Choć to już połowa lutego, panują raczej jesienne temperatury, zupełnie nie pasujące do obecnej pory roku.

Krótkotrwały powrót zimyJednak w miniony czwartek zima dała znać o sobie. Jej powrót był jednak wyjątkowo krótki. Nawet w tym czasie napadało trochę śniegu i trzeba było podjąć z nim walkę, tj. usuwać z newralgicznych miejsc, czyli głównie ulic i chodników.
O dziwo, tym razem miejskie służby wykazały się szybką reakcją, nieco później za sprzęt odśnieżający chwycili mieszkańcy miasta.

 

 

 

 

FRAJDA DLA DZIECI

Natychmiast z okazji, czyli  tego, że pojawił się śnieg,  skorzystały dzieci. Ruszyły do zabaw i lepienia bałwanków.
Całą ich kolekcję, w tym śniegowego pieska, odkryliśmy w Kamionku. Tam spotkaliśmy  Oliwkę i Maję, które w pocie czoła cyzelowały poszczególne figurki.
Nie sposób odmówić dziewczynkom talentu, ale jak przyznały, podczas rzeźbienia nie obyło się bez pomocy rodziców.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

 

 

 

AUTOCZĘŚCI UŻYWANE

Jak wspomnieliśmy, służby porządkowe wywiązały się z zadania, na czas odśnieżając chodniki, m. in. i ten pod ratuszem, z którym wcześniej były kłopoty. Na zdjęciu białym otokiem oznaczyliśmy kosz na śmieci. Nie bez powodu, bo oto ktoś do niego wrzucił... tłumik samochodowy. Zapewne ta część urwała się z powodu korozji, więc dobrze, że pechowiec nie pozostawił jej na jezdni. Ba, powinien jednak tłumik zabrać ze sobą do utylizacji, oddając np. do punktu skupu złomu, których w mieście nie brakuje.

 

 

SCHRONISKO?

Przy ul. Pasymskiej, obok przedszkola „Pod topolą” mamy inny obiekt, także związany z  drzewem, czyli byłe młodzieżowe schronisko „Pod kasztanem”. Budynek, pomijając dach, który  pokrywa gruba warstwa mchu, spod którego tylko gdzieniegdzie wyziera eternitowe poszycie(!), wygląda całkiem dobrze.
Niestety, jak informują nas okoliczni mieszkańcy, posesja otoczona jest licznymi nieczystościami. Faktycznie, za płotem widać rozmaite odpadki, butelki, opakowania tekturowe itp. Na zapleczu zaś spoczywa okazała górka zeszłorocznych i wcześniejszych  liści.
Nas przy okazji odwiedzin, zaintrygowało i to, że obiekt, choć opuszczony sprawia wrażenie ciągle czynnego. Jak widać na zdjęciu  ogólnym, przed budynkiem stoi drogowy informacyjny, konkretnie D 33, oznaczający właśnie schronisko. Gdybyśmy mimo wszystko  mieli wątpliwości, to o tym z czym mamy do czynienia, przekonuje napis widniejący nad wejściem oraz dodatkowa, trójkątna zielona tarcza.   Dodajmy jeszcze, że także na stronie internetowej Lokalnej Organizacji Turystycznej Powiatu Szczycieńskiego (zakładka noclegi bursy-schroniska) widnieje stosowna informacja z adresem placówki.
Tymczasem obiekt jako tania noclegownia (25 zł od osoby)  nie działa już od dłuższego czasu. Do ubiegłego roku był wykorzystywany jako świetlica socjoterapeutyczna dla dzieci przez Stowarzyszenie „Dar Serca”. Teraz ma iść pod młotek, czyli na sprzedaż. Trochę, a może i więcej niż trochę szkoda, bo w  mieście nie mamy innego obiektu, który by służył młodzieżowej turystyce, a przecież powinno nam na niej zależeć. 

 

ODNALEZIONE LOKOMOTYW

Latem 2014 r. pisaliśmy o dwóch zabytkowych parowozach stojących  na terenie ówczesnych zakładów FS Favorit Furniture. Były to maszyny niezwykłe, bo bez paleniska ogniowego, napędzane parą technologiczną. Ze względu na unikalność konstrukcji przedstawiały dużą wartość historyczną, zwłaszcza że stanowiły ostatnie zachowane w takim stanie egzemplarze w kraju. Niestety, wkrótce potem lokomotywy znikły ze Szczytna, nie wiadomo gdzie.
Udało się nam jednak ustalić, że trafiły w dobre ręce, bo do Muzeum Komunikacji w Warszawie. To jednak nie wszystko. Niedawno, 9 stycznia jeden z egzemplarzy udał się w kolejną podróż, tym razem do Gliwic. Na swojej stronie internetowej DB Schenker Rail Polska (przedsiębiorstwo zajmujące się transportem kolejowym i logistyką) podaje, że jedna z dwóch lokomotyw, została przetransportowana na koszt DB do muzealnej ekspozycji Polskiego Naukowego Towarzystwa Kolejowo-Technicznego. Tam odzyskała swój dawny blask, a w opisie eksponatu została zawarta jej skrócona historia. Cóż, pozostaje jednak pewien żal, że nie ma jej w naszym mieście.

 

OBROTNICA I WIEŻA

W Szczytnie mamy jeszcze i inne ciekawe obiekty kolejowe. Należy do niej parowozownia z ciekawą obrotnicą lokomotyw. Obiekty te posadowione są przy rozjeździe na Wielbark.  Za nimi w bezpośrednim sąsiedztwie torów, obecnie wiodących na lotnisko, stoi z kolei kolejowa wieża ciśnień. Zachowała się ona w dużo lepszym stanie technicznym niż miejski obiekt i aż kusi, aby budowle te porównać. 

 

 

ZAPOMNIANY BANER

Przy ul. Chrobrego stoi dość potężny metalowy stelaż, nieco już zardzewiały. Z kolei ze stelaża zwisają resztki banera, które mocno poszarpał wiatr. Na poskręcanym materiale widać napis, że coś już zostało otwarte, ale nic ponadto.
Cóż, jakaś palcówka została otwarta, a skoro to nastąpiło, baner już na nic, to i zapomniano o nim. Teraz stanowi wątpliwą ozdobę. Z naszych obserwacji wynika, że na szczęście nie na długo. Sznurki podtrzymujące baner są poprzecinane, więc całość powinna wkrótce opaść na ziemię.{/akeebasubs}