Piłkarskie zespoły przygotowujące się do rundy wiosennej musiały przerwać swoje treningi i sparingi. Kiedy drużyny wrócą na boiska – nie wiadomo. Pierwotny okres zawieszenia rozgrywek w klasach wyższych i przygotowań w niższych obejmuje pozostałą część marca.

Liga pod znakiem zapytania
Czy Błękitni będą mogli się cieszyć z wywalczenia awansu po zaledwie 17 meczach?

W pierwszej połowie miesiąca z dojściem do skutku meczów kontrolnych bywało różnie, teraz sportowe życie skutecznie utrudnia koronawirus. W ostatnim czasie regularne sparingi rozgrywała wielbarska Omulew. W minionym tygodniu, tuż przed oddaniem poprzedniego numeru „KM” do druku, podopieczni Mariusza Korczakowskiego spotkali się w Mrągowie z Żaglem Piecki. Omulew, która zagrała bez części doświadczonych zawodników, uległa rywalom 4:6. Bramki dla wielbarczan zdobyli: Bartosz Kosiński, Mateusz Abramczyk, Łukasz Gut i Patryk Płoski. Na ostatni weekend Omulew miała zaplanowany w Jedwabnie trójmecz z Orłem Janowiec Kościelny i Tempem Wipsowo, ale spotkania nie doszły już do skutku. W tej chwili treningów nie prowadzi żadna z naszych drużyn. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Trener Mariusz Korczakowski nie wydał swoim podopiecznym żadnych dyspozycji. – Przez dwa tygodnie nie rozwiążemy tego problemu – wyrokuje. – Może dojść do sytuacji, że rozgrywki nie zostaną dokończone.

Trener Mariusz Korczakowski obawia się, że rozgrywki nie zostaną dokończone

Szkoleniowiec bierze pod uwagę to, że piłkarze nie wrócą na ligowe boiska bez treningów po kilkutygodniowej (?) przerwie od jakiegokolwiek poruszania się po murawie. Związek musi jeszcze znaleźć czas na kontynuację Wojewódzkiego Pucharu Polski i baraże.

„W sytuacji, gdy decyzja właściwych władz administracyjnych skutkować będzie brakiem możliwości rozgrywania oficjalnych meczów piłkarskich na terytorium Polski lub części jej terytorium, rozgrywki mogą zostać zakończone pomimo nierozegrania wszystkich zaplanowanych meczów, na podstawie decyzji Zarządu PZPN, Komisji ds. Nagłych PZPN lub Zarządów Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej.” – czytamy fragment podjętej przed tygodniem uchwały PZPN. Dalej mamy inne wynikające stąd ustalenia: „Jako kolejność drużyn w końcowej tabeli rozgrywek sezonu 2019/2020 przyjmuje się kolejność drużyn w tabeli po ostatniej rozegranej kolejce rozgrywek. Za ostatnią rozegraną kolejkę rozgrywek przyjmuję się tę, w ramach której zostały rozegrane wszystkie zaplanowane mecze lub w sytuacji nierozegrania pojedynczych meczów zostały one zweryfikowane, zgodnie z postanowieniami regulaminów rozgrywek lub Uchwały nr IX/140 z dnia 3 i 7 lipca 2008 roku Zarządu PZPN w sprawie organizacji rozgrywek w piłkę nożną.”

Czy do takiego rozwiązania dojdzie? Zobaczymy. Na razie swoją sytuację w tabeli poprawiła Omulew, której przyznano po dłuższym czasie walkower za listopadowy mecz z LKS-em Różnowo. Na boisku w Wielbarku było 2:2, ale w zespole gości wystąpił nieuprawniony zawodnik. Obecny stan komplikuje nieco fakt nierozegrania meczu pomiędzy Vęgorią Węgorzewo i Romintą Gołdap – zaległe spotkanie miało się odbyć 22 marca. Bezwzględnie w najgorszej sytuacji znajduje się szczycieński SKS, który w 17 meczach nie zdobył ani jednego punktu. Awans do IV ligi wywalczyliby Błękitni Pasym. Poniżej przedstawiamy zweryfikowaną tabelę klasy okręgowej. Czy za kilka tygodni będziemy mieli okazję wprowadzać do niej zmiany?

(gp){/akeebasubs}