Po wyborach samorządowych w powiecie szczycieńskim została już tylko jedna niewiadoma. W niedzielę 4 listopada mieszkańcy Szczytna zdecydują w drugiej turze o tym, kto będzie burmistrzem miasta. W innych samorządach rozstrzygnięcia są znane. W naszym kurkowym podsumowaniu prezentujemy największych wygranych i przegranych wyborczego starcia.

WYGRANI

1. Sławomir Wojciechowski

Najwięksi wygrani i przegraniPalmę pierwszeństwa bezapelacyjnie przyznajemy wójtowi gminy Szczytno Sławomirowi Wojciechowskiemu. Sprawujący rządy już od 17 lat włodarz nie znudził się mieszkańcom, o czym świadczy liczba oddanych na niego głosów – 3952. Żaden ze startujących w tegorocznych wyborach kandydatów nie uzyskał takiego poparcia. W porównaniu do 2014 r., Wojciechowski zdołał przekonać do siebie o 34 osoby więcej, co z pewnością nie jest łatwe po tak długim okresie sprawowania władzy.

2. Sylwia Jaskulska

W wyborach do sejmiku zdobyła imponującą liczbę głosów. Zaufało jej 10 493 mieszkańców, co jest bez wątpienia powodem do zadowolenia i sprawia, że to ona wyrasta na postać nr 1 w gronie ludowców  powiatu szczycieńskiego. Na swój wynik Jaskulska ciężko zapracowała niebywałą aktywnością nie tylko w kampanii wyborczej, ale i całej mijającej kadencji, odbywając szereg spotkań oraz uczestnicząc w najważniejszych dla lokalnej społeczności wydarzeniach. Nie wiadomo tylko, czy zachowa wysoką funkcję w nowo wybranym sejmiku zdominowanym przez przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej.  {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

3. Jarosław Matłach

Sprawujący od trzech kadencji urząd starosty szef powiatowych struktur PSL ma powody do satysfakcji. Po pierwsze dlatego, że startując do Rady Powiatu z okręgu obejmującego Szczytno, uzyskał najwyższy wynik spośród wszystkich ubiegających się o mandat do tego gremium kandydatów. Zagłosowało na niego 1732 mieszkańców, podczas gdy cztery lata temu – 1254. Po drugie, ludowcy pod jego wodzą nie dali sobie wyrwać władzy w powiecie PiS-owi. Zdobyli dziewięć mandatów i choć to o cztery mniej w porównaniu do poprzednich wyborów, to i tak zdecydowanie więcej od konkurentów.

4. Alicja Kołakowska

Spośród włodarzy, którzy już w pierwszej turze zdecydowanie pokonali swoich konkurentów, miała najtrudniejsze zadanie, bo przyszło się jej zmierzyć z dwoma poprzednimi wójtami, Jerzym Fabisiakiem i Januszem Pabichem. Warto zauważyć, że obaj urzędy te sprawowali przez dwie kadencje, więc wydawało się, że będą niełatwymi rywalami i wielu spodziewało się w Świętajnie wyborczej dogrywki.

 

5. - 6. Sławomir Ambroziak, Cezary Łachmański

Podobnie jak Alicja Kołakowska, już w pierwszej turze nie dali szans swoim konkurentom, także byłym włodarzom – Bernardowi Miusowi i Krzysztofowi Otulakowskiemu. Ambroziakowi i Łachmańskiemu przyszło się jednak mierzyć tylko z jednym rywalem, stąd niższa pozycja od tej, którą przyznaliśmy wójt Świętajna. Obaj włodarze wprowadzili do rad zdecydowaną większość przedstawicieli swoich komitetów.   

7.-9. Marianna Szydlik, Grzegorz Zapadka, Zbigniew Kudrzycki,

Reelekcję zapewnili sobie również już w pierwszej turze, choć początkowo wydawało się, że w gminach Dźwierzuty i Rozogi rywalizacja będzie bardziej zacięta. Wszyscy troje mieli po dwóch konkurentów, lecz były to osoby bez większego samorządowego doświadczenia. Pozostaje tylko pytanie, czy tak wysokie wygrane to zasługa zwycięzców, czy skutek słabości ich rywali.

10.- 11. Krzysztof Mańkowski, Zbigniew Gontarzewski

Obaj panowie spotkają się w drugiej turze wyborów burmistrza Szczytna, co dla jednego, jak i drugiego jest dużym sukcesem. O ile Mańkowski, który prowadził bardzo dynamiczną kampanię, od kilku tygodni był wymieniany w gronie faworytów, o tyle na kandydata PiS-u, stawiało chyba niewielu. Który z nich przekona do siebie mieszkańców? Tego dowiemy się już po 4 listopada.

