Z udziałem samorządowców, przedsiębiorców i urzędników odbyło się spotkanie konsultacyjne Strategii Rozwoju Południowych Mazur. Cztery powiaty i tworzące je 22 gminy szukają szansy, by wyrwać się z marazmu i zagrożenia marginalizacją.

Nie chcą poddać się marginalizacji
Według szacunków dyrektora ZDP Rafała Wilczka, na realizację „Via Masurii” potrzeba będzie 350-500 mln zł

W miniony czwartek w Cechu Rzemiosł Różnych odbyło się spotkanie konsultacyjne Strategii Rozwoju Południowych Mazur. Punkt wyjścia do jej opracowania stanowić ma przygotowana właśnie Strategia Terytorialna, określająca działania do roku 2050 na terenie sąsiadujących ze sobą powiatów: szczycieńskiego, nidzickiego, piskiego i działdowskiego. Autorzy dokumentu ze Związku Miast Polskich zapoznali przybyłych przedsiębiorców, samorządowców i urzędników z podstawowymi założeniami. Opierają się one w dużym stopniu na środowisku naturalnym i konkurencyjnej gospodarce skupionej głównie na produktach turystycznych. Tu problemem jest bardzo krótki sezon. Szansa na jego przedłużenie tkwi w usługach zdrowotnych i edukacyjnych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Niesprzyjającymi rozwojowi rejonu czynnikami jest też słabe skomunikowanie z najważniejszymi drogami w regionie. W tej sytuacji kluczowym rozwiązaniem byłaby budowa przebiegającej przez Mazury Południowe drogi - „Via Masuria”. Miałaby ona połączyć ekspresową „siódemkę” przez Nidzicę, Wielbark, lotnisko w Szymanach, Szczytno, Rozogi i Pisz z „Via Balticą”, drogą międzynarodową łączącą zachód i południe Europy z krajami bałtyckimi. - Realizacja tego projektu ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju gospodarczego południowych Mazur – mówił Rafał Wilczek, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie. Koszty przedsięwzięcia szacowane są na 350-500 mln zł. Trudno jednak będzie pozyskać tak olbrzymie środki, tym bardziej, że samorząd województwa nie wyraża zgody na wpisanie tego zadania do strategii Warmii i Mazur.

Podstawowym elementem wpisującym się w rozwój komunikacyjny naszego rejonu jest oczywiście port lotniczy w Szymanach. O jego planach rozwojowych, także z uwzględnieniem turystyki prozdrowotnej, mówił prezes spółki zarządzającej lotniskiem Wiktor Wójcik. Szerzej ten temat rozwijał Jarosław Klimczak, prezes Regionalnej Organizacji Turystycznej, zachęcając lokalnych decydentów do pójścia w tym kierunku. - Dziś cały cywilizowany świat jeździ się leczyć, a każdy kto oferuje usługi na profesjonalnym poziomie dobrze na tym zarabia – mówił prezes Klimczak. Przekonywał, że Mazury idealnie nadają się do realizacji takich przedsięwzięć. Jako przykład podawał 6-dniowe turnusy kardiologiczne połączone z kompleksową diagnostyką, które jako pierwsze w Polsce, już wkrótce będą organizowane na zamku w Rynie.

Na realizację takich zadań potrzeba niemało środków. Tu wszystkich na duchu podtrzymywała Sylwia Jaskulska, członek Zarządu Województwa informując, że w najnowszym rozdaniu unijnych funduszy dla województwa warmińsko-mazurskiego przewidziano 1 mld 731 mln euro.

(o){/akeebasubs}