Władze gminy Jedwabno, mając już dość lawinowo płynących od mieszkańców skarg na zimowy stan utrzymania dróg, opublikowały w swoich mediach społecznościowych wykaz ich zarządców wraz z numerami telefonów, pod które należy kierować uwagi. Najwięcej zastrzeżeń, co raczej nikogo już nie dziwi, dotyczy odcinków powiatowych. - Z roku na rok jest coraz gorzej – skarży się mieszkanka Szuci Agata Tyc.

Nie do nas te pretensje
Co roku najwięcej skarg na zimowe utrzymanie dróg dotyczy odcinków powiatowych. Wójt Sławomir Ambroziak ma już dość zbierania za to batów od mieszkańców

JEST CORAZ GORZEJ

Stan zimowego utrzymania dróg w powiecie szczycieńskim co roku podnosi ciśnienie ich użytkownikom. A im warunki trudniejsze, tym więcej skarg i uwag. Często, zamiast bezpośrednio do zarządców, spływają one do urzędów poszczególnych gmin, gdzie gromy spadają na ich władze oraz podległych im urzędników. Najwyraźniej dość tej sytuacji mieli już w Jedwabnie. Tam, na początku stycznia, na oficjalnej stronie gminy w mediach społecznościowych zamieszczony został wykaz dróg wraz z informacjami, kto odpowiada za ich stan. Podano też numery telefonów, pod które należy zgłaszać uwagi. Wójt Sławomir Ambroziak nie kryje, że to skutek licznych zgłoszeń i skarg od mieszkańców. - Najwięcej z nich dotyczy dróg powiatowych – mówi włodarz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Jedną z dróg, których stan pozostawia wiele do życzenia jest odcinek z Szuci do Jedwabna. - To, co się na niej dzieje, woła o pomstę do nieba. Z roku na rok jest coraz gorzej – załamuje ręce Agata Tyc z Szuci, która prowadzi w tej miejscowości gospodarstwo rolne. Co drugi dzień przyjeżdża do niej mleczarka. Jej kierowca z trudem dociera na miejsce, pokonując śliską i zaśnieżoną nawierzchnię. - Dziś (poniedziałek 15 stycznia red.) pług pojawił się dopiero około 14.00. Na drodze istne lodowisko. Jak posypali ją piaskiem, to przejeżdżające samochody zaraz go rozwiały na boki – relacjonuje pani Agata. Nie lepiej, jej zdaniem, wygląda inna droga powiatowa Jedwabno – Pasym, którą wiele osób dojeżdża do pracy. Nasza rozmówczyni przyznaje, że pretensje kierowała do wójta. - Pytałam go, czy w naszej gminie nie ma piasku – mówi, zdradzając, że to ona po rozmowie z nim zasugerowała, aby zamieścił informację, komu mieszkańcy mogą zgłaszać zły stan dróg.

POWIATÓWKI NIE BĘDĄ JAK KRAJÓWKI

Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Szczytnie Rafał Wilczek zapewnia, że stara się reagować na wszystkie sygnały i zgłoszenia z terenu. Zaprzecza, aby drogi były posypywane tylko piaskiem, a nie solą. - Stosujemy mieszankę w stosunku 20:80 – tłumaczy, dodając, że gdyby sypano więcej soli, nawierzchnia szybko uległaby zniszczeniu. - Jesteśmy świadomi, że w niektórych wypadkach efekty naszych działań są niezadowalające – przyznaje. ZDP w pierwszej kolejności posypuje wzniesienia, zakręty, okolice przystanków i przejść dla pieszych. - Mieszkańcy oczekują, że nasze drogi będą utrzymane tak, jak krajówki. Tak się nigdy nie stanie – mówi dyrektor. Czy wobec tak dużej liczby skarg kierownictwo ZDP nie powinno wystąpić do Zarządu Powiatu o zwiększenie środków na utrzymanie dróg? Rafał Wilczek nie widzi takiej potrzeby. - Wtedy musielibyśmy zatrudnić więcej ludzi i dokupić sprzętu, który potem trzeba by było utrzymywać – mówi, zaznaczając, że w trudnych warunkach, jakie mamy obecnie, i tak nie byłoby możliwości dotarcia wszędzie w jednym czasie. Jako przykład podaje miejscowości na skraju powiatu, takie jak Kot czy Baranowo, gdzie aby dojechać sprzętem, trzeba pokonać nawet 30 kilometrów.

(ew){/akeebasubs}