Według miejskich urzędników, Szczytno jest jednym z najprężniej rozwijających się miast Warmii i Mazur w aspekcie gospodarczym i społecznym. Z tą oceną nie zgadza się szef komisji rozwoju gospodarczego i promocji, jako argument podając choćby dużą liczbę podmiotów gospodarczych, które tylko w tym roku zniknęły z rejestru prowadzących działalność.

Miasto w rozkwicie czy raczej w marazmie?
Rafał Kiersikowski: - Czy mamy się cieszyć z tego, że przez nasze miasto przejeżdża tranzyt i to jest nasz główny kierunek rozwoju?

URZĘDOWY OPTYMIZM

Czy Szczytno można zaliczyć do najprężniej rozwijających się miast w regionie? Tak uważają urzędnicy, którzy stwierdzenie tej treści zawarli w informacji obrazującej sytuację gospodarczą i stan bezrobocia w mieście. Zdziwienia urzędowym optymizmem nie krył przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i promocji Rafał Kiersikowski podczas jej wtorkowego posiedzenia. - Skoro tak jest, to proszę pojechać do Lidzbarka Warmińskiego czy Biskupca – radził urzędnikom podległym burmistrzowi Krzysztofowi Mańkowskiemu. Zaintrygowało go również stwierdzenie, że główne kierunki rozwoju miasta to turystyka i … tranzyt.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Nie wiem, jak się do tego odnieść. Czy mamy się cieszyć z tego, że przez nasze miasto przejeżdża tranzyt i to jest nasz główny kierunek rozwoju? - zastanawiał się Kiersikowski, przypominając, że Szczytno ma bardzo słabo rozwiniętą bazę noclegową. - Przyjęcie 200 – 300 gości jest problemem i trzeba ich kwaterować gdzie indziej – zauważał. Jego zdziwienie wywołało również zawarte w informacji stwierdzenie, że Szczytno może się pochwalić dobrą siecią połączeń autobusowych i kolejowych. Liczby, które przytoczył radny, mówią co innego. Okazuje się, że ze Szczytna autobusem nie można dojechać do tak znaczących miast regionu jak Giżycko czy Ełk. Brakuje również połączeń z Nidzicą, a do Biskupca i Mrągowa jest tylko po jednym połączeniu. - Jeśli według autora informacji to wystarczająca liczba, to OK – komentował z przekąsem szef komisji. Jego zdaniem sytuacja gospodarcza Szczytna także nie napawa optymizmem. Na potwierdzenie tego podał dane dotyczące nowych podmiotów gospodarczych oraz tych, które w ostatnim czasie zostały wykreślone z rejestru. W 2020 przybyło w mieście 133 nowych firm, a wykreślono 41. Z kolei w roku bieżącym, do końca września nowych było 80, przy czym wyrejestrowało się aż 90. - Analizując przygotowany na komisję dokument można stwierdzić, że miasto gospodarczo upada – mówił Kiersikowski.

ZAOPIEKOWANY PRZEDSIĘBIORCA

Z radnym polemizowała naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Katarzyna Radziewińska. Według niej, liczba nowych podmiotów gospodarczych to nie jedyny miernik obrazujący sytuację miasta, lecz także stan bezrobocia, które sukcesywnie maleje. Wymieniała też szereg działań podejmowanych przez miasto w celu wsparcia przedsiębiorczości. Zaliczyła do nich m.in. przygotowanie ofert dla inwestorów, udział w wydarzeniach gospodarczych promujących miasto na zewnątrz, pomoc przedsiębiorcom przy tworzeniu dokumentów strategicznych oraz system ulg i umorzeń podatkowych. - Dokładamy wszelkich starań, aby przedsiębiorca czuł się w naszym urzędzie zaopiekowany i żeby go przeprowadzić przez trudny proces związany z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń oraz formalności – zapewniała naczelnik.

GDZIE JEST RADA GOSPODARCZA?

Z kolei przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz zastanawiał się nad rolą powołanej kilka lat temu przez burmistrza Rady Gospodarczej. Dociekał, czy wypracowała ona koncepcję rozwoju miasta i przedstawiła ją włodarzowi. - Chcielibyśmy ją poznać i chętnie byśmy do niej się odnieśli – mówił Łachacz. Zauważał, że dyskusja o sytuacji gospodarczej Szczytna zbiega się w czasie z zamiarem podniesienia podatków od nieruchomości. - Musimy do tego podejść racjonalnie, żeby nie zniechęcić przedsiębiorców – postulował. W odpowiedzi skarbnik Alina Gajkowska przypominała, że dzięki odejściu od różnicowania stawek w zależności od zajmowanej pod działalność powierzchni, część przedsiębiorców zapłaci mniejsze daniny. - To wynika z mocy przepisów, jesteśmy do tego zobligowani, a nie obniżamy im podatki sami z siebie – ripostował Łachacz.

Wiceburmistrz Ilona Bańkowska zauważała natomiast, że to nie wysokość stawek podatku od nieruchomości powoduje wzrost liczby podmiotów rezygnujących z prowadzenia działalności. Przypominała, że danina ta w mieście nie była podnoszona od trzech lat. - Liczba podmiotów spadła w związku z pandemią i niestabilnością podatkową na szczeblu krajowym – akcentowała wiceburmistrz.

(ew){/akeebasubs}