Thempest to metalowy zespół, który mieszkańcy Szczytna interesujący się tym gatunkiem muzycznym znają m.in.z występów na scenie MDK-u. Miłośników ciężkich brzmieńi siarczystych gitarowych riffów ucieszy zapewne wiadomość, że grupa działająca pod kierunkiem rodowitego szczytnianina Jakuba Bogusza wydała właśnie swój pierwszy długogrający album zatytułowany „Crown of Thorns”.

HISTORIA JAKICH WIELE

Metalowcy z pasjąSzczytno słynie z muzyków preferujących mocne, metalowe brzmienia. Wystarczy wspomnieć, że stąd pochodzą działający na scenie już od 30 lat Hunter, a także Maurycy Stefanowicz, niegdyś gitarzysta grupy Vader, cieszącej się dużą popularnością nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami.

Niewykluczone, że podobne sukcesy odniesie również zespół Thempest, który właśnie wydał swoją pierwszą płytę „Crown of Thorns”. Grupa powstała w Szczytnie na przełomie lat 2005 i 2006 z inicjatywy Jakuba Bogusza i jego przyjaciela Arkadiusza Górskiego (gitara). W niedługim czasie dołączyli do nich Krzysztof Napiórkowski (bas) i Krzysztof Lupa (perkusja). – To historia jakich wiele. Grupa kolegów, których łączyła pasja do muzyki, postanowiła połączyć siły we własnym projekcie – wspomina Jakub „Szakal” Bogusz, wokalista, gitarzysta, autor tekstów, muzyki oraz koncepcji graficznej okładki albumu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jak mówi, początkowo było to dość niezobowiązujące granie. Z czasem jednak przerodziło się w coś poważniejszego. – Zespół rozwinął się muzycznie, technicznie i zaczął tworzyć własny, bardziej zaangażowany materiał. Lider Thempest podkreśla, że grupa przetrwała dzięki pasji i zaangażowaniu swoich członków, mimo licznych przeciwności i zawirowań. Dziś z pierwszego składu zespołu pozostał tylko Jakub Bogusz. Wspierają go: Przemysław Bednarczyk (perkusja), Jakub Miąskowski (bas) i Igor Lachowicz (gitara solowa).

WŁASNY STYL

Muzyka zespołu Thempest na pewno przypadnie do gustu miłośnikom ciężkich brzmień. – Wydaje mi się, że wypracowaliśmy swój własny styl, łączący dynamikę i precyzję death metalu, z mrokiem black metalu oraz melodyjnością doom metalu – charakteryzuje Jakub Bogusz, zastrzegając jednak, że muzycy Thempest nie przywiązują wagi do norm gatunkowych. – Gramy to, co czujemy – podkreśla. Skąd, jako autor tekstów i muzyki czerpie inspirację? – Muzyka alternatywna i ekstremalna ma w swojej genezie wpisaną potrzebę negacji, kontestacji otaczającej rzeczywistości. Analizuję otaczający mnie świat – czytam książki, przeglądam internet, telewizję, słucham muzyki, gram w gry komputerowe. Inspiracją może być cokolwiek – odpowiada muzyk. Wyjaśnia, że swoje obserwacje i przemyślenia zawiera w tekstach, lecz nigdy dosłownie, tylko metaforycznie. – Metal to energia, pasja, agresja, ale także refleksja i melancholia – tłumaczy. Przyznaje, że nie ma jednego zespołu, na którym Thempest się wzorowali. Każdy z członków słucha innej muzyki i wychowywał się na różnych kapelach. – Sam bardzo lubię muzykę symfoniczna, klasycznego rocka czy też elektro-pop z lat 80. – mówi Jakub.

KOSZTOWNE HOBBY

Swoją pierwszą płytę zespół nagrał wyłącznie własnymi siłami, bez wydawcy i sponsora. – Funkcjonujemy w oparciu o własne środki, dlatego kluczowe jest zaangażowanie każdego z nas. Trzeba umieć pogodzić życie prywatne, pracę zawodową oraz znaleźć czas na zespół – zauważa lider grupy, przyznając, że wydanie płyty nie było prostym przedsięwzięciem, a największą przeszkodą w jego realizacji okazał się brak czasu i trudności ze zgraniem terminów członków zespołu z terminami pracy studia nagrań. – Najważniejsze, że wszystko skończyło się pomyślnie i album „Crown of Thorns” ujrzał światło dzienne – kwituje. Przyznaje również, że prowadzenie zespołu death-metalowego w polskich realiach nie jest zbyt dochodowym zajęciem. – To raczej kosztowne hobby. Dlatego kluczowe jest tutaj wsparcie i zrozumienie najbliższych. Akceptacja ze strony rodziny oraz przyjaciół są nieocenione – podkreśla muzyk.

Choć od kilku lat na stałe mieszka w Olsztynie, to, jak sam mówi, w sercu nadal czuje się szczytnianinem. Obecnie jest jedynym muzykiem w składzie zespołu ze Szczytna. Pozostali członkowie związani są także z Warmią i Mazurami. Jakub Bogusz zapowiada, że gdy tylko Thempest wyruszy w trasę promującą nowy album, na koncertowym szlaku na pewno znajdzie się Szczytno.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}