Rozmowa z przewodniczącym Zarządu Powiatowego Platformy Obywatelskiej RP w Szczytnie Zbigniewem Kudrzyckim.
- W tym tygodniu minęło 20 lat od powołania do życia Platformy Obywatelskiej. Wielkiego świętowania nie było i to chyba nie tylko z powodu pandemii. Dziś partia wydaje się być w lekkim kryzysie.
- Jesteśmy największą partią opozycyjną. Niewiele ma taki staż jak nasza. W tym czasie inne ugrupowania powstawały w blasku fleszy, a potem znikały z politycznej sceny. Platforma wciąż funkcjonuje, osiągając poparcie w granicach 20-30%.
- W ostatnich dniach wasze szeregi się skurczyły. Odeszła Joanna Mucha do konkurencyjnego ugrupowania Szymona Hołowni. Czy za nią pójdą następni?
- Nie można tego wykluczyć. Pojawia się tylko pytanie: czy takie transfery będą na dłuższą metę służyć Hołowni? On przecież budował swój ruch, kontestując dotychczasowy układ polityczny. Pozyskiwał członków i sympatyków na fali sprzeciwu. Przejmowanie dziś polityków, którzy byli twarzami innych partii już wywołało bunt w strukturach lubelskiej i śląskiej jego ugrupowania.
- Dziś jednak poparcie dla niego rośnie, a notowania Platformy stoją w miejscu. Słychać także w samej Platformie o kryzysie przywództwa. Czy Borys Budka będzie w stanie poprowadzić was do zwycięstwa w kolejnych wyborach?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Tusk odchodząc namaścił na swego następcę Ewę Kopacz. Mam wątpliwości, czy była to właściwa osoba na właściwym miejscu. Potem jej miejsce zajął Grzegorz Schetyna, ale i w stosunku do niego pojawiły się głosy krytyczne. Coraz silniejsze było wewnętrzne oczekiwanie, żeby liderem został polityk młodszego pokolenia. Wybór padł na Borysa Budkę. Uważam, że teraz członkowie partii nie powinni kontestować jego pozycji, tylko uznać jego przywództwo i razem z nim działać na rzecz partii.
- Wielu sympatyków Platformy widzi w tej roli Rafała Trzaskowskiego.
- Osiągnął bardzo dobry wynik w wyborach prezydenckich i zapowiedział budowę ruchu społecznego, by poszerzyć elektorat Platformy. Decyzja o odroczeniu tej inicjatywy na kilka tygodni spowodowała, że entuzjazm ludzi został zaprzepaszczony. W tej sytuacji trzeba zadać pytanie czy kolejna zmiana przewodniczącego partii mogłaby przynieść coś pozytywnego? Czy są osoby mające predyspozycje do bycia przywódcą, a przede wszystkim czy chciałyby nim być?
- Joanna Mucha odchodząc w Platformy wytykała, że ta zamiast budować swój program ograniczyła się do bycia „antyPiSem”, czyli totalną opozycją.
- Grzegorz Schetyna, wypowiadając taką deklarację, pewnie nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji. To określenie przylgnęło do Platformy bardzo mocno.
- To był błąd?
- Ja bym tak nie powiedział. Uważam, że PO będzie w stanie wygrać wybory tylko wtedy, kiedy będzie miała pozytywny program dla Polski.
- Jakie największe wyzwania stoją dziś przed Platformą?
- Przede wszystkim należy znaleźć pomysł na Polskę. Trzeba na nowo określić priorytety, a przede wszystkim stworzyć ofertę dla większości Polaków, tak żeby poparli Platformę w najbliższych wyborach do Parlamentu. Ważną rzeczą jest też poszukiwanie formuły współpracy w opozycji. Platforma znajdująca się po tej stronie sceny politycznej powinna pełnić rolę odpowiedzialnej opozycji, zarówno w wymiarze krajowym i regionalnym.
- Na co wasza partia powinna zwrócić uwagę w naszym województwie? - Mimo dużych środków, które pozyskaliśmy z Unii Europejskiej i którymi tak bardzo chwali się rząd, nasze województwo otrzymało o 500 mln euro mniej na Regionalny Program Operacyjny niż w poprzedniej perspektywie. To pokazuje, że w naszym regionie mamy duże pole do działania. Tym bardziej, że z ostatniego rozdania rządowego funduszu inwestycji lokalnych nasze województwo otrzymało ok. 180 mln zł, a podkarpackie blisko 3 razy więcej. To znaczy, że nasz region, który należy do najbiedniejszych, wciąż nie jest traktowany na równi z innymi. A przecież w ramach programu Polski Wschodniej mieliśmy pozyskiwać więcej środków po to, by nadgonić stracony dystans do najlepszych.
- Do najbliższych wyborów pójdziecie razem z innymi partiami opozycyjnymi czy osobno?
- Metoda d`Hondta skłaniałaby do tego, aby pójść razem. Czy jednak pod jednym programem będzie mogła się podpisać lewica i PSL? Skończy się pewnie tak, że wszyscy pójdą oddzielnie.
- Jaka jest kondycja partii w naszym powiecie?
- Tak jak wszystkim, covid wyciszył nam aktywność. Nasze kontakty ograniczamy do rozmów telefonicznych. Niedługo powinny odbyć się wybory do władz regionalnych i powiatowych, ale niewykluczone, że zostaną przesunięte na przyszły rok. To będzie sprawdzianem prężności naszej organizacji. Dziś do Platformy w naszym powiecie zapisanych jest ok. 90 członków, a przypomnę troje z nas piastuje najwyższe funkcje w samorządzie (Jan Lisiewski - przewodniczący Rady Powiatu, Alicja Kołakowska - wójt gminy Świętajno, Zbigniew Kudrzycki - wójt gminy Rozogi – przyp. red.)
Rozmawiał
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
