Kolizje na drogach, zwiększona liczba osób z urazami w szpitalu, odwołane szkolne autobusy i komunikacja miejska w Szczytnie – tak wyglądał w powiecie wtorkowy ranek. Wszystko przez niebezpieczną gołoledź, z powodu której chodniki i jezdnie zamieniły się w lodowiska.

Lodowa szklanka sparaliżowała powiat
We wtorkowy ranek oblodzone chodniki były zmorą pieszych

ODWOŁANE SZKOLNE AUTOBUSY

Przykra niespodzianka czekała wszystkich, którzy we wtorkowy poranek wyruszyli w drogę do pracy lub szkoły. Po wielu mroźnych dniach nadeszła odwilż, która spowodowała, że zmrożone nawierzchnie błyskawicznie zmieniły się w lodowe tafle. Poruszanie się po nich było skrajnie niebezpieczne. Dlatego włodarze gmin w powiecie szczycieńskim zdecydowali o tym, aby tego dnia nie kursowały szkolne autobusy. - Decyzję podjąłem osobiście już o godzinie 6.00. To było jedyne możliwe rozwiązanie – tłumaczy burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Mimo to zajęcia w pasymskiej szkole się odbyły. - Kilkoro rodziców na własne ryzyko przywiozło dzieci – mówi włodarz. Z kolei w Jedwabnie, gdzie także decyzją wójta zawieszono kursowanie szkolnych autobusów, do miejscowego Zespołu Szkół dotarło tylko siedmioro uczniów.

ZKM ZAWIESIŁ KURSY

Z bazy nie wyjechały także autobusy komunikacji miejskiej w Szczytnie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Rano było tak ślisko, że nie dało się jechać – uzasadnia prezes ZKM Karol Włodkowski. Z tego powodu część osób z opóźnieniem dotarło do pracy, jednak przeważyły względy bezpieczeństwa. Kiedy sytuacja się poprawiła, o godzinie 11.00 kursy zostały przywrócone.

RUCH W SZPITALU

Ręce pełne roboty miał personel szczycieńskiego szpitala. We wtorek do południa z powodu urazów spowodowanych upadkami, do poradni ortopedycznej stawiło się 15 pacjentów, którzy wcześniej nie byli zarejestrowani. Z kolei na Szpitalny Oddział Ratunkowy karetki przywiozły 10 poszkodowanych przez lodową szklankę. - Najczęściej pacjenci mieli urazy barków, głowy, kończyn – wylicza dyrektor Beata Kostrzewa, obawiając się, że następnego dnia poszkodowanych może przybyć. - Ci, którzy dziś się potłukli i sądzili, że jakoś dadzą sobie sami radę, jutro mogą jednak do nas trafić – przewiduje, apelując przy okazji zwłaszcza do starszych mieszkańców, aby w taką pogodę absolutnie nie wychodziły z domów. - Niech poproszą kogoś młodszego o zrobienie zakupów. Święta i bez tego się odbędą, a zdrowie i życie jest najważniejsze – przekonuje Beata Kostrzewa.

AUTA NIE SŁUCHAŁY KIEROWCÓW

Niebezpiecznie było też na drogach powiatu. We wtorek do godziny 11.00 policjanci odnotowali aż sześć zdarzeń. Na szczęście w żadnym z nich nikt poważnie nie ucierpiał. Pierwsze zgłoszenie funkcjonariusze otrzymali około godziny 4.00. Na drodze wojewódzkiej nr 508 w Piduniu kierująca toyotą kobieta wpadła w poślizg, a auto zatrzymało się tuż obok głębokiego rowu. Do kolejnej kolizji doszło w Szczytnie na ul. Kolejowej po godzinie 6.00. Kierowca hondy nie dostosował prędkości do panujących warunków, stracił panowanie nad samochodem i uderzył w zaparkowaną hondę, w której przebywał kierowca. Informacje o dwóch następnych zdarzeniach dotarły do policjantów w tym samym czasie. Przed godziną 8.00 na ul. Konopnickiej w Szczytnie kierowca autobusu nie zapanował nad pojazdem i po skręcie w lewo uderzył w barierki ochronne obok Zespołu Szkół nr 1. Autem podróżowali kierowca i dwóch pasażerów. O tej samej porze w Lemanach ciężarowe Iveco wjechało do rowu. Kierowca ciężarówki poinformował funkcjonariuszy, że na łuku drogi samochód mimowolnie zjechał do rowu.

Niedługo potem, przed godziną 9.00 na drodze wojewódzkiej 508 w Rekownicy zderzyły się dwa auta ciężarowe. Podczas mijania, na łuku drogi, naczepa DAF-a przekroczyła oś jezdni i uderzyła w prawidłowo jadący w przeciwnym kierunku pojazd marki Volvo.

Godzinę później na ul. Solidarności w Szczytnie kierujący renault wjechał w prawidłowo zaparkowaną toyotę. W stojącym pojeździe na szczęście nikogo nie było.

(ew){/akeebasubs}