Zespół Pieśni i Tańca „Jedwabno” świętował jubileusz 35-lecia. Z tej okazji w jedwabieńskim GOK-u tancerze zaprezentowali widowisko teatralno – taneczne pt. „Czary i magia na Mazurach”. Za lata pracy na rzecz promocji gminy członkom zespołu dziękowały m.in. władze samorządowe, a kilku z nich otrzymało odznaki honorowe przyznane przez ministra kultury.
PROMUJĄ POWIAT PRZEZ TANIEC
Jubileusz Zespołu Pieśni i Tańca „Jedwabno” odbył się w minioną sobotę. Uroczystości rozpoczęła msza dziękczynna w kościele pw. Świętego Józefa i Matki Boskiej Częstochowskiej. Następnie, w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury, tancerze zaprezentowali widowisko teatralno – taneczne „Czary i magia na Mazurach”, inspirowane warmińskimi i mazurskimi legendami. W jubileuszowych obchodach udział wziął także zaprzyjaźniony z „Jedwabnem” góralski zespół „Ciardasie”.
Zespół Pieśni i Tańca „Jedwabno” powstał w lutym 1983 r. z inicjatywy pracującej w Urzędzie Gminy Urszuli Siudek. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Od początku swojej działalności jedwabieńscy tancerze z powodzeniem promują powiat szczycieński. Mają na koncie udział w wielu ogólnopolskich przeglądach i festiwalach oraz dożynkach. W zespole występują całe rodziny, dla których wspólne próby są odskocznią od codzienności. Kilka lat temu członkowie ZPiT „Jedwabno” powołali do życia Stowarzyszenie Kulturalne „Tanecznik”. Jego prezesem jest Mirosław Łachacz, związany z zespołem od początku istnienia. M.in. dzięki jego zaangażowaniu udaje się pozyskiwać środki zewnętrzne na realizowane projekty. Od trzech lat stowarzyszenie organizuje w Jedwabnie Festiwal Folklorystyczny.
ROZTAŃCZONA RODZINA
Podczas jubileuszowej gali trzem członkom zespołu wręczono odznaki honorowe „Zasłużony dla Kultury Polskiej” nadane przez ministra Piotra Glińskiego. Otrzymali je Grzegorz Licki, Jarosław Paszun oraz Tomasz Biernacki.
Jeden z wyróżnionych, Grzegorz Licki, na co dzień jest policjantem w Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie. Jego przygoda z zespołem zaczęła się w 1995 r. - Poszukiwano wtedy dwunastu par na wyjazd do Szwecji. Mieliśmy tam występować z miejscową Polonią. Wyjazd nie doszedł do skutku, ale ja zostałem w zespole – wspomina pan Grzegorz. Po kilkuletniej przerwie, w 2013 r. wrócił do składu. Obecnie w zespole tańczą również jego żona Sylwia i syn Oliwier, który niedawno przeszedł do dorosłej grupy z sekcji dziecięcej. - Był u nas deficyt mężczyzn, a on stał się już na tyle duży, że mógł nas wpierać – mówi Grzegorz Licki. Występem, który najbardziej utkwił mu w pamięci, był ten podczas pierwszej edycji Festiwalu Folklorystycznego w parku w Jedwabnie. Zapewnia, że uczestnictwo w zespole nie koliduje z jego obowiązkami zawodowymi, a wręcz przeciwnie. - Stwierdziliśmy z żoną, że trzeba robić coś dla siebie, nie uczestnicząc w powszechnym dziś wyścigu szczurów – mówi pan Grzegorz.
(ew), (zg){/akeebasubs}
