Emocje związane z listopadowymi wyborami samorządowymi powoli opadają. Jednym przyniosły one smak zwycięstwa, drugim gorycz porażki, a jeszcze innym niedosyt, bo liczyli na więcej. Oto nasze subiektywne zestawienie wyborczych wzlotów i upadków:
1. Sławomir Wojciechowski
Sukces wójta gminy Szczytno jest niekwestionowany. Mimo że kieruje samorządem od kilkunastu lat, wciąż cieszy się zaufaniem, którego mogą mu pozazdrościć inni włodarze. Już w pierwszej turze wyborów pokonał dwóch konkurentów, uzyskując nad nimi miażdżącą przewagę. Poparło go 82% głosujących (blisko 4 tysiące mieszkańców). To więcej niż cztery lata temu, gdy opowiedziało się za nim 76,87% wyborców. Recepta na sukces Wojciechowskiego jest prosta – kampanię wyborczą zaczyna pierwszego dnia po objęciu stanowiska, a nie kwartał przed wyborami.
2. Sylwia Jaskulska
Pełniąca w minionej kadencji funkcję wicestarosty szczycieńskiego reprezentantka PSL w wyborach do sejmiku uzyskała najlepszy wynik na liście. Głosowało na nią 10 388 wyborców. To rekord w dotychczasowych startach naszych przedstawicieli w wyborach do samorządu wojewódzkiego lub sejmu. Teraz najprawdopodobniej zasiądzie w zarządzie województwa. Czy z pożytkiem dla powiatu szczycieńskiego, to pokażą najbliższe cztery lata. Rywale z innych ugrupowań mówią, że mogła pomóc jej „książeczka”, ale z pewnością i bez niej zdobyłaby mandat.
3. Jarosław Matłach
Szef ludowców w powiecie szczycieńskim ma powody do zadowolenia. W wyborach do Rady Powiatu osiągnął najlepszy wynik. Zaufaniem obdarzyło go 1254 wyborców, o 122 więcej niż cztery lata wcześniej. Dzięki temu po raz trzeci został wybrany na starostę szczycieńskiego (jednak nie jednogłośnie, jak omyłkowo podaliśmy tydzień temu, bo przy jednym głosie nieważnym). Do sukcesów może zaliczyć także wynik PSL-u. Ludowcy zdobyli aż 13 mandatów do Rady Powiatu, zwiększając swój stan posiadania o 4 w porównaniu z poprzednimi wyborami. Jedyne, co może psuć dobry nastrój staroście, to przegrane wójtów reprezentujących lub popieranych przez PSL w większości gmin powiatu, a także znaczący spadek poparcia dla burmistrz Szczytna.
4. - 6. Marianna Szydlik, Alicja Kołakowska i Zbigniew Kudrzycki
Nowi wójtowie Dźwierzut, Świętajna i Rozóg już w pierwszej turze pokonali tak doświadczonych włodarzy jak Czesław Wierzuk, Janusz Pabich oraz Józef Zapert. Marianna Szydlik i Alicja Kołakowska swoją przygodę z samorządem dopiero zaczynają, z kolei Zbigniew Kudrzycki zasiadał wcześniej w Radzie Powiatu. Sceptycy wróżą, że mogą nie dać sobie rady, ale jak będzie, pokaże czas.
7. - 8. Sławomir Ambroziak i Cezary Łachmański
Swoich rywali pokonali dopiero w drugiej turze, stąd niższa pozycja w naszym rankingu. Ich sukces jest jednak niepodważalny. Ambroziak wygrał z Krzysztofem Otulakowskim, który funkcję tę pełnił zaledwie przez jedną kadencję. Z kolei Łachmański zajmie w fotelu burmistrza Pasymia miejsce Bernarda Miusa, rządzącego miastem i gminą przez osiem ostatnich lat. Największe wyzwanie czeka właśnie jego – dotychczasowy dyrektor szkoły musi uporać się z trudną sytuacją finansową samorządu.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
9. Grzegorz Zapadka
Wójt Wielbarka po raz pierwszy od lat miał dwoje konkurentów w wyborczej walce. Mimo to zwyciężył już w pierwszej turze, choć rozmiary sukcesu nie są aż tak duże jak w przypadku Sławomira Wojciechowskiego. Zapadka uzyskał poparcie 56,6% wyborców (1435 głosów). W 2010 r., kiedy startował jako jedyny kandydat, opowiedziało się za nim 84,45% głosujących (1836 mieszkańców). Czyżby wielbarczanie byli nim już lekko zmęczeni?
