Najprawdopodobniej to gmina Pasym przejmie prowadzenie Szkoły Podstawowej w Gromie po śmierci jej dyrektora, Andrzeja Modzelewskiego, mimo że wolę kierowania nią wyraziła wdowa po nim. Sprawa budzi duże emocje w lokalnym środowisku. W środę, już po zamknięciu tego wydania „Kurka”, w placówce miało odbyć się spotkanie burmistrza Cezarego Łachmańskiego z rodzicami dzieci.
Zmarły w ubiegłym tygodniu Andrzej Modzelewski był organem prowadzącym Szkołę Podstawową w Gromie od kilkunastu lat. Przejął ją po tym, jak za rządów burmistrza Bernarda Miusa placówce groziła likwidacja. Po śmierci dyrektora, wolę dalszego prowadzenia szkoły wyraziła jego żona, zatrudniona w niej jako nauczycielka. Na to nie godzi się jednak gmina.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Innego zdania jest burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Potwierdza, że wdowa po dyrektorze wyraziła chęć prowadzenia szkoły, ale, jak tłumaczy, na przeszkodzie stoją przepisy prawa. - Jesteśmy po analizie przepisów. Wszystko wskazuje na to, że zgodnie z nimi placówkę będzie musiała przejąć gmina – wyjaśnia włodarza, gwarantując jednocześnie, że szkoła nie jest zagrożona likwidacją.
- Apeluję, aby tak jak w przypadku przedszkola, nie wykorzystywać tej sprawy w bieżącej rozgrywce wyborczej – mówi Łachmański.
W środę po południu, już po zamknięciu tego wydania „Kurka”, w szkole w Gromie miało odbyć się spotkanie władz gminy z rodzicami uczęszczających do niej uczniów oraz gronem pedagogicznym.
(ew){/akeebasubs}
