Śledczym udało się już ze stuprocentową pewnością ustalić, kim były ofiary pożaru altanki, który wybuchł pod koniec listopada na terenie ogródków działkowych na ul. Kochanowskiego. To małżeństwo – 36-letnia kobieta i jej o dwa lata starszy mąż.

Małżonkowie ofiarami pożaru
Małżonkowie, którzy zginęli w pożarze, borykali się z trudną sytuacją życiową

Do ustalenia tożsamości ofiar potrzebne były badania DNA. Śledczy wyjaśniający sprawę tragicznego pożaru mieli co prawda swoje typy dotyczące tego, kim są zmarli, ale swoich przypuszczeń nie mogli potwierdzić ze stuprocentową pewnością. Uniemożliwiał to stan zwłok. Na podstawie budowy szkieletów udało się jedynie stwierdzić, że zmarli to kobieta i mężczyzna. Odpowiedź na pytanie kim byli dały dopiero badania materiału genetycznego pobranego z ciał i porównane z DNA członków rodziny.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Ofiary to małżeństwo przed czterdziestką, 36-letnia kobieta i jej o dwa lata starszy mąż – informuje prokurator rejonowy Artur Bekulard. Dodaje, że para od dłuższego czasu „borykała się z problemami egzystencjalnymi”, nie zdradza jednak szczegółów z uwagi na dobro bliskich ofiar. Trudna sytuacja życiowa małżonków najprawdopodobniej stała się przyczyną tego, że szukali oni schronienia w ogrodowej altanie.

Przypomnijmy, że do pożaru doszło 20 listopada około godziny 18.00 na terenie ogródków działkowych na ul. Kochanowskiego. Ogień dostrzegł z okna strażak mający służbę w pobliskiej komendzie. Kiedy jednak na miejsce dotarli ratownicy, pożar był już w pełni rozwinięty. W zgliszczach altany strażacy odnaleźli zwęglone ciała.

(ew){/akeebasubs}