 

12. Henryk Żuchowski

Szef powiatowych struktur PiS-u dość szczęśliwie wywalczył miejsce w sejmiku, zdobywając 5 239 głosów. Choć wynik ten daje mu mandat, to jest zdecydowanie gorszy od tego, który uzyskała Sylwia Jaskulska.

 

13.-14. Rafał Kiersikowski, Tomasz Łachacz

Ubiegający się o mandat radnego miejskiego Rafał Kiersikowski z komitetu „Wszystko dla Szczytna” otrzymał 470 głosów. To rekord jeśli chodzi o wybory do Rady Miejskiej. Niewiele mniej, bo 440 głosów zebrał jego kolega z tego samego komitetu, Tomasz Łachacz. Takie wyniki to nie tylko powód do satysfakcji, ale też dobry argument o to, by ubiegać się np. o wysokie funkcje w radzie. 

PRZEGRANI

1. Danuta Górska

Rządziła miastem od 2006 r., a wcześniej przez cztery lata pełniła funkcję wiceburmistrza. Teraz, decyzją mieszkańców, żegna się z ratuszem. To jedyny z włodarzy w powiecie szczycieńskim, który nie zachowa władzy. Rozmiary jej klęski mogą zaskakiwać, bo nie zdołała ona dostać się nawet do drugiej tury, uzyskując spośród pięciorga kandydatów przedostatni wynik. Zagłosowało na nią niespełna 2000 tysiące mieszkańców, podczas gdy w pierwszej turze wyborów w 2014 r. - nieco ponad 4000. Gorycz porażki jest tym większa, że Górskiej nie udało się nawet zdobyć mandatu radnej. W okręgu, z którego startowała, dziewięć głosów więcej otrzymała Ewa Czerw.

2. Adam Krzyśków

Były wójt gminy Świętajno, radny sejmiku i poseł na sejm, tych wyborów nie będzie wspominał najlepiej. Nie udało mu się zdobyć mandatu radnego województwa z listy PSL-u, bo zabrakło 127 głosów. Czy to zmierzch kariery politycznej Krzyśkowa, czy może jeszcze powróci na salony władzy, pokaże czas.

 

3. Janusz Pabich

Były wójt gminy Świętajno miał nadzieję, że po czterech latach przerwy wróci do władzy, pokonując Alicję Kołakowską. Mimo dużego wysiłku włożonego w kampanię, zaangażowania, bywania na licznych imprezach oraz poparcia udzielonego mu przez PSL, nie przekonał do siebie mieszkańców. Nie pomogły też przeprosiny i obietnice, że będzie bardziej wrażliwy na ludzkie sprawy. Na Pabicha zagłosowało zaledwie 718 osób, o ponad połowę mniej niż na jego rywalkę. Być może o niepowodzeniu zdecydowała agresywna w stosunku do Alicji Kołakowskiej kampania, którą część mieszkańców przyjmowała z niesmakiem. 

4. Jolanta Cielecka

Skarbnik gminy Szczytno podjęła odważną decyzję, stając do wyborczego pojedynku z zawodnikiem wagi ciężkiej, Sławomirem Wojciechowskim. Startująca w barwach PiS-u Cielecka nie zdobyła jednak uznania mieszkańców, choć otrzymała 1115 głosów. Przegrana oznacza dla niej zniknięcie, przynajmniej na najbliższe pięć lat, ze sceny samorządowej, a przypomnijmy, że przez ostatnie dwie kadencje pełniła funkcję przewodniczącej Rady Powiatu. Pewnym pocieszeniem dla skarbnik może być to, że mandat do tego gremium zdobył jej małżonek, Adam.

5.  Krzysztof Otulakowski

Jego przegrana nie jest wielkim zaskoczeniem, bo przez minione cztery lata w ogóle nie brał udziału w życiu społecznym gminy Jedwabno, a swój start ogłosił niemal w ostatniej chwili. Być może to sprawiło, że w pojedynku z popularnym wójtem Sławomirem Ambroziakiem nie miał szans. Skalę klęski Otulakowskiego pokazuje to, że żaden z kandydatów do Rady Gminy z jego komitetu nie zdobył mandatu.

