Wreszcie rusza budowa pierwszego, biegnącego przez teren miasta i gminy Szczytno, odcinka ścieżki rowerowej na nieczynnej linii kolejowej do Biskupca. Zadanie wykona konsorcjum, którego liderem jest szczycieński Zakład Usług Transportowych Mirosława Głażewskiego, a partnerem – ostrołęcka „Ostrada”.
WYKONAWCA ZA TRZECIM PODEJŚCIEM
To z pewnością dobra wiadomość dla miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu. Po wielu perturbacjach, wreszcie rusza budowa pierwszego, liczącego 8,1 km odcinka ścieżki rowerowej na nieczynnej linii kolejowej do Biskupca. Będzie ona wiodła przez tereny miasta i gminy Szczytno. Wartość zadania to ponad 3,1 mln złotych. Wykonawcę udało się wyłonić dopiero za trzecim podejściem. W ramach pierwszego przetargu, ogłoszonego jeszcze jesienią ubiegłego roku, wpłynęła tylko jedna oferta, opiewająca na blisko 5 mln złotych, podczas gdy powiat na realizację inwestycji zarezerwował nieco ponad 1 mln. Z tego powodu postępowanie zostało unieważnione. Podobnie stało się w przypadku drugiego przetargu. Przystąpiły do niego dwie firmy, ale zaproponowane przez nie kwoty w wysokości 3,6 oraz 3,8 mln zł nadal znacząco przewyższały przewidziane na ten cel środki. W trzecim podejściu zgłosiło się trzech oferentów.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NASZ PRODUKT TURYSTYCZNY
Podpisanie umowy z wykonawcą miało miejsce w poniedziałek. Jeszcze tego samego dnia odbyło się przekazanie mu placu budowy. - Cieszymy się, że zadanie zrealizuje nasza lokalna firma – podkreśla starosta Jarosław Matłach, nie kryjąc zadowolenia, że po wielu trudach udało się wreszcie rozpocząć inwestycję. - Będzie to jeden z większych, jeśli nie największy produkt turystyczny naszego powiatu – mówił, dodając, że ścieżka może być wykorzystywana przez cały rok. W sezonie letnim korzystać z niej będą rowerzyści, a zimą, jeśli spadnie śnieg, również miłośnicy nart biegowych.
W ramach zadania na dawnym nasypie kolejowym Szczytno – Dźwierzuty – Biskupiec powstanie trasa rowerowa o nawierzchni asfaltowej. Ścieżka będzie dwukierunkowa, o szerokości 3 metrów, na podbudowie z kruszywa. Do tego przewidziano obustronne pobocza o szerokości pół metra o nawierzchni trawiastej i dwustronne pasy trawiaste bez krzewów i drzew szerokości 1 metra. Zaplanowano również montaż urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym oznakowania pionowego i poziomego, konserwację zieleni, rowów i przepustów pod nasypem wzdłuż ścieżki. Remontu doczekają się dwa wiadukty kolejowe znajdujące się na tym odcinku, jeden murowany, drugi – stalowy. W pobliżu dawnego dworca w Ochódnie wybudowane zostanie miejsce obsługi rowerzystów wraz z wiatą, koszami na śmieci oraz parkingiem na 12 jednośladów oraz tablicami informacyjnymi. Projekt realizowany jest w partnerstwie z miastem, które przekazało powiatowi dotację w wysokości 214,5 tys. złotych.
CZY „OSTRADA” SIĘ WYROBI?
Termin wykonania pierwszego odcinka ścieżki upływa 31 października, ale starosta ma nadzieję, że uda się to zrobić szybciej. - Finansowo jesteśmy przygotowani na wcześniejsze zakończenie tego etapu – zapewnia. Z tym jednak może nie być łatwo, bo partner konsorcjum, firma „Ostrada”, słynie z nieterminowego wykonywania prac na naszym terenie. Mirosław Głażewski uspokaja, że jest na taki wariant przygotowany. - Umowę z „Ostradą” mamy tak skonstruowaną, że jeśli nie wywiąże się z zobowiązań, to weźmiemy kogoś innego – zdradza. Poza tym ostrołęcka firma ma za zadanie jedynie położyć nawierzchnię asfaltową na ścieżce, co nie powinno być dla niej wielkim problemem.
KIEDY CIĄG DALSZY?
Wciąż nie wiadomo, kiedy ruszą prace na najdłuższym, bo liczącym ponad 20 km, odcinku ścieżki biegnącym przez teren gminy Dźwierzuty. Projekt powiatu złożony w ramach programu współpracy transgraniczej z Rosją znalazł się na liście jedenastu w kraju zakwalifikowanych do dofinansowania, którego wysokość sięga 90%. - Czekamy na wezwanie do podpisania umowy. Myślę, że nastąpi to lada moment – mówi Agata Popielarz – Dzielińska, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Zamówień Publicznych w szczycieńskim starostwie. Dodaje, że i tym razem trzeba się liczyć z trudnościami z wyłonieniem wykonawcy. - Pieniędzy, które zakładaliśmy przeznaczyć na ten cel, będzie za mało – przyznaje naczelnik. Szacunkowy koszt tego etapu inwestycji opiewa jedynie na 3,6 mln złotych. Niewykluczone więc, że i w tym przypadku samorząd powiatowy będzie musiał dołożyć środki ze swojego budżetu.
(ew){/akeebasubs}
