Prawdziwa miłość istnieje. Przedstawiamy parę, która już od pierwszego spotkania wiedziała, że będzie ze sobą na dobre i na złe.

Miłością pokonali przeciwności

25-letnia Marta Woroniecka i 23-letni Łukasz Brożek wraz z 10-miesięczną córeczką Julką tworzą kochającą się rodzinę. W swoim domu mają jeszcze 2 psy: Tequilę i Lunę. Wszyscy są zdrowi, szczęśliwi, ale nie zawsze było im łatwo. Historia ich niedługiego jeszcze związku obfitowała w wiele przeciwności i wylanych łez. Jednak wzajemna miłość i silne charaktery, pozwoliły pokonać życiowe zakręty.

Oboje pochodzą z Gliwic, a początek ich związku sięga lata 2013 roku. Pracowali wtedy w tej samej hurtowni: Marta na dziale ze słodyczami, a Łukasz jako ochroniarz. Tam się poznali. – Na początku tylko się mijaliśmy. Potem dostałem od Marty zaproszenie do grona znajomych na Facebooku i tak od „klikanego” słowa do słowa, doszło do spotkania przy kawie – opowiada Łukasz. Randka miała miejsce w grudniu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W tym samym czasie w życiu Marty pojawiła się Tequila – kundelka adoptowana z tymczasowego domu dla zwierząt. Niestety po około miesiącu zrodził się pierwszy problem. – Z powodu mojej pracy musiałam pieska zwrócić. Łukasz zaoferował, że mi w tym pomoże. Zawiózł Martę i psa do schroniska. W drodze powrotnej z oczu dziewczyny polały się łzy wzruszenia i tęsknoty. W związku z tym, chłopak wraz ze znajomymi, zorganizował kameralną imprezę, by rozweselić smutną koleżankę. – I od tej imprezy wszystko się zaczyna – wspominają oboje. Łukasz i Marta oficjalnie stali się parą. – Myślę, że ta historia z Tequilą tak bardzo nas do siebie zbliżyła. Łukasz widział już moje łzy, potem śmiech i tak się o wszystkim fajnie rozmawiało – opowiada troszkę wzruszona dziewczyna. Para postanowiła ze sobą zamieszkać. Niestety ściągnęło to na nich lawinę niepowodzeń. Okazało się, że na drodze do pełni szczęścia stanęła rodzina zakochanych. Zaczęły się przykre telefony od matki chłopaka, która nie zaakceptowała jego związku z Martą. Łukasz stracił pracę, dziewczyna natomiast dach nad głową. Do ich układu zaczęły wkradać się nerwy i para na jakiś czas postanowiła od siebie odpocząć. Jednak miłość dała o sobie znać, i po 2 miesiącach starań Łukasza, młodzi znów zapragnęli być razem. Wynajęli nowe mieszkanie, chłopak znalazł wreszcie pracę. W ich życiu znów pojawiła się suczka Tequila i ktoś jeszcze. – Tuż po moich 23. urodzinach okazało się, że jestem w ciąży – wspomina podekscytowana Marta. Niestety ani jej, ani chłopaka rodzice nie zaakceptowali tego faktu. – Jego mama bardzo mnie atakowała. Łukasz z kolei dostał od niej wielką burę. Zakochani nie mieli wsparcia bliskich. Wręcz przeciwnie, zostali przez nich odrzuceni. Z pomocą parze przyszli znajomi ze Szczytna. Pomogli im znaleźć tu stancję oraz nową pracę. I tak 1 czerwca 2015 roku, Łukasz Brożek, Marta Woroniecka oraz ich córeczka Julcia i 2 psy, stali się mieszkańcami naszego miasta. Uciekli tutaj aż ze Śląska, by uchronić się przed problemami z rodziną. Choć musieli zerwać wszelkie kontakty z krewnymi, są bardzo szczęśliwi, bo mają siebie. Ich córka ma dziś 10 miesięcy, a Szczytno stało się ich domem. Miłość pokonała wszelkie przeciwności losu.

(kar){/akeebasubs}