Wszystko wskazuje na to, że Szkoła Podstawowa w Linowie zostanie zamknięta. Warmińsko-mazurski kurator oświaty pozytywnie zaopiniował złożony przez władze gminy Dźwierzuty wniosek o likwidację placówki. Uczęszczający do niej uczniowie od nowego roku szkolnego przeniosą się do szkół w Dźwierzutach lub Orzynach.
DOBRO DZIECI NAJWAŻNIEJSZE
Likwidacja szkoły w Linowie wydaje się przesądzona. Dwa tygodnie temu radni przyjęli uchwałę o zamiarze likwidacji placówki. Pozytywną opinię w tej sprawie wydał warmińsko-mazurski kurator oświaty. Teraz radni mają zielone światło do tego, aby na sesji marcowej podjąć uchwałę o likwidacji szkoły.
- Głównie chodzi tu o dobro dzieci – tłumaczy sekretarz gminy Barbara Trusewicz. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WIĘKSZOŚĆ JUŻ DZIŚ NIE CHCE UCZYĆ SIĘ W LINOWIE
Słabo wyposażona baza oraz kiepskie osiągnięcia dydaktyczne przekładają się na słabe zainteresowanie nauką w placówce w Linowie. Z jej obwodu, który oprócz Linowa stanowią: Dąbrowa, Nowe Kiejkuty, Stankowo większość, bo 60% uczniów uczęszcza już teraz do innych szkół na terenie gminy. W tej chwili szkoła w Linowie liczy zaledwie 27 uczniów, a oddziały - po jednym, dwojgu, czy czworgu dzieci. Czwartej klasy nie ma w ogóle. Oprócz tego funkcjonuje tu jeszcze oddział przedszkola z Dźwierzut z dziesięciorgiem dzieci. Po likwidacji szkoły jej uczniowie będą mogli kontynuować naukę w Orzynach lub Dźwierzutach. Przedszkolaki trafią do Dźwierzut.
Kadrę nauczycielską stanowi 16 nauczycieli, z czego połowa jest na etatach. Pozostali dojeżdżają ze Szczytna i Dźwierzut na 2-3 godziny. Według wstępnych przymiarek, dwoje etatowców, w tym dyrektor przejdzie do innych szkół, troje - na emeryturę.
Plany władz gminy nie wzbudziły większych protestów rodziców uczniów. Także dyrektor szkoły w Linowie Bogdan Zajączkowski przyjmuje je ze zrozumieniem.
CZYNNIK FINANSOWY
Nie najważniejszy, ale także istotny jest czynnik finansowy. Do placówki w Linowie samorząd dokłada więcej środków (500 tys. zł) niż otrzymuje z państwowej subwencji (450 tys. zł). Podobnie jednak jest w Dźwierzutach, Orzynach, Rumach i Kałęczynie, gdzie szkoła jest niepubliczna. W Linowie, jak podkreśla sekretarz Trusewicz, dzieci jest najmniej. Według niej w dłuższej perspektywie nie ma sensu istnienia także szkoła w Rumach. Na dzień dzisiejszy jej likwidacja nie jest jednak brana pod uwagę.
DECYZJA DO KOŃCA MARCA
Aby szkoła w Linowie zakończyła funkcjonowanie z końcem tego roku szkolnego wszystkie ważne decyzje muszą zapaść do końca marca. - Na najbliższej sesji radni będą głosować nad uchwałą w tej sprawie. Wcześniej już wysłaliśmy pisma do związków zawodowych i czekamy na ich opinie – informuje sekretarz Trusewicz.
(o){/akeebasubs}
