- Trzeba najpierw przyoszczędzić, rozejrzeć się, a potem dopiero realizować duże inwestycje – tak politykę gminy Dźwierzuty na najbliższe lata określa przewodniczący rady Arkadiusz Nosek.
Radni gminy Dźwierzuty zatwierdzili wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Nie zapisze się on raczej złotymi zgłoskami. Zaledwie 2,5% wydatków, tj. 514 tys. zł zostało przekazanych na inwestycje. Nie dość tego, że kwota jest mała, to jeszcze największą w niej pozycję
(156 tys. zł) stanowiło zadanie, które okazało się bublem. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Ogółem dochody gminy wyniosły 21,2 mln zł, a wydatki nieznacznie przekroczyły 20 mln zł. Zadłużenie na koniec 2015 r. sięgało 7 mln zł, tj. 33% dochodów. To jeden, jak tłumaczy wójt Marianna Szydlik, z powodów, dla których gmina ograniczyła swoje inwestycje. - Chcieliśmy zmniejszyć nasze zadłużenie – tłumaczy wójt. Zapewnia jednak, że czas na inwestycje przyjdzie wkrótce. - Zależy nam, żeby je realizować, ale z udziałem środków zewnętrznych. Liczymy tu przede wszystkim na uruchomienie nowych programów z udziałem środków unijnych.
Ta argumentacja przekonuje radnych, którzy jednogłośnie udzielili wójt Szydlik absolutorium. - Trzeba najpierw przyoszczędzić, rozejrzeć się, a potem realizować duże inwestycje – podkreśla przewodniczący rady Arkadiusz Nosek.
(o){/akeebasubs}
