się to załatwić w tempie ekspresowym, bo w ciągu zaledwie roku – cieszy się wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Dzięki dokonanej zamianie gmina będzie mogła zlecić wykonanie projektu technicznego budowy drogi, a następnie złożyć wniosek o dofinansowanie w ramach rządowego programu. - Spośród naszych wszystkich dróg ta ma największe szanse na uzyskanie dotacji – podkreśla wójt, dodając, że przemawia za tym jej połączenie z drogą krajową oraz to, że planowana na niej inwestycja byłaby kontynuacją rozpoczętych już robót.

RÓŻNICA WARTOŚCI

Położona w Czarnym Piecu działka gminna porośnięta rębnym lasem ma większą wartość niż grunty, przez które biegnie droga do Lipnik. Las jest wart 126 000 zł, podczas gdy droga nieco ponad 80 000 zł. Różnica to ponad 40 tys. złotych. Dlatego lasy zgodziły się „dorzucić” gminie jeszcze działkę na osiedlu Leśnym w Jedwabnie, gdzie powstać ma plac zabaw oraz 200 metrów innej drogi, przez którą przebiega kanalizacja do Lipnik. Nadal jednak różnica na niekorzyść gminy wynosi 6 tys. złotych. Wątpliwości w tej sprawie ma przewodniczący komisji rewizyjnej Adam Szewczyk.

- Zabrakło też wizji lokalnej dokonanej przez radnych – zauważa. Ambroziak przekonuje, że różnica wartości między nieruchomościami nie stanowi poważnego problemu. - Znajdźcie mi teraz wartą 6 tys. zł działkę, którą lasy miałyby nam przekazać – odpowiada na zgłaszane uwagi.

TO SIĘ ODBIJE CZKAWKĄ

Jeszcze większe kontrowersje budzi to, że negatywną opinię w sprawie zamiany gruntów wyraziła Rada Sołecka Czarnego Pieca. W uzasadnieniu swojego stanowiska, które wójt Ambroziak przedstawił radnym podczas sesji, podała, że przy dokonywaniu zamiany „nie zadbano o interes mieszkańców Czarnego Pieca”. Wskazują oni, że przekazana lasom działka była jedyną, na której można by dokonać odwiertu nowego ujęcia wody. Jest ono bardzo potrzebne, bo wieś od dłuższego czasu boryka się z jej złą jakością. Raz po raz badania wykazują tam obecność bakterii coli, co skutkuje dla miejscowych dużymi utrudnieniami. Opinia Rady Sołeckiej nie ma jednak charakteru wiążącego. Dlatego, przy trzech głosach wstrzymujących, radni zaakceptowali zamianę. Rozczarowania takim obrotem sprawy nie kryje sołtys Czarnego Pieca Jan Białoszewski. - Na całej tej transakcji skorzystają Lipniki i Jedwabno, a nam nie zabezpieczono gruntu na ujęcie wody – mówi z goryczą. Dodaje, że w Czarnym Piecu nie ma już gdzie robić nowych odwiertów. - Ten temat wróci i odbije się czkawką. Wszyscy wiedzą, że mamy problem z wodą i nikt nic nie robi – mówi Jan Białoszewski. Ubolewa, że nie wzięto pod uwagę głosu mieszkańców sołectwa i ma żal do radnych, że nie ustosunkowali się do podnoszonych przez nich argumentów. - Po co w takim razie jest Rada Sołecka i sołtys, skoro radni i tak wszystko przyklepią na sesji? - zastanawia się. Przyznaje, że jako sołtys czuje się bezsilny. - To moja czwarta i ostatnia kadencja – zapowiada.

Co na to wójt Ambroziak? - Rozumiem ból mieszkańców Czarnego Pieca, ale nie mieliśmy innego wyjścia, aby pomyślnie rozwiązać problem drogi do Lipnik. Być może w przyszłości uda się im jakoś to wynagrodzić – odpowiada.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}