Miasto pozyskało ponad 120 tys. zł na utworzenie klubu seniora. Zastrzeżenia dotyczące projektu zgłaszają jednak główni zainteresowani. Mają wątpliwości zarówno jeśli chodzi o lokalizację, jak i to, że miejsce w klubie znajdzie tylko 20 osób. - To kropla w morzu potrzeb – uważa Maria Trochimowicz, przewodnicząca Oddziału Rejonowego Związku Emerytów i Rencistów w Szczytnie i podpowiada, że pozyskane środki można by wykorzystać w inny sposób.

Miasto chce nas skłócić
Pomysł utworzenia klubu seniora dla 20 osób w pomieszczeniach sąsiadujących z filią biblioteki, nie budzi entuzjazmu Marii Trochimowicz, przewodniczącej Oddziału Rejonowego Związku Emerytów i Rencistów (na zdjęciu podczas odbierania wyróżnienia Juranda w 2015 r.)

DOSTALI KASĘ NA KLUB

W Szczytnie powstanie klub seniora. Projekt miasta dotyczący utworzenia tej placówki, otrzymał unijne dofinansowanie w wysokości 123 tys. złotych. Środki te zostaną przeznaczone na adaptację pomieszczeń na ul. Solidarności. Klub będzie się mieścił w sąsiedztwie filii biblioteki oraz siedziby fundacji „Kreolia”. - Jest to duża powierzchnia do zagospodarowania. Zmieści się tam i biblioteka, i klub seniora, i fundacja – zapewnia burmistrz Szczytna Danuta Górska. Środki na samo funkcjonowanie placówki, miasto zamierza pozyskać w ramach drugiego projektu. W klubie miejsce znajdzie, według wstępnych założeń, 20 osób wytypowanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Z myślą o nich będą prowadzone warsztaty z różnych dziedzin, m.in. muzyczne i plastyczne. - W tym celu zamierzamy współpracować z lokalnymi stowarzyszeniami, biblioteką i domem kultury – tłumaczy burmistrz. W klubie będą też zatrudnieni animatorzy prowadzący zajęcia. Przewidziane są również porady dotyczące zdrowia. Do końca tego roku miasto przygotuje pomieszczenia. Klub ma rozpocząć działalność z początkiem 2019 r.

KROPLA W MORZU POTRZEB

Okazuje się jednak, że inicjatywa władz Szczytna wcale nie budzi entuzjazmu u głównych zainteresowanych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Poważne zastrzeżenia do realizacji zadania ma Maria Trochimowicz, przewodnicząca Oddziału Rejonowego Związku Emerytów i Rencistów w Szczytnie. Według niej zupełnie nie wzięto pod uwagę dużej liczby seniorów. - Dwadzieścia miejsc to kropla w morzu potrzeb – ocenia. Dodaje, że tak mała liczba uczestników byłaby do zaakceptowania, gdyby chodziło o klub osiedlowy, działający np. przy spółdzielni mieszkaniowej. Sama tylko organizacja, którą kieruje, zrzesza około 100 osób. Do tego w mieście działają jeszcze inne stowarzyszenia skupiające seniorów, w tym dwa uniwersytety trzeciego wieku. Maria Trochimowicz zastanawia się, według jakiego klucza zostanie przeprowadzony nabór uczestników. - Obawiam się, że będzie to wsadzanie kija w mrowisko. Takie działanie może nas skłócić – dzieli się swoimi wątpliwościami. Jej zastrzeżenia budzi również lokalizacja klubu. Według niej znacznie lepszym rozwiązaniem byłby remont i rozbudowa budynku przy ul. Pułaskiego, w którym siedzibę ma kilka lokalnych stowarzyszeń, w tym związek emerytów. Wytyka także władzom miasta, że przygotowując się do realizacji projektu, nie konsultowały go z seniorami. - Nikt nie pytał nas o zdanie – mówi przewodnicząca.

Burmistrz Górska przekonuje, że wybrana lokalizacja jest najlepszą z możliwych. - Budynek na ul. Pułaskiego wymaga kapitalnego remontu. Nie wystarczyłoby na to środków pozyskanych w ramach projektu – argumentuje. Poza tym, jak zauważa, siedzibę ma tam wiele stowarzyszeń, dla których w przypadku utworzenia klubu seniora, zabrakłoby miejsca.

Marii Trochnimowicz te argumenty nie przekonują. - Ze sprzedaży dawnego schroniska miasto uzyskało 330 tysięcy. Razem ze środkami z projektu to już prawie pół miliona. Taka kwota wystarczyłaby na remont budynku na ul. Pułaskiego, gdzie i tak już od lat się spotykamy – mówi.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}