Własne mieszkanie w zamian za regularne płacenie czynszu, bez konieczności zaciągania kredytu w banku – to główne założenie programu budowy lokali komunalnych, do którego przymierzają się władze Pasymia. Pierwszy blok z 12 mieszkaniami ma powstać na ul. Polnej.

KONIECZNA INTERWENCJA
Niewiele osób stać obecnie na zaciągniecie kredytu bankowego i kupno własnego mieszkania. Nie wszyscy też mogą skorzystać z rządowych programów, takich jak np. „Mieszkanie dla młodych”. Problem mają zwłaszcza osoby z niskimi dochodami, o małej zdolności kredytowej. Naprzeciw im chcą wyjść władze Pasymia. Przymierzają się one do realizacji programu budowy mieszkań komunalnych. Podobny, od kilku lat, z powodzeniem realizują już Mikołajki. Opiera się on na założeniu, że gminna spółka buduje blok z lokalami, które mieszkańcy mogą wykupić w systemie ratalnym spłacanym do spółki. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ
Zanim jednak miasto przystąpi do realizacji programu, przeprowadzi wśród mieszkańców ankiety. Pozwolą one poznać ich potrzeby oraz oczekiwania dotyczące planowanej inwestycji. - Najpierw sondujemy rynek, a dopiero później uruchomimy procedury – wyjaśnia wiceburmistrz. Jak mówi, to gminna spółka zaciąga kredyt na budowę bloku, a nie pojedynczy lokatorzy. - My bierzemy na siebie ryzyko i ciężar przeprowadzenia procesu inwestycyjnego. Program ma być adresowany głównie do ludzi młodych oraz do rodzin, których członkowie nie mają stałych umów o pracę. Takie osoby, jak zauważa wiceburmistrz, nie otrzymają kredytu bankowego. - My natomiast tych ludzi znamy i sprawdzamy ich zdolność do opłacania czynszu, w którym jest wykup – mówi Maria Cejmer. Po kilku lub kilkunastu latach lokator regularnie opłacający czynsz staje się właścicielem mieszkania. Wiceburmistrz, opierając się na danych z Mikołajek, podaje, że taki czynsz za ok. 50-metrowe mieszkanie waha się w granicach 800 złotych. Władze Pasymia liczą, że taka polityka mieszkaniowa w dłuższej perspektywie wpłynie na rozwój miasta. - Naszym interesem jest to, abyśmy mieli mieszkańców, aby przybywało dzieci. Zamierzamy też przyciągnąć osoby, które pracują na terenie naszej gminy, ale tu nie mieszkają – podkreśla wiceburmistrz. Ostrzega, że w przeciwnym razie Pasymowi grozi zapaść demograficzna i wyludnienie. - Praca i mieszkania to podstawa do tego, aby ludzie mogli się tu zagnieździć – uważa.
Władze Pasymia dysponują działką na co najmniej trzy bloki. Pierwszy, z 12-mieszkaniami, ma powstać na ul. Polnej. Trwają tam już podziały geodezyjne. Zdaniem wiceburmistrz lokalizacja jest bardzo dobra ze względu na bliskość dworca PKP oraz szkoły.
(ew){/akeebasubs}
