Ponad czterysta osób podpisało się pod petycją do burmistrz Szczytna, domagając się podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do zwiększenia liczby miejsc w oddziale żłobkowym. Chcą także, by miasto utworzyło publiczną placówkę. Na to się jednak nie zanosi, bo zdaniem burmistrz skala potrzeb jest mniejsza od tej, którą przedstawiają autorzy petycji.

Matki walczą o żłobek
Zdaniem autorów petycji, Szczytno powinno brać przykład z innych miast regionu, w których dostęp do żłobków jest zdecydowanie lepszy.

NA BAKIER Z POLITYKĄ PRORODZINNĄ

W Szczytnie nie ma żłobka z prawdziwego zdarzenia. Funkcjonuje jedynie oddział żłobkowy przy Miejskim Przedszkolu nr 3 przy ul. Konopnickiej. To zdaniem grupy mieszkańców, którzy wystosowali do burmistrz Danuty Górskiej petycję, w której domagają się zwiększenia liczby miejsc w oddziale, dowód na zaniedbywanie polityki prorodzinnej. Sygnatariusze pisma postulują również utworzenie żłobka publicznego dla co najmniej 50 dzieci. Chcą ponadto, aby samorząd dofinansowywał pobyt dziecka w żłobku niepublicznym w wysokości 500 złotych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na liście postulatów znalazło się też przekazanie lokalu będącego w zasobach miasta podmiotowi gotowemu utworzyć niepubliczny żłobek. Petycję podpisało 446 osób. W ubiegłym tygodniu część z nich spotkała się w tej sprawie z Danutą Górską. – Pani burmistrz stwierdziła, że do niej nie docierają żadne sygnały dotyczące niewystarczającej liczby miejsc w oddziale żłobkowym – relacjonuje inicjatorka petycji Małgorzata Mieńko. Tymczasem z jej doświadczenia oraz kontaktów z innymi mamami skupionymi na portalu społecznościowym wynika coś zupełnie innego. Sama próbowała w ubiegłym roku umieścić swoje dziecko w oddziale żłobkowym, ale znalazło się ono dopiero na 17. miejscu listy rezerwowej. Początkowo zaplanowano tam 22 miejsca, ale zwiększono ich liczbę o kolejnych 15. – To nadal za mało – przekonuje Małgorzata Mieńko. Jej zdaniem władze Szczytna powinny wziąć przykład z innych miast w regionie, gdzie samorządy aktywnie wspierają politykę prorodzinną. – Giżycko pozyskało środki zewnętrzne na utworzenie nowego żłobka z miejscami dla dzieci niepełnosprawnych. Z kolei burmistrz Mrągowa zwróciła się do przedszkoli niepublicznych, żeby utworzyły miejsca dla żłobkowiczów i co miesiąc je dotuje. Uważam, że tak samo powinno być u nas – mówi inicjatorka petycji. Jest zbulwersowana tym, że działania grupy mieszkańców miasta próbuje się przedstawiać jako polityczne. – Jesteśmy tylko zwykłymi mamami, które chcą, aby ich dzieci chodziły do żłobka. Nie mamy żadnych aspiracji politycznych – przekonuje pani Małgorzata.

CZEKAJĄ NA REKRUTACJĘ

Burmistrz Danuta Górska uważa, że skala problemu przedstawiona w petycji, w rzeczywistości nie jest tak duża. Mimo to zapowiada, że liczba miejsc w oddziale żłobkowym zostanie zwiększona. – Wszystko zależy jednak od wyników rekrutacji – mówi burmistrz. Zacznie się ona 29 lutego i potrwa do 5 marca. Zdaniem Górskiej, w grę może wchodzić zwiększenie liczby miejsc o 10 – 15. To, według niej, byłoby bliskie spełnienia postulatu autorów petycji, którzy domagają się, aby do oddziału mogło uczęszczać co najmniej 50 maluchów. Jak informuje, miasto składało wniosek o dofinansowanie dodatkowych miejsc w żłobku, ale nie udało się wtedy pozyskać środków. Zapowiada, że jeśli tylko pojawią się takie możliwości, samorząd podejmie kolejną próbę. Burmistrz zapewnia, że miasto byłoby skłonne dofinansowywać pobyt dzieci w placówce niepublicznej, ale dotąd brakowało chętnych do jej utworzenia. – Myśmy nawet próbowali do tego zachęcać, ale bez skutku – mówi.

TO NASZ SUKCES

Małgorzata Mieńko nie zgadza się z argumentem, że skala problemu nie jest duża. – O tym, że jest inaczej świadczy to, że zaledwie w ciągu pięciu dni pod petycją podpisało się 446 osób, a przecież nie udało mi się dotrzeć do wszystkich zainteresowanych – zauważa. Według niej racje mieszkańców potwierdza też to, że miasto mimo wszystko sukcesywnie zwiększa liczbę miejsc w oddziale. – Cieszę się, bo wiem, że jest to nasz sukces, a nie inicjatywa pani burmistrz – podkreśla Małgorzata Mieńko.

Ewa Kułakowska/fot.zlobekgizycko.pl{/akeebasubs}