Olimpijczyk przegrał z faworytem z Gietrzwałdu

Momenty to za mało
Zespół Olimpijczyka (po lewej stronie siatki) momentami stawiał opór faworyzowanym gościom, ale w sobotę było to za mało

Olimpijczyk Szczytno – KPS Gietrzwałd 1:3 (-19, 25, -10, -22)

Olimpijczyk: Zawalniak,  Myślak, Turkot, Jakubowski,  Kobus, Kowalewski, Olender (libero) oraz Kozłowski, Litwiejko, Olbryś, Piwowarski.

Po dłuższej przerwie kibice ze Szczytna mogli zobaczyć w akcji drużynę Olimpijczyka i co najmniej momentami gra gospodarzy mogła się podobać. W pierwszym secie –  a szczególnie w jego drugiej części - wyraźnie lepsi byli rywale, którzy grali skuteczniej nad siatką i popełniali mniej błędów. Najwięcej emocji przyniosła partia druga. Przez długie jej fragmenty zanosiło się na wygraną drużyny z Gietrzwałdu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 8-11, 11-17, 13-19, 15-21 – taki rozwój sytuacji nie zwiastował szczęśliwego końca. Udane bloki i kiwki przyjezdnych plus chaos w szeregach Olimpijczyka – ten set teoretycznie nie mógł skończyć się dobrze dla miejscowych. A jednak się skończył. Szczytnianie doprowadzili do stanu 20-21 (pomogły asy serwisowe Jakubowskiego), potem przetrzymali setbole dla gości i przy stanie 26-25 Kozłowski sprytnie obił blok, zdobywając decydujący punkt dla Olimpijczyka. Gdy można było oczekiwać, że miejscowi pójdą za ciosem, w partii kolejnej praktycznie nie istnieli i zdobyli zaledwie 10 punktów. Siatkówka to sport, w którym sytuacja może zmieniać się jak w kalejdoskopie, co pokazała partia czwarta. Niemal do jej połowy dominowali szczytnianie, sprawiający wrażenie bardziej skoncentrowanych od zawodników KPS-u. Goście doszli jednak na 11-11, a od stanu 15-15 zaczęli odskakiwać.  W końcówce Olimpijczyk próbował zniwelować stratę, która urosła do 5 oczek, ale całość zamknął nieudany serwis nieźle skądinąd grającego w sobotę Kobusa. 

Wenglorz Volley Lidzbark Warmiński - SMS Ostróda 3:2 (13, 19, -17, -22, 14), Cresovia Górowo Iławeckie-Energoutil Ełk 3:0 (23, 19, 20), Panorama Działdowo – Olimpia Kisielice 2:3 (-19, 17, 23, -23, -15). Pauzowała Masuria Volley Giżycko.{/akeebasubs}