Pisząc o artystycznych wydarzeniach Szczytna skupiam się najczęściej na kolejnych wernisażach artystów uprawiających wszelkie odmiany wizualnych dziedzin sztuki, czyli plastyki. To poniekąd także mój zawód, toteż współczesna, tutejsza twórczość w owej branży interesuje mnie najbardziej.

Muzyczne Szczytno

Wprawdzie rzadko bywam na uroczystych otwarciach kolejnych wystaw; czy to w MDK-u, Miejskiej Bibliotece, czy też w galerii WSPol, ale niemal zawsze oglądam owe ekspozycje kilka dni później, w spokoju i ciszy. Tymczasem sztuka to nie tylko plastyka, a jeśli mowa o naszym mieście, to powiedziałbym, że Szczytno „muzyką stoi”. I nie chodzi mi o legendarną już postać Krzysztofa Klenczona. Piszę o współczesności. Sam fakt, że od roku 1963 (ponad 50 lat) działa tu Szkoła Muzyczna I Stopnia im. Fryderyka Chopina jest dowodem popularności muzyki wśród dzieci i młodzieży. Oglądałem szkolny koncert jubileuszowy. Byłem także na kilku innych koncertach. Poziom znakomity i nie mam wątpliwości, że absolwenci szkoły dają sobie doskonale radę w późniejszym życiu zawodowym.

Przypomnijmy także, że cieszący się ogólnopolską sławą zespół HUNTER powstał w Szczytnie w roku 1985 z inicjatywy znakomitego gitarzysty i wokalisty Pawła Grzegorczyka, który nadal jest blisko związany z naszym miastem.

Wymienię jeszcze jedną z niezrównanych tutejszych osobowości artystycznych – Joannę Gawryszewską. Czegóż ta miejscowa pasjonatka nie potrafi! Poza tym, że sama znakomicie śpiewa, to skupia wokół siebie grono najlepszych. Pracuje także z dziećmi i młodzieżą. Założony przez nią w roku 2003 dziewczęcy chór szkolny „La Presto” pamiętam z występu na Litwie. Sukces. Obecnie zachwyca mnie niestrudzona działalność artystyczno-edukacyjna jej fundacji KREOLIA – KRAINA KREATYWNOŚCI. I jeszcze wiele, wiele innych działań muzycznych. Joanna i jej „artystyczne szaleństwo”, to w zasadzie odrębny temat, wart osobnego felietonu. A skoro wspomnieliśmy o chórze, to przypomnijmy, że w Szczytnie, od piętnastu lat, działa chór KANTATA, którego dyrygentem, od samego początku, jest jego założyciel Mariusz Pardo. Kilkakrotnie miałem okazję słuchać utworów w wykonaniu „Kantaty”. Szeroki repertuar w precyzyjnym wykonaniu. W roku 2013 chór otrzymał Grand Prix konkursu o puchar Prezydenta Miasta Olsztyna. Zasłużenie!

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Będąc w temacie „chóry” zamierzam napisać kilka słów o pani pochodzącej ze Szczytna. Znakomitej muzyczce o światowej sławie, od wielu lat mieszkającej w Lublinie. Obecnie piastuje ona godność Prorektora Uniwersytetu imienia Marii Curie- Skłodowskiej.

Urszula Bobryk, bo o niej chcę wspomnieć, jest absolwentką Akademii Muzycznej w Warszawie. Uczelnię ukończyła z wyróżnieniem. W roku 1983 związała się z Wydziałem Artystycznym UMCS w Lublinie. Tamże uzyskała w roku 1990 stopień doktora sztuk muzycznych. W roku 2005 została powołana na stanowisko profesora zwyczajnego. Pani profesor wkrótce potem otrzymała stanowisko dziekana Wydziału Artystycznego UMCS i była owym dziekanem do roku 2012, kiedy to mianowano ją Prorektorem ds. Studenckich. Czyli została Jej Magnificencją, bo tak tytułuje się rektorów wyższych uczelni.

Pani profesor zdążyła już wykształcić bardzo liczne grono dyrygentów odnoszących znaczące sukcesy w kraju i za granicą. Sama, jako artystka, w roku 1985 objęła kierownictwo muzyczne Chóru Akademickiego UMCS, który prowadzi do dzisiaj. Po trzydziestu latach jej artystycznych wysiłków jest to obecnie jeden z najbardziej znanych akademickich chórów w Europie. Urszula Bobryk prowadziła wykłady z dyrygentury na międzynarodowych Warsztatach Chóralnych w Madrycie oraz w Linz. Koncertowała ze swoim chóralnym zespołem w większości krajów naszego kontynentu, a także w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Jako naukowiec, pani profesor prowadzi obecnie bardzo interesujące badania na temat wykonawstwa muzyki współczesnej polskiej i zagranicznej.

Jej Magnificencja pochodzi ze Szczytna. W naszym mieście żyje i pracuje jej rodzona siostra. Piastuje poważne stanowisko i nie jest tutaj osobą anonimową. Zamieszczam zdjęcie pani profesor. Moim zdaniem jest ona uderzająco podobna do swojej siostry. No, ale niech to będzie zagadka dla czytelników. Ciekaw jestem, jak wielu z nich domyśli się, która z naszych szczycieńskich dam jest siostrą pani Urszuli Bobryk.

Andrzej Symonowicz

{/akeebasubs}