Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP, otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski przyznany mu przez prezydenta RP Andrzeja Dudę za wybitne zasługi w działalności na rzecz bezpieczeństwa na obszarach wodnych.

Krzyż Kawalerski dla Macieja Rokusa
Prezydent Andrzej Duda wcześniej już przyznał Maciejowi Rokusowi Krzyż Zasługi i Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości/fot. archiwum GSP

W poniedziałek, w ogrodach Pałacu Prezydenckiego, odbyła się uroczystość, podczas której minister Andrzej Dera wręczył przyznane przez prezydenta RP Andrzeja Dudę odznaczenia za ratowanie życie ludzkiego i mienia. 52 osoby otrzymały Krzyże Zasługi za Dzielność, Medale za Ofiarność i Odwagę, a jedna osoba Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski - za wybitne zasługi w działalności na rzecz bezpieczeństwa na obszarach wodnych. Jest nią blisko związany z powiatem szczycieńskim Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. - Gotowość ofiarowania własnego życia jest najwyższą formą w hierarchii ofiarności - mówił minister Andrzej Dera.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski wręczył Maciejowi Rokusowi minister Andrzej Dera/fot. archiwum GSP

Podczas uroczystości przypomniano, że Rokus był już odznaczony m. in. Medalem za Ofiarność i Odwagę w związku z zaangażowaniem w odnalezienie ofiar białego szkwału na Mazurach w sierpniu 2007 roku. Trzy lata temu Prezydent RP Andrzej Duda przyznał mu drugi już Krzyż Zasługi za odnalezienie po wielu latach ciał osób tragicznie zmarłych, a pół roku temu przyznał mu Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Został też odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej za prowadzone cyklicznie wykłady i warsztaty poświęcone bezpieczeństwu.

W ostatnich latach Grupa Specjalna Płetwonurków RP przekazała rodzinom prawie 400 ciał osób, które utonęły. - Jestem człowiekiem o silnej konstrukcji psychicznej. Ale są takie momenty, kiedy nie ma mocnych, nie ma silnych. Gdy o drugiej w nocy przychodzi matka, aby pożegnać się z synem, którego ciało leży na piasku i coś do niego mówi w rozpaczy, to nie spotkałem człowieka, który by to wytrzymał – powiedział w wywiadzie dla PAP Maciej Rokus.

Jego rola na szczęście nie polega tylko na oddawaniu ciał rodzinom i poszukiwaniu osób zaginionych, ale przede wszystkim na tym, że prowadzi szkolenia i warsztaty nad wodą. Oprócz tego często występuje w roli prelegenta na konferencjach naukowych poświęconych bezpieczeństwu. Ma też w swoim dorobku liczne publikacje książkowe dotyczące zdarzeń kryminalnych.

Odznaczenia za ratowanie życia ludzkiego otrzymały 53 osoby/fot. Przemysław Keler/KPRP

Nawiązując do zbliżających się wakacji, Maciej Rokus apeluje o rozwagę nie tylko nad wodą. - W Polsce nie ma przepisów, które by zabraniały ratowania ludzkiego życia, więc każdy może ratować życie drugiego człowieka. Jeżeli ktoś nie ma takich umiejętności czy uprawnień, wystarczy, gdy weźmie telefon i wybierze numer 112, powie gdzie i co się wydarzyło oraz ilu osób to wydarzenie dotyczy. I nie rozłączamy się pierwsi, zawsze czekamy na pytania dyspozytora – podkreśla Maciej Rokus.

j, PAP{/akeebasubs}