BŁĘDNA DATA
Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno miałem okazję zwiedzić kościół ewangelicki w Pasymiu. Skorzystam więc z okazji, by pokrótce przybliżyć historię tego bez wątpienia najciekawszego w naszym powiecie zabytku.
Najczęściej podaje się, że obecny kościół zaczęto budować w 1350 r. Jak wykazał Jerzy Sikorski w „Roczniku Mazurskim” z 2003 r., jest to ewidentne nieporozumienie wynikające z błędu drukarskiego w dacie podanej przez najwcześniej piszącego o Pasymiu historyka Krzysztofa Hartknocha. Zamiast 1336 powinno być 1386. O tym, że na pewno mamy tu do czynienia z błędem świadczy wspomnienie przy tej dacie o wielkim mistrzu Konradzie Zöllnerze von Rotensteinie, który w tym czasie tej funkcji nie pełnił. Pisałem już o tym w tekście o początkach Pasymia, ale jeszcze raz powtórzę. Ten błąd ma liczne i cały czas twardo utrzymujące się, zarówno w profesjonalnych, jak i amatorskich opisach, konsekwencje. Jedną z nich jest ugruntowana przez wielu autorów teoria o założonej przez warmińskich biskupów wsi Henrykowo, która była poprzedniczką Pasymia, i w której stał pierwszy drewniany kościół. Dzięki nowszym badaniom wiemy dzisiaj, że biskupi warmińscy, do których rejon Pasymia, a nawet i Szczytna faktycznie w XIII w. należał, nie zdążyli przed zagarnięciem tych terenów przez Krzyżaków rozpocząć tu akcji osadniczej. W związku z tym, że były to tereny nieskolonizowane, granica pomiędzy biskupstwem, a Krzyżakami nie była ściśle wytyczona, co umożliwiło późnej jej przesunięcie przez Zakon na północ. Niekorzystna dla Warmii granica z Zakonem została zatwierdzona w 1374 r. Przed tą datą żaden dokument nie wspomina, za wyjątkiem drewnianego zamku w Szczytnie i Bartnej Strony, o osadnictwie na terenie powiatu szczycieńskiego. Wszystkie teorie o istniejącym już Henrykowie nie mają więc żadnego podparcia w źródłach. Pasymski kościół zaczęto budować około 1383 r. wraz z zamkiem, zdecydowanie nie w 1350 r. Kościół, którego budowę zakończono w 1391 r. (taka data widniała na chorągiewce umieszczonej na wieży po odbudowie w 1765 r.) stanowił część założenia obronnego, w skład którego wchodził jeszcze zamek i mury obronne.
PRZED I PO REFORMACJI
Do 1528 r. był to kościół katolicki pod wezwaniem św. Barbary. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POŻAR I WOJNY
W 1750 r. miał miejsce poważny pożar, po którym kościół przez 15 lat był w stanie ruiny. Po odbudowie wieża została skrócona o jedną kondygnację i nakryta kopulastym dachem oraz zwalone zostały gotyckie sklepienia. W latach siedemdziesiątych XVIII w. dobudowano barokową kruchtę.
W trakcie wojen napoleońskich żołnierze napoleońscy urządzili we wnętrzu kościoła stajnię. Spalili również część kościelnych sprzętów.
CENNE WYPOSAŻENIE
Zachowane wyposażenie tego kościoła należy do najciekawszych w regionie. Z najstarszych jego elementów wymienić należy późnogotyckie ławy oraz 2 gotyckie lichtarze z figurami lwów. Ołtarz główny ufundowany został w 1673 r. przez burmistrza Schrödtera z żoną. Część jego wyposażenia ufundowali inni ważni mieszczanie pasymscy. W kościele znajdują się organy z 1704 r. Ich brzmienie usłyszeć można w trakcie odbywających się tu latem koncertów. Znajduje się tu również zwisająca z nawy głównej rzeźbiona drewniana głowa jelenia z doprawionym oryginalnym porożem z 1608 r. Na jednej ze ścian wisi epitafijny portret Krzysztofa Hartknocha, ucznia miejscowej szkoły przykościelnej i wybitnego siedemnastowiecznego historyka Prus. Na ścianach wiszą liczne tablice upamiętniające poległych w trakcie wojen, począwszy od tych napoleońskich, a skończywszy na I wojnie światowej.
NIEODKRYTE TAJEMNICE
Pamiętać też trzeba, że dawne kościoły i ich otoczenie są zarazem cmentarzami. Widomo, że znajdujący się w Pasymiu (przy drodze do Dźwierzut) stary cmentarz pochodzi z XVII w. Do kiedy więc funkcjonował cmentarz przykościelny, na którym prawdopodobnie najdłużej chowano pastorów? Jeszcze na początku XIX w., w czasach napoleońskich po prawej stronie od głównego wejścia do kościoła pochowano pułkownika kozackiego Karpowa z załogi w Pasymiu, który poległ w trakcie jednej z potyczek. We wnętrzu kościoła zachowały się trzy stare kamienne płyty nagrobne. Założyć trzeba, że w kościele pochowano wiele zasłużonych dla miasta i parafii osób. Być może więcej na ten temat dowiemy się, gdy przeprowadzone zostaną gruntowne badania kościoła, a zwłaszcza tego, co kryje się pod jego posadzką.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
