Stosunkiem głosów 9:5, przy jednym wstrzymującym, radni gminy Jedwabno odrzucili projekt uchwały o zamiarze połączenia Gminnego Ośrodka Kultury z Gminną Biblioteką Publiczną. Do jej przyjęcia namawiał ich wójt Sławomir Ambroziak, tłumacząc to m.in. względami oszczędnościowymi oraz większymi możliwościami w pozyskiwaniu środków zewnętrznych.

Nie połączą GOK-u z biblioteką
GOK i biblioteka mieszczą się w tym samym budynku, ale nadal będą funkcjonować jako odrębne instytucje

W porządku obrad piątkowej sesji Rady Gminy Jedwabno znalazł się projekt uchwały dotyczącej zamiaru połączenia Gminnego Ośrodka Kultury z Gminną Biblioteką Publiczną. Dzięki temu miałaby powstać jedna instytucja – Centrum Kultury w Jedwabnie, którym kierowałaby obecna dyrektor biblioteki. Wójt Sławomir Ambroziak tłumaczył, że uchwała ma jedynie charakter intencyjny i nie oznacza, że przekształcenie nastąpi od razu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Służy ona temu, aby gmina mogła wystąpić z prośbą o opinię do Krajowej Rady Bibliotecznej, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej oraz ministerstwa kultury – wyjaśniał. Dodawał również, że temat był dyskutowany od dłuższego czasu w kontekście tego, że dotychczasowy dyrektor GOK-u Jerzy Pałasz z końcem lipca przechodzi na emeryturę. - Za połączeniem przemawia to, że obie te instytucje mieszczą się w tym samym budynku. Po drugie, w sensie funkcjonalnym i wydatkowym pozwoliłoby to je skonsolidować, bo obie działają w sferze kultury – uzasadniał wójt. Zauważał, że są to najmniejsze instytucje w gminnej strukturze. Każda z nich składa się z dyrektora i dwóch pracowników. - Ze względu na zarządzanie, na możliwość pozyskiwania środków finansowych na ewentualne remonty, daje to plus – przekonywał Ambroziak.

Większości radnych argumenty włodarza nie przekonały. Stosunkiem głosów 9:5, przy jednym wstrzymującym, odrzucili projekt uchwały o zamiarze połączenia placówek. - Przemyśleliśmy ten temat, wysłuchaliśmy opinii i uznaliśmy, że szkoda z tego tytułu byłaby dla mieszkańców większa niż ewentualne oszczędności – tłumaczy swoje stanowisko radny Daniel Dunajski, jeden z tych, którzy byli przeciw. Według niego połączenie GOK-u i biblioteki odbyłoby się z uszczerbkiem zarówno dla jednej, jak i drugiej instytucji.

(ew){/akeebasubs}