Niemałe problemy towarzyszą zaplanowanym w tym roku na terenie gminy Świętajno inwestycjom. Jedne ciągną się niemiłosiernie długo, inne nie wzbudzają zainteresowania wykonawców, a jak już chętny się znajdzie, to za chwilę rezygnuje.

Kulejące inwestycje
Na terenie byłej szkoły, adaptowanej na potrzeby przedszkola, końca prac nie widać

ADAPTACJA BEZ KOŃCA

Adaptacja budynku dawnej szkoły przy ul. Mickiewicza 28 w Świętajnie na przedszkole wciąż nie ma końca. Opóźnienia z oddaniem budynku do użytku przedszkolakom sięgają już kilku miesięcy. Według pierwszych zapowiedzi roboty miały się zakończyć przed tegorocznymi feriami, później były przesuwane o kolejne miesiące. Na styczniowej sesji Rady Gminy wójt Alicja Kołakowska informowała, że firma „Rantech”, złożyła wniosek o przedłużenie terminu do końca marca. Tymczasem, choć zbliża się już maj, prace wciąż trwają. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Według kolejnego już aneksu do umowy, mają się zakończyć do 12 czerwca br. Przyczyną opóźnienia ma być brak dostępności potrzebnych materiałów, a także zmiany w projekcie, które nastąpiły już w trakcie realizacji zadania. Przypomnijmy, że adaptacja szkoły na przedszkole pochłonie 1,4 mln zł, a związana z tym termomodernizacja obiektu – 600 tys. zł.

WYKONAWCA PUMPTRACKA ZREZYGNOWAŁ

Niepokojące sygnały dotyczą planowanej także już od dłuższego czasu budowy pumptracka na terenie przyległym do dawnej szkoły. Niedawno informowaliśmy, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, bo do trzeciego już przetargu wpłynęła oferta olsztyńskiej spółki „As-Drog” z kwotą poniżej 200 tys. zł, co spełnia oczekiwania finansowe gminy. Niestety, okazuje się, że wykonawca nie wykazał zainteresowania realizacją inwestycji i nie przedłożył w wymaganym czasie niezbędnych dokumentów. W tej sytuacji wójt Kołakowska podjęła decyzję o unieważnieniu przetargu i wstrzymaniu wypłaty wadium olsztyńskiej spółce.

Przypomnijmy, że w pierwszym przetargu nie było chętnych, a do drugiego wpłynęła tylko jedna oferta w wysokości 375 tys. zł. Za trzecim podejściem gmina dokonała zmian w zamówieniu, obniżając wymagania w stosunku do wykonawców, ich doświadczenia w budowie pumptracków i zabezpieczenia finansowego. Jak się okazuje i to ostatecznie nie przyniosło pożądanego efektu. Być może pomyślne rozstrzygniecie przyniesie czwarty przetarg, który ma być wkrótce ogłoszony. Na realizację tego zadania samorząd ma zagwarantowane dofinansowanie unijne w wysokości 122 tys. zł.

POMOST Z MNIEJSZYMI WYMAGANIAMI

Trwają też przygotowania do ogłoszenia drugiego przetargu na budowę pomostu w Spychowie. Tu za pierwszym razem nie zgłosił się żaden chętny. Na wniosek radnego Grzegorczyka, wójt Kołakowska rozważa, podobnie jak to było w przypadku pumptracka, dokonanie zmian w zamówieniu i obniżenie wymagań w stosunku do wykonawców. Zostanie też przesunięty termin realizacji do listopada br. Należy mieć przy tym nadzieję, że nie dojdzie do powtórki z Piasutna, gdzie budowie pomostu towarzyszyło wielomiesięczne opóźnienie i naliczenie kar wykonawcy. Choć inwestycja została już odebrana, niezbędne są jeszcze przy niej prace wykończeniowe. Te będą zrealizowane w ramach funduszu sołeckiego.

(o){/akeebasubs}