10. Agnieszka Kosakowska
Nowa twarz w szczycieńskim samorządzie. Reprezentująca PiS radna pokonała w wyborczym wyścigu nie byle kogo, bo dotychczasową przewodniczącą Rady Miejskiej Beatę Boczar, uzyskując 7 głosów więcej. Czy będzie równie wyrazista jak jej koleżanka z opozycji Anna Rybińska, przekonamy się zapewne już wkrótce.
1. Danuta Górska
Danuta Górska zachowa najprawdopodobniej fotel burmistrza Szczytna (chyba że sąd uzna za zasadne protesty wyborcze konkurentów), ale zwycięstwo nad Henrykiem Żuchowskim dopiero w drugiej turze z pewnością nie było na miarę jej oczekiwań i ambicji. Tym bardziej, że w porównaniu z wyborami w 2010 r. utraciła zaufanie znacznej liczby szczytnian. Wtedy zwyciężyła już w pierwszej turze, uzyskując poparcie 6752 mieszkańców (63,04%). Dla porównania, w tegorocznych wyborach głosowało na nią o 2745 wyborców mniej. Końcowy sukces mąci jeszcze przebieg kampanii przed drugą turą, a zwłaszcza jej udział w kontrowersyjnej debacie na terenie Urzędu Miejskiego. Do tego dochodzą niezręczne próby wybrnięcia z sytuacji poprzez mało wiarygodne tłumaczenia, że o wynajęciu przez organizatora, Radio Olsztyn, sali konferencyjnej nic nie wiedziała i nie miała na to żadnego wpływu.
2. Kazimierz Oleszkiewicz
Ten doświadczony samorządowiec stojący na czele komitetu Ziemia Szczycieńska, wystawiając listy wyborcze, z pewnością liczył na więcej, zwłaszcza że znalazło się na nich wiele znanych nazwisk. Wydawało się, że ugrupowanie to może stać się prawdziwym czarnym koniem. Ten scenariusz się jednak nie sprawdził. Sam Oleszkiewicz nie zdobył mandatu do Rady Powiatu. Sztuka ta udała się za to trojgu reprezentantom tego ugrupowania: Jolancie Cieleckiej, która po raz drugi została przewodniczącą Rady Powiatu, Aleksandrowi Godlewskiemu oraz Marcinowi Nowocińskiemu. Tym samym ugrupowanie byłego wicestarosty stało się drugą po PSL-u siłą w samorządzie powiatowym.
3. Krzysztof Mańkowski
Podobnie jak jego dawny kolega z SLD Andrzej Kijewski, powrócił po czterech latach do Rady Powiatu. To jednak niewielkie pocieszenie, bo będzie w niej jedynym przedstawicielem kierowanego przez siebie ugrupowania „Razem dla Mieszkańców”. Nie udało się też uzyskać satysfakcjonujących wyników startującym pod jego szyldem kandydatom na wójtów Jedwabna i gminy Szczytno. Także stan posiadania w mieście zmniejszył się z czterech do trzech radnych. W tej kadencji, w odróżnieniu od poprzednich, żaden z reprezentantów „RdM” nie zasiada w prezydium rad miejskiej czy powiatowej.
1. - 2. Józef Zapert, Janusz Pabich
Takich rozstrzygnięć zapewne niewielu obserwatorów lokalnej sceny samorządowej się spodziewało. Wójtowie Rozóg i Świętajna przegrali już w pierwszej turze. Zapert, sprawujący urząd od prawie 25 lat, musiał uznać wyższość długoletniego dyrektora szkoły Zbigniewa Kudrzyckiego, który uzyskał blisko tysiąc głosów więcej. Z kolei Pabich zasiadający w fotelu wójta Świętajna od dwóch kadencji, przegrał z Alicją Kołakowską, którą poparło 59% wyborców. Mieszkańcom nie wystarczyły dobre wyniki samorządu w ogólnopolskich rankingach. Ważniejsze od nich, co podkreślały osoby nawet z otoczenia byłego już wójta, okazało się jego podejście do ludzi. W odróżnieniu od przegranych włodarzy Dźwierzut i Pasymia, Zapertowi i Pabichowi nie udało się nawet wejść do Rady Powiatu.
