KRZYŻACKIE POCZĄTKI

Około 1,5 km od Szczytna, przy drodze do Rozóg, nad rzeką Wałpuszą, znajduje się staw zwany nieoficjalnie Czerwonym Mostkiem.

Młyńsko - historia młyna
Pozostalości po jazie

Teren ten zagospodarowany został już przez Krzyżaków. Już w średniowieczu funkcjonował tu młyn - Osmel. Młyn ten był zapewne tak stary jak zamek, na potrzeby którego mełł zboże. Gdy zamek przestał istnieć młyn zachował swoją dawną nazwę. Miejsce to do 1945 r. nazywało się Hausmühle, a obecnie nosi nazwę Młyńsko.

Z 1530 r. pochodzi informacja o tym, że książę Albrecht mianował dzierżawcą Młyńska Nickela Wehra, który młyn, prawdopodobnie zniszczony w wyniku pożaru, na nowo pobudował. Za zboże mielone na potrzeby zamku miał on otrzymywać zapłatę, natomiast za zboże mielone na potrzeby ludności miał sobie zostawiać jego część. Dodatkowo musiał utrzymywać budynki młyna w dobrym stanie i rocznie tuczyć dla zamku trzy świnie oraz jedną dla siebie. Za pola uprawne i łąki płacił podatki, zgodnie z zapisem urzędowym. W przypadku gdy jego dzieci byłyby dobrymi i sumiennymi młynarzami, to miały gwarancję przejęcia młyna, jeśli nie, miał on przejść na własność urzędu, który mógł przekazać go nowemu młynarzowi. Dodatkowo zobowiązany był do płacenia dziesięciny na rzecz kościoła w Szczytnie. Opłata ta wynosiła od dwóch kół 30 szylingów i każdego komina 8 szylingów. W 1600 r. pracujący przy młynie sukiennik płacił 3 i ¾ marki podatku, a dziesięć lat później płacił 8 marek.

SPALONY I ODBUDOWANY

Zarastający staw

W 1619 roku Młyńsko na prawie chełmińskim nabyli mieszkańcy Szczytna. Młyn został spalony w trakcie najazdu polskiego (w lokalnej tradycji tatarskiego) z 1656 r. Odbudowano go w 1701 r. W połowie XVIII w. wieku działał tu też tartak należący do Brücknera, który w 1786 r. płacił rocznie 6 talarów podatku.

17 czerwca 1812 r. w młynie Hansa (Młyńsko) przebywało 70 francuskich żołnierzy szóstego korpusu z transportem parzenicy do zmielenia. Transport obsługiwali chłopi zabrani z Księstwa Warszawskiego. Żołnierze zamknęli chłopów, by nie uciekli, jednak ci podpalili młyn i w zamieszaniu udało im się zbiec.

W 1825 r. Martha Elisabeth Hanisch, (z domu Brückner) dała ogłoszenie, że wydzierżawi młyn na korzystnych warunkach. Od 1912 roku miejscową gospodę prowadził tu Michael Karpiński.

LINIA UMOCNIEŃ

P

Jeden ze stojących w pobliżu Szczytna blokhauzów

rzed pierwszą wojną światową w obawie przed kawalerią rosyjską pomiędzy jeziorami Sasek Wielki, Wałpusz, Marksoby i dalej aż do Rudczan wzniesiono system 36 blokhauzów (ceglanych wież ze stanowiskami strzeleckim dla piechoty). Umocnienia te nazwano Leśną Pozycją Szczycieńską.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Linia ta przechodziła przez Młyńsko, które pełniło ważną rolę, ponieważ osłaniało Szczytno od południa. Od południowo-zachodniej strony znajdowały się dwa blokhauzy i centrala telefoniczna, natomiast od północno-wschodniej strony wzniesiono trzy blokhauzy i również centralę telefoniczną. Gdy wybuchła wojna położona w pobliżu Szczytna linia została obsadzona przez szczycieńskich strzelców. 2 sierpnia 1914 r. w celu oczyszczenia przedpola dla blokhauzów młyn został spalony przez niemieckich żołnierzy. Właścicielowi obiecano solidne odszkodowanie, jednak młyn nie został już odbudowany. 21 sierpnia rozpoczęła się inwazja Armii Narew dowodzonej przez generała Samsonowa. Drogą z Myszyńca na Szczytno podążał VI korpus pod dowództwem generała Błagowieszczeńskiego. 22 sierpnia około południa odziały idącego na czele 62. Suzdalskiego Pułku Piechoty natknęły się pod Szczytnem na pas umocnień. Początkowo zasieki z drutu, zapory i stojące za nimi blokhauzy zrobiły na rosyjskich żołnierzach ogromne wrażenie. Jednak gdy się okazało, że Niemcy się wycofali, Rosjanie bez trudu je obeszli i przed wieczorem wkroczyli do prawie opuszczonego Szczytna. Po I wojnie światowej Niemcy zostali zmuszeniu do rozebranie większości umocnień. Do naszych czasów nie zachował się żaden z leśnych blokhauzów. Przetrwał natomiast solidniejszy wieżowy bunkier w Sasku Wielkim.

30 stycznia 1914 r. miasto kupiło ziemię po młynie. Nazwa Hausmühle przeszła na stojący przy szosie, przy drodze prowadzącej do jeziora Wałpusz, dom mistrza drogowego Schwidrowskiego.

Pod koniec wojny teren przylegający do rzeki i stawu został od strony Szczytna ponownie umocniony. W jego pobliżu wniesiono sieć mniejszych i większych betonowych bunkrów połączonych okopami. Przy moście usytuowano zaporę, resztki której nadal możemy oglądać. W pobliżu ciągnie się głęboki rów przeciwczołgowy. Przy Młyńsku od strony Płozów, przechodzi linia kolejowa, a w pobliżu znajduje się most kolejowy. Podobnie jak w trakcie I wojny światowej umocnienia te nie odegrały żadnej roli.

MIEJSKIE KĄPIELISKO

Na mapach z początku XIX i początku XX wieku widać, że główne rozlewisko znajdowało się od strony jeziora, po północnej stronie drogi. Mniejsza część z młynem znajdowała się po stronie południowej. W okresie międzywojennym w południowo-zachodniej części rozlewiska wykopano istniejący do dzisiejszego dnia staw, a na Wałpuszy zbudowano jaz. W okresie powojennym, w związku z zanieczyszczeniem szczycieńskich jezior Czerwony Mostek pełnił rolę kąpieliska miejskiego. Był systematycznie czyszczony i wysypywany piaskiem. Obecnie cała tafla stawu jest zarośnięta.

Niewiele osób wie, że w XIX w. istniał tu niewielki rodzinny cmentarz, na którym chowano miejscowych młynarzy. Z cmentarza tego do naszych czasów dotrwał jeden bezimienny grób.

(zdjęcia ze zbiorów autora){/akeebasubs}