Zabytkowa wieża ciśnień wraz z dobudowaną do niej częścią administracyjną oraz budynek zajmowany do niedawna przez Szkołę Podstawową – te dwa obiekty pasymskie władze chcą oddać w długoletnią dzierżawę. Burmistrz Cezary Łachmański najchętniej widziałby inwestorów z branży gastronomicznej i hotelarskiej.

ZAPROSZENIE DO DZIERŻAWY
Budynek wieży ciśnień władze Pasymia próbowały kilka razy sprzedać. Ówczesny burmistrz Bernard Mius liczył, że dzięki temu do samorządowej kasy wpłynie znaczący zastrzyk gotówki. Nadzieje okazały się płonne. Chętny się nie znalazł, podobnie jak na budynek po kinie, mimo że w kolejnych przetargach obniżano cenę wywoławczą. Obecne władze z planów zbycia budynków się wycofały. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kolejny obiekt przeznaczony do dzierżawy to budynek po Szkole Podstawowej przy ul. Ogrodowej. Przypomnijmy, że od września 2015 r. placówka ta została przeniesiona do siedziby gimnazjum. Stara szkoła została wybudowana w 1928 r. Ma bezpośredni dostęp do jeziora Kalwa, składa się z trzech kondygnacji i piwnicy. Jej powierzchnia zabudowy wynosi 9790 m2. W 2011 r. przeprowadzono remont budynku obejmujący odnowę elewacji, wymianę okien i pokrycie dachowe. Zgodnie z planem zagospodarowania, teren, na którym znajduje się szkoła, przeznaczony jest pod usługi związane z oświatą i wychowaniem. Nieruchomość leży w obszarze układu urbanistycznego starego miasta objętego ochroną konserwatorską.
POŻĄDANA GASTRONOMIA I HOTELARSTWO
Burmistrz Cezary Łachmański zaznacza, że w grę wchodzi wieloletnia dzierżawa. - Nie chcemy tych obiektów sprzedawać, aby uniknąć sytuacji, w której po sprzedaży nic by się z nimi dalej nie działo – mówi, a w jego słowach łatwo doszukać się aluzji do losów szczycieńskiej wieży ciśnień. Zdradza, że wstępne zainteresowanie budynkami jest, a największe – byłą szkołą. Zdaniem burmistrza, wieża byłaby idealnym miejscem na prowadzenie małej gastronomii oraz znakomitym punktem widokowym. Z kolei obiekt szkolny mógłby służyć np. jako hotel, choć na razie zainteresowanie wyrażały podmioty rozważające utworzenie w nim środowiskowego domu samopomocy. - Docelowo wolałbym jednak branżę hotelarską – przyznaje Łachmański. To wymagałoby zmiany planu zagospodarowania, ale według burmistrza, gmina mogłaby w każdej chwili przystąpić do tej procedury. - Nie będziemy tego robić „na ślepo”, ale dopiero, gdy znajdzie się poważny inwestor – zastrzega. Władze Pasymia czynią obecnie starania o przejęcie wyspy na jeziorze Kalwa w pobliżu szkoły. Jeśli to się powiedzie, miasto zyska kolejny atrakcyjny dla przedsiębiorców teren.
(ew){/akeebasubs}