3. Krzysztof Otulakowski
Cztery lata temu obejmował władzę w gminie jako najmłodszy włodarz w powiecie. W ciągu czteroletnich rządów zdołał zrealizować szereg znaczących inwestycji, takich jak przebiegające z przygodami dokończenie hali sportowej w Jedwabnie czy rozbudowa szkoły. Mieszkańcy już po jednej kadencji nie przedłużyli mu jednak mandatu zaufania i wybrali Sławomira Ambroziaka. Nie brak głosów, że w przypadku Otulakowskiego o przegranej zdecydowało to samo, co u Janusza Pabicha, czyli cechy charakteru.
4. - 5. Czesław Wierzuk, Bernard Mius
Obaj doświadczeni włodarze związani z PSL-em musieli przełknąć gorycz porażki. W przypadku Wierzuka mieszkańcy gminy Dźwierzuty już w pierwszej turze pokazali mu czerwoną kartkę. Na otarcie łez wysłali go do samorządu powiatowego z 791 głosami, co jest jednym z lepszych wyników w powiecie. Mówiło się nawet o tym, że mógłby objąć w nim jedno z eksponowanych stanowisk, ale wiele wskazuje na to, że swoje szanse pogrzebał sam, kiedy w ramach odwetu za przegrane wybory odstąpił od rozpoczętej już budowy chodnika w Kałęczynie. Działania ekswójta odbiły się szerokim echem, nie tylko w lokalnych, ale i ogólnopolskich mediach, co na pewno nie podniosło jego notowań w partii ludowców.
Z kolei byłemu już burmistrzowi Pasymia przed drugą turą wyborów nie pomogło nawet wsparcie odwiecznej rywalki, Lucyny Kobylińskiej. W ostatecznym starciu Cezary Łachmański pokonał go różnicą prawie 900 głosów. Na pocieszenie Mius zdobył mandat do Rady Powiatu z ramienia PSL, ale w swoim okręgu osiągnął wynik gorszy (232 głosy) niż dwoje innych kandydatów tej partii, Czesław Wierzuk i Krystyna Furtak.
6. Andrzej Kijewski
Były starosta, dziś szefujący Platformie Obywatelskiej w powiecie, też odczuwa wyborczy niedosyt. Co prawda po czteroletniej przerwie znów zasiądzie w Radzie Powiatu, ale będzie w tym gremium jedynym przedstawicielem rządzącej w kraju partii. Podobnie jak w przypadku PiS-u, fiaskiem zakończyła się próba uzyskania choćby jednego mandatu w sejmiku przez reprezentanta PO z powiatu szczycieńskiego. Jako wyborczą wpadkę można też potraktować wystawienie w Pasymiu dwóch kandydatek związanych z tą partią – Lucyny Kobylińskiej i Ireny Januszewskiej.
7. Bogdan Kalinowski
Przeszło rok temu przegrał starcie o przywództwo w lokalnych strukturach PO z Andrzejem Kijewskim, teraz musiał przełknąć jeszcze porażkę w wyborach do sejmiku. Zagłosowało na niego zaledwie nieco ponad 1800 wyborców, co dało mu trzecią pozycję na liście.
8. Szczepan Olbryś
Lider Prawa i Sprawiedliwości w powiecie szczycieńskim wprawdzie uzyskał mandat w wyborach do Rady Powiatu, ale z wyniku swojej partii nie może być zadowolony. Buńczuczne zapowiedzi o wycięciu zielonej koniczynki okazały się być mocno na wyrost. Przedstawiciele PiS wypadli słabo, wprowadzając tylko po jednym przedstawicielu do rad powiatu i miejskiej. W pozostałych samorządach też nie wyszło najlepiej. Partia będzie miała po jednym reprezentancie w gminach Jedwabno i Świętajno i Szczytno (tu jedna z radnych zrezygnowała z mandatu) oraz dwóch w gminie Rozogi. Nie udało się także zdobyć mandatu w sejmiku. W tej sytuacji już samo wejście Henryka Żuchowskiego do drugiej tury wyborów burmistrza Szczytna może być odebrane jako mały sukces.
