Szczytno nie ma punktu informacji turystycznej z prawdziwego zdarzenia. Ten uruchomiony przed rokiem w pawilonie prowadzącym sprzedaż pamiątek na pl. Juranda, nie spełnił oczekiwań. - Jakość świadczonej tam usługi stała na bardzo niskim poziomie – ocenia radny Zbigniew Orzoł. Nic nie zapowiada, że w tym roku będzie lepiej, a w tle jest niechęć burmistrza Mańkowskiego do Lokalnej Organizacji Turystycznej, która proponowała miastu prowadzenie profesjonalnego punktu informacji.

Kulejąca informacja
Punkt informacji turystycznej urządzony w pawilonie z pamiątkami, okazał się niewypałem. Czy miasto wyciągnie wnioski z ubiegłorocznej lekcji?

USŁUGA NA NISKIM POZIOMIE

Wydawać by się mogło, że stworzenie profesjonalnego punktu informacji turystycznej w takim mieście jak Szczytno, nie powinno nastręczać większych problemów. A jednak. Okazuje się, że w ośrodku, który latem odwiedza wielu turystów, jest z tym kłopot. Rok temu miasto zorganizowało punkt informacji w jednym z ustawionych na pl. Juranda pawilonów zajmujących się sprzedażą pamiątek. Życie jednak pokazało, że nie był to najlepszy pomysł.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.