Organizują ważne dla lokalnych wspólnot wydarzenia, są łącznikiem ze światem literatury, teatru i muzyki. Działacze kultury i bibliotekarze, bo o nich mowa, w miniony piątek obchodzili swoje święto. Powiatowe obchody odbyły się w pensjonacie „U Maksia” w Brajnikach.

Ludzie słowa i wartości
Szczególne słowa podziękowania wójt Sławomir Ambroziak skierował do emerytowanej dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Jedwabnie Danuty Orzołek

W miniony piątek do Brajnik zjechali działacze kultury i bibliotekarze z terenu całego powiatu. Okazją ku temu były powiatowe obchody ich święta. Wśród nich nie zabrakło dyrektorów gminnych i miejskich ośrodków kultury oraz bibliotek, a także pracowników tych ważnych dla lokalnych wspólnot instytucji. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Za ich codzienną pracę, dziękowali im samorządowcy: sekretarz powiatu Stefan Januszczyk, przewodnicząca Rady Gminy Jedwabno Elżbieta Brzóska, zastępca wójta gminy Szczytno Ewa Zawrotna oraz gospodarz imprezy, wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. W swoim wystąpieniu nazwał działaczy kultury i bibliotekarzy ludźmi słowa i wartości. Zauważał, że ich działalność zazwyczaj nie wybija się na pierwszy plan, tak jak ma to miejsce w przypadku tych, którzy np. realizują duże inwestycje drogowe czy wodociągowe. - Jednak tak naprawdę to wy jesteście bardzo ważni, bo w całym naszym życiu to właśnie słowo i wartości nas kształtują – podkreślał wójt.

Szczególne podziękowania skierował do Danuty Orzołek, wieloletniej dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Jedwabnie, będącej od niedawna na emeryturze. Pod jej kierownictwem placówka ta zyskała miano najlepszej biblioteki wiejskiej w województwie. Zarówno ona, jak i aktualni szefowie gminnych instytucji kultury, otrzymali od włodarza pamiątkowe statuetki. Wśród nich był także dyrektor GOK-u Jerzy Pałasz. Dziękując mu, wójt opowiedział anegdotę związaną z jego osobą. Przypomniał, że Pałasz kierował GOK-iem w latach 90. Wtedy organizował wiele imprez, które często spotykały się z ostrą krytyką. - Kiedy potem odszedł z pracy w ośrodku kultury, to na jego murze ktoś namalował napis: „Jurek, wróć!” - wspominał Ambroziak. Zdradził przy okazji, że dyrektorowi pozostały do emerytury już tylko dwa lata. Żartobliwe zapewniał go, że jako emeryt nie będzie się nudził, o co z pewnością zadba kadra miejscowego Środowiskowego Domu Samopomocy.

Po wręczeniu statuetek i pamiątkowych laleczek wykonanych przez członkinie Stowarzyszenia „Tanecznik”, przyszedł czas na wspólny obiad oraz występy artystyczne Arlety Gnozy i zespołu Happiness is easy.

(ew){/akeebasubs}