W gminie Jedwabno szykuje się kolejna rewolucja śmieciowa. Od nowego roku letnicy będą traktowani tak samo jak właściciele nieruchomości niezamieszkałych i płacić za każdy worek oraz pojemnik wyprodukowanych śmieci, a nie, jak dotychczas uiszczać opłatę ryczałtową, która według wójta Ambroziaka nie pokrywała kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów.
Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Gminy Jedwabno radni ustalili nowe miesięczne stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości niezamieszkałych. Od 1 listopada ich właściciele za worek o pojemności 120 l zapłacą 23,64 zł, 240 l – 47,28 zł, pojemnik 1100 l – 216,17 złotych. Uchwała ta ma spowodować, przynajmniej w części, zminimalizowanie strat wynikających z gospodarki odpadami. Do końca tego roku samorząd musi dołożyć do niej jeszcze 406 tys. złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podjęta teraz uchwała pozwoli również gminie na przetestowanie systemu, który wejdzie w życie po nowym roku. W skrócie ma on polegać na tym, że letnicy nie będą już płacić ryczałtowej, narzuconej ustawowo stawki za odbiór śmieci, lecz płacić za każdy worek lub pojemnik. Obecnie stawka ryczałtowa wynosi 181 zł, a od stycznia wzrośnie do ok. 190 złotych. Zdaniem wójta Sławomira Ambroziaka, w żaden sposób nie pokrywa ona kosztów obsługi systemu u letników. Niedawna nowelizacja ustawy nie uwzględniła postulatów samorządów zmierzających do zwiększenia kwoty ryczałtu. Pozwala jednak potraktować letników tak, jak właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. Zmienione przepisy wprowadzają też zapis, że opłatę za pojemnik o pojemności 1100 litrów wylicza się proporcjonalnie do opłaty za pojemnik lub worek 120-litrowy. Dodatkowo o 5 zł wzrosła dla tych ostatnich maksymalna stawka. - To oznacza, że teraz za worek 120-litrowy możemy pobierać opłatę 23,64 zł, a za pojemnik 1100-litrowy, który takich worków mieści ponad dziewięć – ponad 216 złotych – mówi wójt.
Po nowym roku letnicy będą musieli złożyć w Urzędzie Gminy deklaracje dotyczące przewidywanej przez nich liczby worków lub pojemników śmieci określonej frakcji. Następnie, w zależności od tego, otrzymają odpowiednią liczbę kodów kreskowych, za które zapłacą i będą naklejać na worki. - Te bez naklejonych kodów nie zostaną odebrane – informuje Ambroziak. Kody będą odczytywane przez specjalne czytniki zamontowane w śmieciarkach. Wójt zaznacza, że ten system dotyczyć ma tylko letników oraz właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. Liczy też, że wprowadzone zmiany skłonią posiadaczy domków letniskowych do kompostowania odpadów. Obecnie prawo nie przewiduje udzielania im z tego tytułu ulg. - Jeżdżąc wiosną po miejscowościach letniskowych widzę, jak niektórzy wystawiają po dwadzieścia, dwadzieścia pięć worków z odpadami zielonymi. Tymczasem jest to najdroższa frakcja. Jej tona w ZGOK-u kosztuje 700 zł netto. Teraz, jak za każdy worek będą musieli zapłacić prawie 25 zł, zmusi ich to do kompostowania – mówi wójt.
(ew){/akeebasubs}
