Co łączy kapitana Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec Philippa Lahma z mieszkającym w podszczycieńskich Płozach Michałem Jeziornym? Odpowiedź jest prosta: ten drugi przełożył kontrowersyjną autobiografię piłkarza. Właśnie ukazała się ona na polskim rynku wydawniczym.

Marzenia się spełniają

JAK ZOSTAĆ TŁUMACZEM

Fakt dokonania przekładu książki „Drobna różnica, czyli jak zostać piłkarzem” nie jest tak naprawdę jedynym punktem wspólnym dla obu panów. Łączy ich miłość do futbolu oraz to, że Michał Jeziorny od 8 lat współredaguje największą polską stronę internetową poświęconą drużynie, która w tym roku wygrała Ligę Mistrzów. KoRnKage, bo taki jest redakcyjny pseudonim Michała Jeziornego, germanisty z wykształcenia, tłumaczy tam niemieckie artykuły, wywiady i relacje meczowe związane z Bayernem. Zostało to dostrzeżone w wydawnictwie „Sine Qua Non”, znanym z polskich edycji książek o ludziach futbolu. Współpraca rozpoczęła się od kampanii promocyjnej poświęconej biografii Guardioli, obecnego trenera monachijczyków. Michał Jeziorny otrzymał wkrótce propozycję przetłumaczenia książki Philippa Lahma.

- Czytając ją dwa lata temu po raz pierwszy, marzyłem, aby móc ją przełożyć na język polski – stwierdza w napisanym przez siebie wstępie autor przekładu. Marzenie całkiem szybko się spełniło.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Jak mówi Michał Jeziorny, prace nad tłumaczeniem rozpoczął w lutym bieżącego roku. Konkretnego terminu nie otrzymał. Wersja robocza była gotowa w maju. - Okazało się, że jest to trudniejsze, niż się na początku wydawało. Pierwsza korekta, druga korekta... Zeszło tak do początku września – wspomina fan Bayernu. Nad przekładem pracował „po godzinach”, mając inne obowiązki zawodowe. Niejednokrotnie pomagała mu żona. Nieodzowne było także nawiązanie mailowego kontaktu z klubem.

CZERWONE BOISKA

Największe problemy z przekładem dotyczyły frazeologizmów i odniesień do specyfiki np. Bawarii.

- Gdy czytałem o „czerwonych boiskach piaszczystych”, myślałem, że to jakaś przenośnia. Okazało się, że w Bawarii występuje minerał, który tak zabarwia ziemię – słyszymy jeden z przykładów.

Książka Lahma, napisana wspólnie z Christianem Seilerem, była w Niemczech przebojem czytelniczym, również dzięki kontrowersyjności.

- Philipp Lahm to osoba, która się nie boi mówić tego, co myśli. Ciekawie pokazuje trenerów – słyszymy. - Wiele osób odwróciło się po tej książce od Lahma.

Michał Jeziorny przypomina historię z okładką pisma dla homoseksualistów. Znalazł się na niej Lahm.

- Pomyślmy sobie o naszym Kubie Błaszczykowskim, który pojawiłby się na takiej okładce. U nas byłby szykanowany. Lahm tego się nie bał. W książce opisuje nawet sytuację, gdy jakiś chłopak puka do jego drzwi i mówi: „Philipp, kocham cię”. On nie wiedział wtedy, co ma robić.

CO ROBI RÓŻNICĘ

Czytelników może intrygować tytułowa „drobna różnica”.

- Drobna różnica to drobne elementy, które sprawiają, że jest powodzenie, albo jest niepowodzenie – wyjaśnia Michał Jeziorny.

Taka drobna różnica wiąże się z debiutem Lahma jeszcze w VfB Stuttgart. Zawodnik, który powinien wejść na boisko jako zmiennik, nie miał jeszcze założonych ochraniaczy i trener Felix Magath wskazał na gotowego do gry Lahma...

Fan klubu z Monachium udowodnił, że marzenia mogą się spełnić. Apetyt rośnie zazwyczaj w miarę jedzenia. Michał Jeziorny myśli już o przekładzie biografii Franza Beckenbauera i książki „FC Bayern i jego Żydzi”, nastawionej na kwestie historyczne.

- Mało osób wie, jaka była kolebka tego klubu. Tak naprawdę cała piłka nożna europejska ma korzenie żydowskie – tłumaczy nasz rozmówca.

- Dzięki „Drobnej różnicy”, jeśli wszystko dobrze pójdzie, pojadę do Monachium i będę miał spotkanie z Lahmem – cieszy się już na tę podróż Michał Jeziorny. - Będzie to związane z wywiadem dla jednej z polskich gazet. Pojadą dziennikarz, przedstawiciel wydawnictwa i tłumacz, czyli ja.

Być może w niedługim czasie znajdzie się również sposobność, by obejrzeć występ swojej ukochanej drużyny na żywo. Mimo faktu prowadzenia strony poświęconej Bayernowi i śledzenia rozmaitych ciekawostek związanych z tym zespołem Michałowi Jeziornemu nie było jeszcze dane przyglądać się grze Bawarczyków z trybun.

(gp)

{/akeebasubs}