Choć „Kurek” został zamknięty jeszcze przed lanym poniedziałkiem, to mamy dla naszych Czytelników temat związany z wodą.

Lana środaW przedświąteczną środę na ul. Odrodzenia dało się zauważyć kilku mieszkańców, którzy chodzili po okolicy z wiadrami pełnymi wody, szczególnie pod blokiem nr 10/12. Nie były to jednak przygotowania do lanego poniedziałku i nikt nie zmierzał nikogo oblewać. Wodę dźwigano do mieszkań, bo we wspomnianym bloku krany tego dnia pozostawały suche. Wydarzyła się potężna awaria sieci wodociągowej. Pękła rura, a wyciekająca z niej woda wypłukała wielką i głęboką czeluść w ulicy, tuż pod przystankiem autobusowym. Wokół niej trwała gorączkowa krzątanina, bo pracownicy spółki „Aqua” chcieli jak najszybciej dokonać naprawy. I udało się, ale prace przy zasypywaniu wielkiej dziury przeciągnęły się do następnego dnia.

 

 

 

 

W OPARACH NIEBYWAŁEGO ODORU

Nim na dobre uporano się z awarią sieci wodociągowej, już powstała kolejna, tym razem na sieci sanitarnej. Pod sklepem przy ul. Śląskiej wybiła studzienka, z której potokami zaczęła wydobywać się straszliwie cuchnąca ciecz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 
Wnet zalała nie tylko chodnik, ale i ulicę, a czoło smrodliwej fali dotarło aż pod  kanał łączący oba jeziora. Na szczęście ścieki nie dostały się wód. Na miejsce awarii szybko bowiem dotarł nowy pojazd „Aqua” do konserwacji oraz czyszczenia sieci sanitarnej i w ciągu kilku minut wyciek został zlikwidowany – udało się udrożnić kanalizację.
- Tuż za feralną studzienką sieć sanitarna została zatkana szmatami – informowali nas pracownicy usuwający awarię. Potem pozostało już tylko spłukanie nieczystości spod sklepu i chodnika.
Przechodnie przyjęli to z ulgą, bo ścieki wydzielały tak straszliwy odór, że bardziej wrażliwi dostawali torsji.

 

UPADAJĄCE LATARNIE

Przyszła wiosna, więc wzmógł się ruch w ogródkach działkowych. Szczęśliwi posiadacze niewielkich kawałków uprawnej ziemi usuwają zimowe otuliny z drzew oraz krzewów, przycinają gałęzie, zabierają się do pierwszych wysiewów, czy nasadzania cebulek. Wykonują też ogólne prace porządkowe. Ba, tuż przed główną bramą wiodącą na działki ROD Lenpol, usytuowaną naprzeciw placu parkingowego przy stacji benzynowej, stoją mocno odchylone od pionu latarnie. Do tego stopnia, że grożą upadkiem i oby nie zwaliły się któregoś dnia  na przechodzących pod nimi działkowiczów.
Lampy te opisywaliśmy już w styczniu 2015 r. Niestety mimo  upływu czasu, nic się w tej kwestii nie zmieniło, oprócz tego, że pochylają się coraz bardziej.

 

 

 

WYSTRYCHNIĘCI NA DUDKA

Obszerny plac, na którym stoją opisywane latarnie, został okolony od strony ul. Pasymskiej mało estetycznym parkanem. Jest on metalowy i miejscami już mocno pordzewiały. Nad nim  zwiesza się z kolei pewna niespodzianka w postaci żółtej tablicy informacyjnej.
Z niej możemy wyczytać, że za płotem „trwa” budowa kompleksu hotelowo-gastronomicznego ze stacją paliw. Inwestorem jest firma budowlana z Łomży, a pozwolenie na budowę uzyskano w czerwcu 2008 r. Czyli mija już prawie 8 lat, jak robieni jesteśmy w bambuko z tą budową hotelu. Podobnie jak w przypadku dziury po kinie „Jurand” i tutaj za parkanem nic się nie dzieje. No, może tak nie całkiem, bo ktoś tam działa, ale w jaki sposób!

 

 

NIEBYWAŁE ŚMIECIOWISKO

Parkan okalający plac przy stacji benzynowej, jak wspomnieliśmy, nie jest w najlepszym stanie. Są w nim szczeliny, poprzez które łatwo przeniknąć do środka. Z tej sposobności korzysta wielu, bo tuż za ogrodzeniem,  w zasadzie wzdłuż całej jego długości,  rozciąga się wielkie śmieciowisko.
Na zdjęciu widać tylko mały wycinek obszaru, na który wyrzucono ogrom najrozmaitszych nieczystości.
Plac ogrodzony jest także i od strony jeziora. Po tym parkanem, pomijając żelbetowe elementy budowlane,  leżą m. in. obudowy lodówek i spore plastikowe worki z nieznaną zawartością.
Oto, co mamy w miejscu hotelu, który miał być ozdobą miasta i przyciągać licznych turystów.

 

 

INFORMACJA "NA CZASIE"

Po drugiej stronie ul. Pasymskiej, naprzeciw niedoszłej budowy hotelu stoi tablica wskazująca kierunek do punktu informacji turystycznej. Niedawno na jednym z posiedzeń Rady Miejskiej rozprawiano o tym, co by uczynić w kwestii uatrakcyjnienia miasta właśnie pod względem turystycznym. Są nowe pomysły, nowe projekty, ale wydaje się, że należy zacząć od spraw podstawowych, czyli rzetelnej informacji, a nie tumanienia przyjezdnych. Popatrzmy bowiem, co miasto podsuwa pod oczy turystom.
Pod wskazanym adresem punkt IT działał i owszem, ale do czerwca, i tu uwaga, 2010 r.!

 

 

 

ŚWIĄTECZNE "OZDOBY"

Jeden z naszych Czytelników, pan Krzysztof przysłał nam zdjęcie pokazujące, jakimi to widokami on i mieszkańcy bloku przy ul. Chopina 1 byli raczeni na święta. Fotografia została wykonana jeszcze przed Wielkanocą. Jak widać służby odpowiedzialne za wywóz nieczystości albo zapomniały tutaj się stawić, albo zbyt wcześnie rozpoczęły świętowanie. Podobne, mało estetyczne widoki rozciągają się także pod oknem pana Jana, mieszkańca os. Leyka. Przysłał on nam kilka zdjęć zatytułowanych: „wystrój świąteczny”. Pokazują one ogrodzenie osiedlowego kortu tenisowego, na którym powiewają  poobrywane banery reklamowe.{/akeebasubs}