Przez dziesięć dni czternaścioro artystów z Polski, Rosji, Ukrainy i Białorusi uczestniczyło w IX edycji pleneru malarskiego w Czarnym Piecu. Efekty ich pracy można było zobaczyć po raz pierwszy podczas piątkowego zakończenia mających już dość długą tradycję spotkań artystycznych.
Czarny Piec, maleńka miejscowość w gminie Jedwabno, od 2008 roku jest miejscem, gdzie spotykają się artyści z kraju i zagranicy, by utrwalać na płótnach piękno tego zakątka Mazur. Pomysłodawcą i głównym organizatorem przedsięwzięcia od samego początku jest wielki miłośnik regionu, Czesław Nowakowski. W tym roku do Czarnego Pieca zjechało czternaścioro artystów z Polski, Rosji, Ukrainy i Białorusi. Przez dziesięć dni tworzyli prace inspirowane mazurskim krajobrazem. W miniony piątek, podczas podsumowania pleneru, można je było obejrzeć po raz pierwszy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak podkreśla jeden ze stałych uczestników pleneru, Ryszard Berczyński, dzięki artystycznym spotkaniom Czarny Piec staje się coraz bardziej znany, przez co przyciąga prawdziwych pasjonatów sztuki. Powstające tu obrazy pokazywane są na licznych wystawach i znajdują nabywców wśród koneserów sztuki. Artyści biorący udział w plenerze chwalą panującą tu atmosferę i dobrą organizację. – Każdy z nas maluje w innym klimacie. Interesujące jest to, że możemy oglądać nasze prace w trakcie ich powstawania, a potem sobie o tym pogadać i wymienić doświadczenia – zauważa Joanna Dąbkiewicz – Luścińska z Torunia, która do Czarnego Pieca przyjechała po raz drugi.
Czesław Nowakowski myśli już o przyszłorocznej, jubileuszowej edycji wydarzenia. Zamierza zaprosić na nie najlepszych artystów poprzednich plenerów. Ich prace mają być wystawione podczas Dni i Nocy Szczytna na aukcji, z której dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne. (ew) {/akeebasubs}

