Trzech włodarzy z powiatu szczycieńskiego znalazło się w gronie 11 samorządowców z Warmii i Mazur wyróżnionych Odznaką Honorową za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego. Dodatkowy zaszczyt spotkał starostę Jarosława Matłacha, którego jednogłośnie wybrano na szefa Konwentu Powiatów Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Z okazji Dnia Samorządu Terytorialnego w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie wręczono Odznaki Honorowe za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego. Stanowią one wyraz uhonorowania za codzienną pracę na rzecz wspólnoty samorządowej oraz krzewienie idei samorządności.
Odznaczenia z rąk wiceministra Jacka Protasa i wojewody Radosława Króla otrzymało 11 osób, w tym aż 3 z powiatu szczycieńskiego. To były burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka, który sprawował swój urząd przez 22 lata, były wójt Rozóg, a wcześniej radny powiatowy Zbigniew Kudrzycki i Jarosław Matłach, od 22 lat nieprzerwanie radny powiatowy, a od 18 lat starosta szczycieński. Wcześniej także związany z pracą w jednostce samorządowej. Zaczynał w 1994 roku jako nauczyciel matematyki w Szkole Podstawowej w Wielbarku, a w latach 2001-2006 był jej dyrektorem.
Starostę Matłacha spotkało jeszcze jedno wyróżnienie {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Odbieram to jako wyraz wielkiego zaufania otrzymanego od koleżanek i kolegów starostów – cieszy się Jarosław Matłach. Będzie ich teraz reprezentował w spotkaniach z przedstawicielami władz wojewódzkich i centranych, a raz na kwartał organizował zebrania konwentu. Już w miniony poniedziałek spotkał się z wojewodą i marszałkiem, by ustalić formy współpracy. O jakie sprawy będzie zabiegał w pierwszej kolejności?
- Na pewno o lepsze kontrakty z NFZ dla naszych szpitali. Bo np. pomiędzy województwem mazowieckim a naszym jest pod tym względem przepaść. Za taką samą usługę tam płacą zdecydowanie więcej niż u nas – mówi starosta. Dużą bolączką samorządów są też niewystarczające subwencje oświatowe, do których muszą dopłacać coraz większe kwoty z własnych budżetów. Podobnie jest w przypadku subwencji drogowych.
Starostowie, w odróżnieniu od burmistrzów i wójtów, nie są wyłaniani w wyborach bezpośrednich, tylko głosami radnych. Jarosław Matłach uważa to za dobre rozwiązanie. - Na pewno silniejszy jest mandat zdobyty w wyborach bezpośrednich. W przypadku starosty, gdzie jego obszar oddziaływania jest dużo większy, lepiej jednak żeby był wybierany przez radnych. Wtedy jest większa gwarancja, że wydatki na poszczególne gminy będą rozłożone równomiernie – tłumaczy nowy szef Konwentu Powiatów.
(o){/akeebasubs}
