Rada Miejska, podobnie jak kilka tygodni wcześniej Rada Powiatu, przyjęła stanowisko w sprawie utrzymania oddziału ginekologiczno – położniczego w szczycieńskim szpitalu. Kryteria przejęte przez ministerstwo zdrowia, które zamierza zamykać porodówki, w których rodzi się mniej niż 400 dzieci rocznie, uznaje w nim za niedopuszczalne i niebezpieczne.
Rada Miejska w Szczytnie jest drugim samorządowym gremium po Radzie Powiatu, które przyjęło stanowisko w sprawie utrzymania oddziału ginekologiczno – położniczego w szczycieńskim szpitalu. To reakcja na plany ministerstwa zdrowia, które zamierza likwidować porodówki, w których rodzi się mniej niż 400 dzieci rocznie. W ubiegłym roku w Szczytnie przyszło ich na świat niespełna 300 i nic nie zapowiada, aby w najbliższym czasie liczba ta się zwiększyła.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podczas październikowej sesji radni jednogłośnie przyjęli stanowisko broniące oddziału. Wskazują w nim, że szczycieńska porodówka dysponuje najwyższej klasy sprzętem oraz wykwalifikowaną kadrą. Radni podnoszą też, że centralne położenie szpitala w Szczytnie, umożliwia szybkie dotarcie do niego rodzącym kobietom ze wszystkich okolicznych gmin, co przekłada się na bezpieczeństwo ich oraz dzieci. Przyjęte przez ministerstwo kryteria określają mianem nieodpuszczalnych i niebezpiecznych.
Radny Andrzej Dziuban dopytywał, gdzie teraz trafi stanowisko rady. - To logiczne, że do ministerstwa zdrowia, bo tam się ten pomysł zrodził – odpowiadał mu przewodniczący rady Klaudiusz Woźniak. Z kolei radna Teresa Moczydłowska zauważała, że problem dotyczy nie tylko porodówek, ale i innych zamykanych oddziałów w szpitalach, jako przykład podając borykającą się z wielkimi problemami placówkę w Żywcu.
(ew){/akeebasubs}
