Niemałe problemy towarzyszą zaplanowanym w tym roku na terenie gminy Świętajno inwestycjom. Jedne ciągną się niemiłosiernie długo, inne nie wzbudzają zainteresowania wykonawców, a jak już chętny się znajdzie, to za chwilę rezygnuje.
ADAPTACJA BEZ KOŃCA
Adaptacja budynku dawnej szkoły przy ul. Mickiewicza 28 w Świętajnie na przedszkole wciąż nie ma końca. Opóźnienia z oddaniem budynku do użytku przedszkolakom sięgają już kilku miesięcy. Według pierwszych zapowiedzi roboty miały się zakończyć przed tegorocznymi feriami, później były przesuwane o kolejne miesiące. Na styczniowej sesji Rady Gminy wójt Alicja Kołakowska informowała, że firma „Rantech”, złożyła wniosek o przedłużenie terminu do końca marca. Tymczasem, choć zbliża się już maj, prace wciąż trwają. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WYKONAWCA PUMPTRACKA ZREZYGNOWAŁ
Niepokojące sygnały dotyczą planowanej także już od dłuższego czasu budowy pumptracka na terenie przyległym do dawnej szkoły. Niedawno informowaliśmy, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, bo do trzeciego już przetargu wpłynęła oferta olsztyńskiej spółki „As-Drog” z kwotą poniżej 200 tys. zł, co spełnia oczekiwania finansowe gminy. Niestety, okazuje się, że wykonawca nie wykazał zainteresowania realizacją inwestycji i nie przedłożył w wymaganym czasie niezbędnych dokumentów. W tej sytuacji wójt Kołakowska podjęła decyzję o unieważnieniu przetargu i wstrzymaniu wypłaty wadium olsztyńskiej spółce.
Przypomnijmy, że w pierwszym przetargu nie było chętnych, a do drugiego wpłynęła tylko jedna oferta w wysokości 375 tys. zł. Za trzecim podejściem gmina dokonała zmian w zamówieniu, obniżając wymagania w stosunku do wykonawców, ich doświadczenia w budowie pumptracków i zabezpieczenia finansowego. Jak się okazuje i to ostatecznie nie przyniosło pożądanego efektu. Być może pomyślne rozstrzygniecie przyniesie czwarty przetarg, który ma być wkrótce ogłoszony. Na realizację tego zadania samorząd ma zagwarantowane dofinansowanie unijne w wysokości 122 tys. zł.
POMOST Z MNIEJSZYMI WYMAGANIAMI
Trwają też przygotowania do ogłoszenia drugiego przetargu na budowę pomostu w Spychowie. Tu za pierwszym razem nie zgłosił się żaden chętny. Na wniosek radnego Grzegorczyka, wójt Kołakowska rozważa, podobnie jak to było w przypadku pumptracka, dokonanie zmian w zamówieniu i obniżenie wymagań w stosunku do wykonawców. Zostanie też przesunięty termin realizacji do listopada br. Należy mieć przy tym nadzieję, że nie dojdzie do powtórki z Piasutna, gdzie budowie pomostu towarzyszyło wielomiesięczne opóźnienie i naliczenie kar wykonawcy. Choć inwestycja została już odebrana, niezbędne są jeszcze przy niej prace wykończeniowe. Te będą zrealizowane w ramach funduszu sołeckiego.
(o){/akeebasubs}
