OSP Szuć przygotowuje się do wydania książki dokumentującej historię ochotniczych straży pożarnych w gminie Jedwabno. I choć wydawać by się mogło, że taka publikacja doskonale służyć będzie promocji gminy, to jednak zostanie wydana bez dotacji samorządu. Wniosek z Szuci został za to, obok projektów zgłoszonych przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, zakwalifikowany do dofinansowania przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.

Książka nie za gminną kasę

GMINA ODRZUCIŁA, FUNDUSZ PRZYJĄŁ

Książka pt. „Ochotnicze straże pożarne gminy Jedwabno. W służbie ludzi i przyrody” ma w zamyśle autora, miłośnika historii regionu Sławomira Ambroziaka, przedstawiać zarówno przeszłość, jak i współczesność strażaków z okolic Jedwabna. Jej wydanie przewidziane jest na grudzień tego roku. Planowany nakład to 550 egzemplarzy, które będą dystrybuowane za darmo. Publikacja ma zawierać także archiwalne zdjęcia, zarówno czarno-białe, jak i kolorowe. Druk zostanie sfinansowany z dotacji przyznanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. Napisany przez OSP Szuć projekt znalazł się wśród 14 zwycięskich, z czego większość złożył Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Wcześniej strażacy starali się o dofinansowanie publikacji ze środków gminy Jedwabno, ale ich nie otrzymali. W ocenie komisji konkursowej zgłoszona oferta „nie wpisuje się w realizację zdań publicznych w 2012 r.” Odrzucony został też inny projekt OSP Szuć polegający na przygotowaniu i prowadzeniu na festynach w gminie Jedwabno stoisk edukacyjnych w zakresie ekologii i gospodarki odpadami. Jednak i w tym przypadku wniosek zyskał akceptację WFOŚiGW. Na realizację obu przedsięwzięć wnioskodawcy chcieli otrzymać z samorządowej kasy łącznie 5,3 tys. zł (4,8 tys. na książkę, 496 zł na stoiska).

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

FUNDUSZ SOŁECKI W TLE?

Sławomir Ambroziak dziwi się, że samorząd odrzucił projekty, które przecież służą gminie oraz jej mieszkańcom. - Nie zgadzam się z argumentacją, że nie wpisują się one w integrację społeczną i zapobieganie wykluczeniu – mówi.

Czy za odrzuceniem wniosków kryje się coś więcej niż tylko względy formalne? Niedawno większość mieszkańców Szuci opowiedziała się za funduszem sołeckim, naciskając na swojego radnego, by głosował za jego przyjęciem. Przeciw jego uchwalaniu w tym roku był wójt Jedwabna Krzysztof Otulakowski. Pojawiają się więc sugestie, że brak akceptacji dla zgłoszonych przez straż z Szuci projektów to jego rewanż za przeforsowanie funduszu. Wójt zdecydowanie zaprzecza.

- To nie miało nic wspólnego z funduszem, a decyzję w sprawie podziału środków podejmowałem nie ja, a komisja, której stanowisko w całości zaakceptowałem – przekonuje Krzysztof Otulakowski, który sam należy do ... OSP Szuć. Dodaje też, że to Rada Gminy już w lutym przyjęła uchwałę określającą warunki, jakie muszą spełniać wnioski składane w ramach konkursu ofert na dofinansowanie. Dlatego, jego zdaniem, sugestie, że chodzi tu o zemstę za fundusz sołecki, są nieuprawnione. Wójta broni także sołtys Szuci Marianna Barańska. Podobnie jak on była przeciw funduszowi.

- Lepiej by było całość sumy z funduszu przeznaczyć na jedną czy dwie większe inwestycje, niż rozdrabniać ją na mniejsze kwoty – twierdzi Barańska. Zaprzecza, by wójt pogniewał się na mieszkańców jej wsi. Sławomira Ambroziaka nie przekonują tłumaczenia Otulakowskiego. - Nasz projekt doskonale wpasowywał się w priorytety określone przez samorząd, a jednak nie dostał dotacji. A szkoda, bo nasze działania służą przede wszystkim gminie – podkreśla.

(ew)

{/akeebasubs}