To, czy i kiedy szczycieński dworzec PKS zostanie zmodernizowany, zależy od porozumienia pomiędzy właścicielem terenu, na którym się on znajduje, a mającą tu powstać sieciową restauracją KFC. Umowa w tej sprawie była już bliska finalizacji dwa lata temu, ale pandemia sprawiła, że proces negocjacji zaczął się od nowa.
Gościem kwietniowej sesji Rady Miejskiej, w trybie zdalnym, był Janusz Łanoch, w części właściciel, a w części użytkownik wieczysty działek, na których znajduje się dworzec PKS w Szczytnie. Celem jego spotkania z radnymi było przedstawienie zamiarów dotyczących tego terenu. Miesiąc temu rada wyraziła zgodę na zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w tym rejonie miasta, co dało inwestorowi zielone światło do dalszych działań. Janusz Łanoch dziękował radnym za tę decyzję i deklarował, że jego intencją jest, aby dworzec funkcjonował w dotychczasowym miejscu bez zakłóceń.
Okazuje się, że kluczową sprawą dla planowanej inwestycji, jest budowa sieciowej restauracji KFC.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z kolei radna Teresa Moczydłowska dopytywała, jak będzie w przyszłości wyglądała obsługa pasażerów. Janusz Łanoch wyjaśniał, że koncepcja zakłada utworzenie czterech stanowisk dla przewoźników pod zadaszoną wiatą. Żadne prace nie rozpoczną się jednak, zanim nie zostanie podpisana umowa z KFC. Czy jeśli negocjacje z tą siecią się nie powiodą, to dworzec nie zostanie zmodernizowany? - pytał radny Karol Furczak. - Musimy pozyskać sieć – odpowiadał inwestor, dodając, że rozpoczynanie modernizacji dworca przed budową restauracji mijałoby się z celem. Według niego, ostateczna decyzja KFC może zapaść do końca wakacji, a cały proces inwestycyjny, od momentu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, potrwać 6 – 9 miesięcy.
(ew){/akeebasubs}
