Na dachu siedziby Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie” na ul. Narońskiego w Szczytnie ma powstać maszt telefonii komórkowej. Przeciw inwestycji protestują mieszkańcy okolicznych bloków, obawiając się szkodliwych skutków promieniowania emitowanego przez urządzenie. – Jeśli maszt nie powstanie u nas, to zbudują go w innym miejscu, ale wtedy spółdzielnia nie będzie otrzymywać prawie 3 tys. zł miesięcznie – mówi prezes Krzysztof Krakowski.

Nie chcą masztu na dachu spółdzielni
Czy na dachu siedziby SM „Odrodzenie” stanie maszt telefonii komórkowej? Mieszkańcy mówią stanowcze „nie”

PROTEST MIESZKAŃCÓW

Budowa stacji bazowych telefonii komórkowej w pobliżu ludzkich siedzib zawsze budzi emocje. Mieszkańcy obawiają się, że fale emitowane przez te urządzenia będą mieć negatywny wpływ na ich życie i zdrowie. Nie inaczej jest w przypadku ul. Narońskiego, niemal w samym centrum Szczytna. Tu, na dachu Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie”, ma powstać taki właśnie maszt. – Zainteresowana jego budową firma zgłosiła się do nas jakieś 1,5 – 2 lata temu – potwierdza prezes spółdzielni Krzysztof Krakowski. Inwestor wystąpił do miasta w sprawie wydania decyzji środowiskowej.

Przeciw budowie masztu protestują mieszkańcy ulic Narońskiego i Warszawskiej. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Planowana inwestycja budowy bazy telefonii komórkowej w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych zamieszkiwanych przez rodziny z małymi dziećmi i osoby starsze, czyli osoby z grupy o podwyższonej wrażliwości na negatywne oddziaływanie promieniowania z nadajnika, stanowi źródło bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia mieszkańców – czytamy w adresowanym do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego piśmie, pod którym podpisało się blisko 100 osób. Mieszkańcy powołują się w nim na stanowisko Najwyższej Izby Kontroli z 2016 r. Zgodnie z nim, nadajniki telefonii komórkowej mogą być groźne dla człowieka i powinny znajdować się z dala od miejsca zamieszkania, bo mogą powodować choroby nowotworowe i przyczyniać się do śmierci. Sygnatariusze pisma obawiają się, że planowana inwestycja znacznie obniży wartość należących do nich nieruchomości, przez co ich ewentualna sprzedaż może być utrudniona.

WSPARCIE RADNEGO I BURMISTRZA

Protest mieszkańców wspiera radny Arkadiusz Myślak. Ma żal do władz spółdzielni, że te nie przeprowadziły żadnych konsultacji społecznych przed podjęciem decyzji. – Nie można robić takich rzeczy, nie pytając ludzi o zdanie – uważa radny.

Poparcie dla mieszkańców deklaruje również burmistrz Krzysztof Mańkowski. – Jeśli jednak inwestor przedłoży wszelkie niezbędne dokumenty, to nie będę miał innego wyjścia, jak tylko wydać zgodę. Na razie robię wszystko, aby do tego nie doszło – zapewnia burmistrz, dodając, że na podjęcie decyzji ma 30 dni i przez ten czas może żądać od inwestora dodatkowych badań związanych choćby z oddziaływaniem masztu na środowisko. – Rozmawiałem też z prezesem spółdzielni, próbując go przekonać, żeby się z tego wycofał – zdradza Mańkowski.

JAK NIE TU, TO POSTAWIĄ GDZIE INDZIEJ

Niektórzy mieszkańcy podejrzewają, że do Szczytna dotarła już sieć 5G, a jej nadajniki znajdują się m.in. na wieży przy ul. Wileńskiej. Właściciel terenu zapewnia, że nic na ten temat nie wie

