Piekarnia GS w Jedwabnie zakończyła produkcję. Jej wyroby cieszyły się dużym uznaniem nie tylko wśród mieszkańców, ale i turystów. Wypiekany przez nią chleb zachwalała m.in. Ewa Bem. Prezes GS Ryszard Dunajski konieczność zakończenia działalności piekarni tłumaczy względami ekonomicznymi, głównie wzrostem cen energii elektrycznej i węgla. W najbliższym czasie likwidacji ulegnie także istniejąca od 75 lat spółdzielnia.
EWA BEM NIE JADŁA LEPSZEGO CHLEBA
GS w Jedwabnie będzie kolejnym w powiecie, po Dźwierzutach i Pasymiu, który niebawem przejdzie do historii. Na razie spółdzielnia zamknęła swoją piekarnię, działającą nieprzerwanie od 75 lat. Produkowane przez nią pieczywo cieszyło się uznaniem nie tylko mieszkańców gminy, ale także wśród licznie wypoczywających tu w sezonie wakacyjnym letników. Chleb z Jedwabna chwaliła niedawno na łamach magazynu „Made in Warmia i Mazury” znana wokalistka Ewa Bem. Wspominając czasy, kiedy nie było jeszcze całodobowych sklepów, mówiła o tym, że: w sklepie GS trzeba było godzinę stać po genialny jedwabieński chleb. Do dzisiaj nie jadałam lepszego.
DZIĘKUJEMY RZĄDOWI
Obecna piekarnia GS mieściła się w budynku wybudowanym w 1982 r. Co zdecydowało o zakończeniu produkcji? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kadra piekarni licząca cztery osoby otrzymała już wypowiedzenia kończące się 30 listopada. Obecnie, jak informuje prezes, pracownicy wykorzystują jeszcze zaległe urlopy.
SPÓŁDZIELNIA TEŻ KOŃCZY DZIAŁALNOŚĆ
Likwidacji ulegnie w najbliższym czasie również spółdzielnia. Ryszard Dunajski przewiduje, że cały proces zakończy się latem przyszłego roku. Oprócz piekarni, ma ona jeszcze dwa sklepy w samym Jedwabnie. W latach świetności, jak wspomina prezes, punkty handlowe pod szyldem GS-u działały niemal w każdej wsi, nawet w tak małych miejscowościach jak Piduń. - Potem je prywatyzowaliśmy, najczęściej wydzierżawiając naszym pracownikom. Część z nich je z czasem wykupowała i funkcjonowała już na własną rękę – opowiada Ryszard Dunajski. Na początku lat 90. masowe włamania do słabo zabezpieczonych sklepów na wsiach powodowały, że ich prowadzenie stawało się nieopłacalne. - Nawet firmy ubezpieczeniowe nie chciały nas ubezpieczać – wspomina prezes.
Do likwidacji GS-u przyczynia się również napływ do gminy sieci marketów. Niektóre z nich, w odróżnieniu od punktów spółdzielczych, są otwierane także w niedziele i święta. Dziś spółdzielnia w Jedwabnie zatrudnia 17 osób. Budynek piekarni został wystawiony na sprzedaż. - Zainteresowanie nim jest, ale nikt już nie zamierza w nim prowadzić dotychczasowej działalności – informuje prezes Dunajski, który w GS-ie w Jedwabnie przepracował 50 lat.
TONA WĘGLA DROŻSZA NIŻ TONA MĄKI
Informację o likwidacji spółdzielni z żalem przyjmuje wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. - To wielka szkoda, bo produkty miejscowej piekarni cieszyły się dużą estymą wśród mieszkańców i letników. Rozumiem jednak decyzję kierownictwa GS, bo skoro tona węgla kosztuje dziś więcej niż tona mąki, to koszty prowadzenia tej działalności są ogromne – komentuje włodarz, licząc na to, że być może słynny jedwabieński chleb wróci jeszcze na lokalny rynek.
(ew){/akeebasubs}
