Prowadzący gospodarstwo rolne w Borkach Rozowskich Grzegorz Jędrzejczyk jest najbogatszym samorządowcem w gminie Rozogi, a najprawdopodobniej również w powiecie. Z tytułu sprzedaży mleka zarobił w ubiegłym roku blisko 4 mln zł, a to nie jedyny jego dochód. W gminnej czołówce jest też inna rolniczka, Dorota Kulas.

Mleczny milioner z rekordowym dochodem
Grzegorz Jędrzejczyk ze sprzedaży mleka uzyskał w ubiegłym roku blisko 4 mln zł, z kolei Dorota Kulas (z prawej) uzyskała z gospodarstwa dochód w wysokości ponad 300 tys. złotych. Pokaźnym stanem posiadania może się również pochwalić skarbnik gminy Monika Zygadło – Banach

WÓJT

Wójt gminy Rozogi Grzegorz Kaczmarczyk zgromadził na koncie blisko 27 tys. złotych. Jest współwłaścicielem domu o powierzchni 69 m2 wartego 160 tys. złotych. Włodarz posiada dziewięć działek (wraz z tą, na której stoi dom), których wartość szacuje łącznie na blisko 590 tys. złotych. Przed objęciem urzędu był zatrudniony w firmie GEO-MAR, osiągając z tego tytułu dochód w wysokości niespełna 20 tys. złotych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Już jako wójt zarobił 144,4 tys. złotych. Grzegorz Kaczmarczyk jeździ 20-letnim oplem zafirą i ma do spłacenia niespełna 40 tys. zł pożyczki na remont domu.

ZASTĘPCA WÓJTA

Monika Grudziądz na ROR zgromadziła 10 tys. zł, na lokacie 3-miesięcznej – 100 tys. zł, ponadto posiada papiery wartościowe na łączną kwotę ponad 110 tys. złotych. Jest współwłaścicielką domu o pow. 110 m2 szacowanego na 600 tys. złotych. Z tytułu zatrudnienia uzyskała 197 tys. złotych. Posiada trzy samochody – opla insignię z 2014 r., hondę CR-V z 2009 r. i mazdę 6 z 2008 r.

SKARBNIK

Monika Zygadło – Banach pod względem stanu posiadania przebija zarówno wójta, jak i jego zastępczynię. Na koncie zgromadziła 250 tys. zł oraz 24,3 tys. euro. Jej zasób nieruchomości stanowią: dom o pow. 180 m2 wart 800 tys. zł, mieszkanie o pow. 43,90 m2 warte blisko 723 tys. zł, dwie nieruchomości gruntowe o pow. 76 m2 i 38 m2 zabudowane budynkami mieszkalno – usługowymi o pow. 120 m2 i 60 m2 warte odpowiednio 500 i 250 tys. złotych, stanowiące współwłasność małżeńską. Ponadto należy do niej jeszcze 86 m2 gruntu niezabudowanego na poprawę zagospodarowania terenu (20 tys. zł) oraz 54 ary gruntów rolnych (200 tys. zł).

Z tytułu zatrudnienia skarbnik zarobiła w minionym roku 129,2 tys. zł, ponadto uzyskała dochód ze sprzedaży nieruchomości w wysokości 60 tys. zł oraz darowiznę w wysokości 366,6 tys. złotych. Na jej flotę samochodową składają się volkswagen sharan z 2004 r. oraz honda CR-V z 2017 r. Skarbnik ma do spłacenia ponad 289 tys. zł kredytu na zakup mieszkania.

PRZEWODNICZĄCY RADY

Romuald Kaczmarczyk na co dzień sprzedawca w sklepie w Myszyńcu, zaoszczędził 17 tys. złotych. Jest współwłaścicielem domu o pow. 124 m2 o wartości 190 tys. złotych. Ma również liczące ponad 9 ha powierzchni gospodarstwo, którego wartość szacuje na 100 tys. zł, a także dom do rozbiórki o pow. 36 m2 i wartości 8 tys. złotych. Z tytułu umowy o pracę otrzymał 47,3 tys. zł, wpływ z diety radnego to 17,8 tys. zł, a umowy zlecenia – 2,2 tys. złotych.

INNI RADNI

Wśród radnych największym majątkiem może się pochwalić Grzegorz Jędrzejczyk, rolnik z Borków Rozowskich. Prowadzi tam na ponad 44 ha gospodarstwo warte 1,3 mln zł, specjalizujące się w produkcji mleka. Z jego sprzedaży w minionym roku uzyskał, bagatela, 3,9 mln złotych. To nie jedyny dochód radnego. Sprzedaż żywca przyniosła mu 24,4 tys. zł, a w ramach dopłat z ARiMR otrzymał 133,4 tys. złotych. Jak większość dużych rolników, radny ma do spłaty kredyty i pożyczki w łącznej wysokości ponad 550 tys. złotych.

Pod względem zamożności wyróżnia się Dorota Kulas, także prowadząca gospodarstwo rolne ukierunkowane na hodowlę zwierząt i uprawy. Jego powierzchnia to ponad 75 ha. Radna wartość gospodarstwa szacuje na blisko 4 mln złotych. Uzyskany z niego w ubiegłym roku dochód to ponad 312 tys. złotych. Ponadto Dorota Kulas otrzymała jeszcze ponad 180 tys. zł dopłat z ARMiR. Radna ma też niemałe oszczędności, bo na koncie zgromadziła ponad 221 tys. złotych. Podobnie jak Grzegorz Jędrzejczyk, aby rozwijać gospodarstwo, zaciągnęła kredyty, w tym na zakup ziemi i budowę obory. Do spłaty na koniec ubiegłego roku pozostało jej blisko 530 tys. złotych.

Okazuje się jednak, że rolnik rolnikowi nierówny. Na przeciwnym biegunie jest najmłodszy, zaledwie 20-letni radny – rolnik i uczeń technikum, Damian Krajza. Dzierżawi on 120 ha gospodarstwo o profilu wielokierunkowym. Nie podał jednak w oświadczeniu, czy przynosi mu ono jakikolwiek dochód. Radny nie dorobił się jeszcze innych nieruchomości, natomiast zdołał zaoszczędzić 40 tys. złotych.

Oprac. (ew){/akeebasubs}