9. Marek Kasprowicz
Startujący do Rady Powiatu z listy Ziemi Szczycieńskiej ordynator oddziału ginekologiczno – położniczego szczycieńskiego szpitala nie uzyskał mandatu, choć w samorządzie tym zasiadał od początku jego funkcjonowania. Zdobył zaledwie 193 głosy. Więcej, bo 232 miał inny lekarz kandydujący z tej samej listy, Włodzimierz Tarasiuk, który także nie dostał się do rady.
10. Zofia Żarnoch
W szczycieńskiej Radzie Miejskiej zasiadała od 24 lat, pełniąc w minionej kadencji funkcję przewodniczącej komisji rewizyjnej. W tych wyborach w okręgu trafiła jednak na silną rywalkę, Ewę Czerw, legitymującą się nieco tylko krótszym stażem w miejskim samorządzie. Mieszkańcy uznali, że to właśnie Czerw pozostanie w radzie. Zebrała ona 126 głosów, a Żarnoch – 95.
11. Beata Boczar
Przewodnicząca Rady Miejskiej dwóch poprzednich kadencji wydawała się pewniakiem w swoim okręgu. Wyborcy zdecydowali jednak inaczej. Beata Boczar nie uzyskała mandatu, przegrywając 7 głosami z debiutującą w samorządzie Agnieszką Kosakowską z PiS-u.
12. Lucyna Kobylińska
Była burmistrz bezskutecznie zabiegała o powrót do pasymskiego ratusza. Uzyskała poparcie tylko 17,8% głosujących. Przed drugą turą nieoczekiwanie dla wielu opowiedziała się za swoim odwiecznym przeciwnikiem, Bernardem Miusem. W kręgach osób zorientowanych w pasymskich realiach nie brak opinii, że robiąc tak bardziej mu zaszkodziła niż pomogła, a jej zaangażowanie po stronie Miusa okazało się dla niego pocałunkiem śmierci.
1. Arkadiusz Leska
Cztery lata temu należał do największych wyborczych szczęściarzy, teraz zasłużył na miano pechowca. Wówczas, startując do powiatu z listy „Razem dla Mieszkańców”, zdobył cztery głosy więcej niż jego przełożony w Miejskim Ośrodku Sportu Krzysztof Mańkowski. W tegorocznych wyborach, aby uniknąć starcia z szefem, kandydował z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To jednak nie przyniosło mu powodzenia. Mimo uzyskania 333 głosów, Leska nie wszedł do Rady Powiatu, bo jego partia uzyskała zbyt małe poparcie.
1. Robert Czyżykowski, Sebastian Orłowski
Dwaj radni z gminy Dźwierzuty zdobyli tyle samo głosów, co ich konkurenci w okręgach. O tym, że wejdą w skład rady zdecydowało więc losowanie. Los okazał się jednak sprawiedliwy, bo pierwszy z radnych reprezentuje PSL popierające byłego włodarza Czesława Wierzuka, a drugi – komitet nowej wójt Marianny Szydlik.
2. Zbigniew Woźniak, Stanisław Ceberek
Obaj panowie zasiadający w Radzie Gminy Szczytno weszli do niej „automatycznie”. Wybory w ich okręgach się nie odbyły, bo nie zgłoszono żadnych innych kandydatów. Nie trzeba więc było prowadzić męczącej kampanii wyborczej i zabiegać o głosy mieszkańców.
3. Adam Żywica
Szef Wspólnoty Samorządowej Powiatu Szczycieńskiego tylko o jeden głos wygrał w swoim okręgu ze Stanisławem Deptułą z komitetu wójta Wojciechowskiego. Jego radość może być jednak przedwczesna, bo konkurent złożył do Sądu Okręgowego w Olsztynie protest w związku z tym, że cztery głosy mogące przesądzić na jego korzyść, uznano za nieważne. Adam Żywica może jednak i tak być uznany za szczęściarza – aż dwoje reprezentantów jego ugrupowania, Alicja Kołakowska w Świętajnie i Zbigniew Kudrzycki w Rozogach wygrało wybory na wójtów. O takim wyniku największe partie w powiecie, na czele z PSL, mogły tylko pomarzyć …
4. Justyna Chrapkiewicz
Na liście PSL do Rady Powiatu w okręgu obejmującym Szczytno znalazła się na ostatnim miejscu. Nie przeszkodziło jej to w zdobyciu 267 głosów i uzyskaniu mandatu radnej.
{/akeebasubs}
