Zofia Szczucka złożyła rezygnację z dalszego pełnienia funkcji sołtysa Michałek. Swoją decyzję ogłosiła podczas sesji Rady Miejskiej w Pasymiu. Burmistrz Cezary Łachmański nie krył zaskoczenia, żałując, że lokalne środowisko traci tak zaangażowaną na jego rzecz osobę.
Zofia Szczucka zrezygnowała z pełnienia funkcji sołtysa Michałek. Swoją decyzję ogłosiła podczas odbywającej się w ubiegłym tygodniu sesji Rady Miejskiej w Pasymiu. Jako powód podała względy osobiste, zdradzając, że wyprowadza się z Michałek z końcem września. Zaskoczenia jej decyzją nie krył burmistrz Cezary Łachmański, podkreślając, że współpraca z sołtys układała mu się bardzo dobrze. - To wielka strata dla sołectwa – ubolewał, jednocześnie dziękując Zofii Szczuckiej za jej zaangażowanie i pracę na rzecz lokalnej społeczności.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zofia Szczucka w Michałkach zamieszkała w 2016 r., ale szybko zaskarbiła sobie zaufanie mieszkańców. Sołtysem była dopiero pierwszą kadencję. Wiele inicjatyw kierowała do najmłodszych mieszkańców sołectwa obejmującego także Miłuki. Z myślą o nich organizowała Dzień Dziecka, imprezy w świetlicy czy mecze. Starsi mieszkańcy mogli bawić się na tradycyjnych wiankach czy uczestniczyć w festynie z okazji 630-lecia założenia Michałek. Za jej kadencji udało się zrealizować kilka inwestycji w ramach funduszu sołeckiego, m.in. wyremontować dach świetlicy i dobudować do niej zadaszony taras. Ostatnio sołtys wiele uwagi poświęcała zagospodarowaniu miejsca wypoczynkowego w Miłukach, gdzie powstała służąca mieszkańcom wiata.
W rozmowie z „Kurkiem”, pytana o powody rezygnacji, Zofia Szczucka zdradziła, że wyprowadza się do Olsztyna, skąd pochodzi, a powodem są względy rodzinne. W Michałkach mieszkała wraz z 94-letnią mamą, którą się opiekowała. Niedawno jednak brat pani Zofii zabrał ją do siebie, właśnie do Olsztyna. - Chcę być blisko niej, a także dzieci i wnuczka – tłumaczy sołtys, dodając, że rozstanie z Michałkami nie przychodzi jej łatwo. - Sołtysowanie sprawiało mi wielką satysfakcję, bo lubię działać na rzecz ludzi – mówi pani Zofia.
(ew){/akeebasubs}