Prezes Krakowski jest jednak za tym, aby inwestycja doszła do skutku. Tłumaczy to względami finansowymi. – Inwestor zobowiązał się płacić nam niemałe pieniądze, bo prawie 3 tys. zł miesięcznie. Głupio byłoby to odrzucić – przyznaje. Dodaje, że spodziewał się protestów i właśnie dlatego nie przeprowadził konsultacji. – Z góry było wiadomo, jaki będzie ich wynik – mówi Krzysztof Krakowski. Nie wyklucza jednak, że pod presją mieszkańców spółdzielnia się ugnie i wycofa zgodę na dzierżawę dachu budynku, ale odbędzie się to ze stratą dla wszystkich. – Te pieniądze zostałyby wykorzystane z pożytkiem dla członków naszej spółdzielni. Uważam, że ta wieża i tak powstanie. Jak nie u nas, to choćby przy MDK-u albo na jakiejś prywatnej posesji w tej okolicy – nie ma złudzeń prezes.

OBAWY O 5G

Mieszkańców nurtuje jeszcze inny problem związany z podobnymi instalacjami. Chodzi o wykorzystanie najnowszej technologii ultraszybkiego internetu 5G. Jedna z mieszkanek na naszym profilu na Facebooku sugeruje, że maszty z takimi nadajnikami pojawiły się na bloku przy ul. Kętrzyńskiego i w pobliżu Lidla na ul. Wileńskiej. Pierwszym z budynków administruje TBS. Jego dyrektor Alfred Kryczało dementuje te pogłoski. – Tamtejsza wspólnota mieszkaniowa dostała dofinansowanie na termomodernizację i w ramach tej inwestycji będzie chciała zamontować na dachu panele fotowoltaiczne oraz korzystać z pomp ciepła – wyjaśnia dyrektor. Przypomina, że maszt telefonii komórkowej znajduje się na tym budynku już od lat. – Gdyby ktoś chciał montować na nim coś nowego, to poinformowałby nas i wspólnotę, a nic takiego nie miało miejsca – zapewnia Alfred Kryczało. Przy okazji informuje, że żaden maszt 5G nie powstał dotąd na terenie administrowanym przez TBS. – Ta technologia dopiero raczkuje. Na razie, jeśli gdzieś się ją wdraża, to w dużych miastach, a nie u nas - mówi.

Z kolei drugi „podejrzany” maszt znajduje się na terenie należącym do firmy Skraw – Met przy ul. Wileńskiej. Jej właściciel Wiesław Dzieżyk, który wydzierżawił operatorowi grunt, informuje, że wieża telefonii powstała jakieś 4 – 5 lat temu. – To obsługa masztu ma do niego dostęp. Nie zauważyłem, żeby coś nowego tam montowali, ale stuprocentowej pewności nie mam – mówi właściciel terenu.

Ewa Kułakowska

5G – CZY JEST SIĘ CZEGO BAĆ?

5G to technologia mobilna piątej generacji – standard sieci komórkowej będący następcą standardu 4G. Według strategii opublikowanej przez ministerstwo cyfryzacji w styczniu 2018 r., pierwszym miastem objętym siecią 5G miała być Łódź. Decydującym o jej wyborze był duży węzeł komunikacyjny w okolicach miasta i szereg usług opartych na sieci wprowadzonych przez lokalny samorząd.
Do 2025 r. wszystkie obszary miejskie i główne szlaki transportu lądowego mają mieć dostęp do sieci 5G. Wcześniej, bo w 2019 r. uruchomienie sieci dla swoich klientów zapowiedzieli przedstawiciele operatora Orange. Prace nad systemem prowadzi również T-Mobile Polska.
Wokół technologii krąży wiele teorii spiskowych mówiących o jej rzekomo szkodliwym wpływie na ludzkie zdrowie. Jedna z nich głosi, że to 5G osłabia system odpornościowy człowieka i zwiększa zachorowalność na koronawirusa. Z tego powodu w Zachodniej Europie w ostatnim czasie doszło do podpaleń masztów telefonii komórkowej. Przypadki takie miały miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie w ten sposób uszkodzono lub zniszczono już ok. 60 instalacji oraz w Holandii.
Według ekspertów badających mechanizmy dezinformacji, za rozpowszechnianiem teorii spiskowych na temat sieci 5G może stać Rosja.
(Źrodło: Wikipedia, Gazeta Wyborcza){/akeebasubs}