6. Bernard Mius

Długo zastanawiał się, czy walczyć o fotel burmistrza Pasymia, czy ubiegać się o mandat do Rady Powiatu. Ostatecznie wybrał to pierwsze, co nie wyszło mu na dobre, bo w starciu z Cezarym Łachmańskim przegrał z kretesem. Wybory pokazały, że lepszą dla siebie decyzję podjął inny samorządowy weteran, były długoletni wójt gminy Dźwierzuty Czesław Wierzuk. Odwrotnie niż Mius, zrezygnował z batalii o urząd dźwierzuckiego włodarza, wystartował do Rady Powiatu i zdobył mandat. Małym pocieszeniem dla byłego burmistrza może być to, że w odróżnieniu od Krzysztofa Otulakowskiego, wprowadził do rady dwoje kandydatów ze swojego komitetu.

7. Aneta  Lenard

Kiedy ogłoszono jej start w wyborach na burmistrza Szczytna, wydawało się, że może osiągnąć dobry wynik. Tak się jednak nie stało, na czym z pewnością zaważyła dość niemrawo prowadzona, bezbarwna kampania oraz słabość kandydatów z popierającego ją komitetu „Aktywne Szczytno”. Świadczy o tym najlepiej fakt, że dwoje z nich w wyborach do Rady Miejskiej otrzymało … zero głosów, a dwoje innych – po jednym. Samej Anecie Lenard również nie udało się zdobyć mandatu radnej. Z jej komitetu do rady dostał się tylko Paweł Krassowski. Przy takiej mobilizacji nie dziwi fatalny rezultat. 

8. Jerzy  Fabisiak

Były wójt gminy Świętajno, bardzo aktywny na posiedzeniach Rady Gminy, w czasie kampanii wyborczej tej aktywności nie wykazywał. Samo powieszenie plakatu to za mało na sukces. Fabisiak okazał się najsłabszy w gronie trzech kandydatów.

 

9. Józef  Zapert

Były wieloletni wójt gminy Rozogi zaliczył nieudaną próbę powrotu na scenę samorządową, tym razem do Rady Powiatu. Nie zdobył mandatu, podobnie jak pozostali kandydaci z komitetu „Nasz Powiat”.

 

 

 PECHOWCY

1. Rafał Wilczek

Kandydatowi na burmistrza Szczytna zabrakło zaledwie 44 głosów  do awansu do II tury i wyprzedzenia Zbigniewa Gontarzewskiego. Gorycz porażki może mu osłodzić zdobycie aż 8 mandatów do Rady Miejskiej przez kandydatów z jego komitetu „Wszystko dla Szczytna”. Wiele wskazuje na to, że znajdą się oni w nowej koalicji rządzącej miastem.

 

2.-3. Radne Wioletta Deptuła (gmina Wielbark) i Julita Dziczek (gmina Świętajno)

Obie panie nie przedłużyły mandatu na kolejne 5 lat tylko dlatego, że zabrakło im szczęścia. Po uzyskaniu takiego samego rezultatu przez dwoje kandydatów decydowało losowanie. W tym przypadku los uśmiechnął się do ich rywali.

4. Jerzy Topolski

Do zdobycia mandatu do Rady Powiatu znanemu lekarzowi zabrakło zaledwie czterech głosów. O tyle więcej zgromadził ich Adam Cielecki, mieszkaniec Olszyn, prywatnie małżonek skarbnik gminy Szczytno Jolanty Cieleckiej.

 

 

5. Wiesław Nosowicz

Były burmistrz Pasymia znajdzie się w tej kadencji poza Rada Miejską. To dlatego, że do zwycięstwa w okręgu zabrakło mu trzech głosów.

 

SZCZĘŚCIARZE

1.-3. Adam Szewczyk z Waplewa, Zbigniew Woźniak z Leśnego Dworu i Elżbieta Brzóska z Burdąga

Wszyscy troje nie musieli wcale zabiegać o głosy wyborców, bo nie mieli kontrkandydatów. W tej sytuacji mandat zdobyli automatycznie, bez procedury wyborczej.

4. Waldemar Zimny

Zaledwie 54 głosy wystarczyły mu do zdobycia mandatu do Rady Miejskiej w Szczytnie. Tymczasem aż 34 innych kandydatów, chociaż uzyskało więcej głosów, ten zaszczyt ominął. Np. Zbigniew Gontarzewski uzyskał ich trzykrotnie więcej – 161. Agata Biedrzycka – 153, Zbigniew Dobkowski – 143 (wszyscy PiS).  Wszystko przez ordynację proporcjonalną która, w pierwszej kolejności uwzględnia liczbę głosów oddanych na daną listę.

5. Barbara Bruździak

Sołtys Wielbarka zdobyła mandat do Rady Gminy z ramienia PSL dzięki uśmiechowi losu. On bowiem, w drodze losowania, decydował gdy dwoje kandydatów uzyskało ten sam rezultat.

Ewa Kułakowska, (o){/akeebasubs}